Dzięki dziewczyny za zainteresowanie.
Powklejam zdjęcia ,chociaż fotograf to ze mnie kiepski :oops:
Sylinka coraz bardziej się otwiera, cieszy się na nasz widok,pakuje łapki na kolana i soebie do łóżka albo na skórzane kanapy :mad:.
Dziś przeszła samą siebie :evil_lol:.Wcisnęła się między mnie i Pokerka,gdy go czesałam i podstawiała się pod szczotkę.
Jest grzeczniutka, na spacerach pięknie chodzi na smyczy,reaguje na stój, jest czysta,zaczyna bawić się zabawkami.Sama słodycz.
Oboje z mężem baaardzo ją lubimy.Musi pójść do domku najlepszego pod słońcem.
Te psiaki schroniskowe zawsze są niejadakami. Gotuję jej mięsko z ryżem albo makaronem i jarzynami,ma suche w misce.Dostała tez mięsne kostki do pogryzienia.Widzę,że ona chętnie by jadła to co my ze stołu.Ale nie chcę jej do tego przyzwyczajać.Nasze psy nie są nauczone żebraniny chociaż ciągle próbują to robić.