poszperałam na wątku i okazało się,że sunia w tamtym domku po tygodniu zaczęła siusiać do łóżka i warczeć na rezydenta.W schronie trudno zaobserwować co z siusianiem ,bo pewnie nie chodzi na spacery tylko siusia tam gdzie jest. W jej sytuacji przydałby się DT,żeby ją lepiej poznać w warunkach domowych.
Poczekam co napiszą opiekunki suni.Chciałabym,żeby sunia znalazła domek,ale nie mogę tych faktów ukryć przed panią,biorąc pod uwagę jaki kawał trzeba by ją wieźć.
Figa33, dzięki za chęć pomocy.
To zajmowanie się zwierzakami,a szczególnie adopcje to cholernie odpowiedzialna i stresująca sprawa.Ale cóż , jak się mówi A, to trzeba powiedzieć ZET.