nikt do nas nie zagląda :angryy:
A Sylinka czuje się coraz bardziej u siebie, ciągle pilnuje się stada,do którego zalicza również nas. Oczywiście z niewinną minką pakuje się do łóżka, a gdy jest wypraszana,wywala się kołami do góry.
Jest bardzo czujna i szczeka w obronie "swojego"domu.
Do nas się przytula i wita jak szalona nawet po 5 minutach nieobecności.
We wtrorek sterylka i będę już robić ogłoszenia i Was prosić o pomoc.