pozwolę sobie na wtrącenie..., wetem nie jestem ,ale widziałam Itusia i pisałam,że on ma trwałe zmainy w kręgosłupie, które i tak uniemożliwią sprawne poruszanie się.
Wiem,że chcecie wszystko dla niego zrobić i chwytacie się jak tonący brzytwy,ale ja czarno widzę jego możliwości w chodzeniu.Przy takich nieprawidłowościach neurologicznych , po tak długim czasie od urazu zmiany są nieodwracalne.:-(
Piszę prosto z mostu, bo żal mi Waszych wysiłków i finansów i późniejszego rozczarowania.
W moim odczuciu lepiej przeznaczyć finanse na wózek i pilnowanie układu moczowego, bo przy niewydolnym pęcherzu moczowym dojdzie do infekcji dróg moczowych, a potem niewydolności nerek.
Te mechanizmy są takie same i ludzi i u zwierząt.