byłam u dr Kiełbowicza. Powiedział co następuje:
1. Biszkopt nie był u niego operowany.
2.Leki dostawał od niego tylko te,które zapisał na kartce dla Was
3.Zdjęcia ma w komputerze,ale ma zepsuty sprzęt i nie może ich przegrać,ale i tak to niczego nie zmieni,ponieważ nie może się zmienić.
4.Dalsze podawanie dotychczasowych leków bez kontroli może zaszkodzić psu.
5.Napisał mi po łacinie rozpoznanie,które należy pokazać kolejnemu wetowi.
To jest to rozpoznanie:UVEITIS, KERATITIS PIGMENTOSA,VASCULARISATIO ,
AUTOAGRESIVA ???