Jump to content
Dogomania

Poker

Members
  • Posts

    84880
  • Joined

  • Last visited

  • Days Won

    153

Everything posted by Poker

  1. Pamiętajcie ,że SZafir ma u mnie jeszcze 25 zł, jak wrócę to wołajcie o wpłatę.
  2. [quote name='Lucyna'] Zauważyłam zmianę tematu wątku, super ...[/quote] Się zadziałało :eviltong:
  3. Jakie cudo z niego :loveu:, musi znaleźć super domek, dużo ludzi lubi rudzielce. Na 3. zdjęciu ma bardzo czerwone lewe oczko, czy juz jest lepiej?
  4. nikt tu nie jest maniakiem tylko dom , który puszcza psa samopas jest nieodpowiedzialny i nie zasługuje na psa. Powinien być zgłoszony jako nie zapewniający mu należytej opieki pomijam bezpieczeństwo psa, to możw in narazić czyjeś życie wybiegając na jezdnię.Kierowca nie chcąc go przejechać , może spowodować wypadek.czy ludzie naprawde nie mają wyobraźni?
  5. też nie wiem co lepsze,ale chyba jednak Dt , niech sunia trochę odpocznie od klatki. Ponieważ Rak daje szwy rozpuszczalne, to kontrola przy dobrym gojeniu się nie jest konieczna. Mam Moniki083 nie ma daleko do schronu, może by się zdecydowała zawieźć suńkę na sterylkę i zapewnić jej opiekę potem.Ważna jest pierwsza doba, korzystny pewnie byłby wtedy weekend. Głównodowodzącą jest kikou , więc niech decyduje. Może by w koncu jakieś imię jej nadać?
  6. [URL="http://www.dogomania.pl/forum/members/41786.html"]sacred PIRANHA[/URL], wielkie dzięki, :multi: mam nadzieję,ze chłopak szybko dojdzie do siebie i jeszcze szybciej znajdzie go cudowny domek. :evil_lol:
  7. W takim razie dziękuję jeszcze baaaaaaaaaaaaardzo p.Dorotce :loveu: Autorka mejla, pani Lidka dostała w podziękowaniu osobny post powyżej z bukietem dla niej
  8. super :multi:, to się nazywa zdecydowanie :evil_lol: Wszystko będzie dobrze. Nie ma żadnego psa do przewiezienia na tej trasie.Szkoda pustych przebiegów,szczególnie ,ze p.Agnieszka deklarowała chęć pomocy w transportach psów.
  9. ale super wieści :multi::multi: Diego, nie narozrabiaj łobuziaczku ,plizzzzzzzzz
  10. Dziękuję jeszcze za danie szansy CZupurce i za zabranie jej do miejsca ,gdzie mogła czekac na swoje szczęście ,jeszcze kilku osobom, które się do tego przyczyniły, a więc Edi 100, Maksiorek, Madziek i jeszcze ważnej pani ,której imienia ,nie znam [IMG]http://img19.imageshack.us/img19/838/809720qp789lf9vzzo7x.gif[/IMG]
  11. wracamy 6 września i myślę,że 8 mogę ją wziąć.
  12. Przeczytałam jeszcze raz drugi list i powiem ,że się poryczałam :placz: ze szczęścia,że KTOŚ się jednak znalazł , kto pokochał małą Zołzę i dał jej szansę na cudowne życie. DZIĘKUJEMY z całego serca pani Lidce :loveu::loveu::loveu: [IMG]http://img197.imageshack.us/img197/6512/91105wizankaroweregifffr.gif[/IMG]
  13. wiosenko, oczywiście ,że najważniejszy jest czas poświęcany psom. Wiesz,że ciotki lubią głowę czasem kręcić, bo przeżywają los psiaka, to tak mamusie i ich daleko będące dzieci :evil_lol: dobrze,że wyjaśniłaś co i jak,ale przezorny zawsze ubezpieczony i lepiej wiedzieć jaki wózek sunia potrzebowałaby w razie gdyby cos się stało nieodwracalnego. Jeżeli masz zdjęcia w kompie, to można je wysłać do dr Szczypki z zapytaniem czy się zgodzi zaocznie skonsultować.Jego adres to [email][email protected][/email] Ale nie powołujcie się na mnie , bo ja z nim o Molly nie rozmawiałam i teraz nie zdążę, bo wyjeżdżam.
  14. Dr Szczypka ma owczarka , ślicznego :evil_lol: Zdjęcia to bym pokazała raczej dr Atamaniukowi, z dużym doświadczeniem i nie mniejszym sercem. Jak by ktoś z nią przyjechał, to możemy udzielić noclegu u nas .Mieszkamy blisko weterynarii i gabinetu dr Szczypki.
  15. to cieszymy się razem :multi::multi::multi::multi::multi::multi:
  16. i jeszcze jedno cudeńko u majgi, tylko czy ona chce go naprawdę oddać, to nie wiem i wcale sie nie dziwię. [url]http://www.dogomania.pl/forum/f28/lodz-male-cudo-skrzywdzony-szorsciak-remik-vel-killer-szuka-domu-141684/index38.html[/url]
  17. zwariować można :loveu::loveu:
  18. z gliwic jest Bonsai88, robiła kiedyś wiztyę na moją prosbę.
  19. a to jeszcze jeden mejl w odpowiedzi na moje pytania Witam! Długa historia :-) Czupurka w schronisku pojawiła się niedługo po tym, jak zaczęłam tam pracować. Nie zwróciłam na nią jakiejś specjalnej uwagi, ot kolejny zdradzony przez człowieka nieszczęśnik. Miała na sobie szeleczki, siedziała w hotelowym boksie i nie reagowała na nikogo, tyle pamiętam. Potem przeniesiono ją do zwykłego boksu. Nie wiem jak zaczęła się nasza relacja, chyba od tego, że zauwazyłam że malutka niechętnie je schroniskowe jedzenie i jest chudziutka. Zaczęłam ją dokarmiać lepszym żarełkiem, potem jakoś tak się potoczyła, że Czupurka wybrała mnie na swojego opiekuna. Jest pieskiem niezwykle wiernym i oddanym, zaraz po wypuszczeniu z boksu pędziła co sił, szukała mnie, a jak znalazła to nie odstępowała ani na krok, co tworzyło problemową sytuacje, bo jak już była w poblizu, to żaden pies nie miał prawa się do mnie zblizyć. Potem zaczęłam ją zabierać ze sobą na kociarnie, na początku -katastrofa, ale potem Czupurka nauczyla się, że kotów ruszać nie wolno i w ostatniej fazie leżała sobie w kąciku, a koty spacerowały wokół niej zupełnie swobodnie ;-) Jest mądrym i pojętnym pieskiem. Pokochała mnie, a ja ją. Jednak mam w mieszkaniu 3 inne psy, plus 6 kotów i ze względów racjonalnych nie chciałam się na sunie decydować. Ogłaszałam ją gdzie się da, na allegro etc. Majqa z dogomani zrobiła jej śliczny opis i wkleiła na wielu portalach ogłoszeniowych, próbowalam ja także wyadoptować ludziom odwiedzającym schronisko, niestety przez 8 miesięcy nie znalazła się ani jedna osoba zainteresowana malutką :-( Na początku sierpnia szłam na urlop, na prawie 4 tygodnie i nie mogłam znieść myśli, że Czupurka zostanie przez ten czas "sama".Kiedy byłam w pracy, to prawie codziennie zabierałam ją na spacer i starałam się znaleźć chwilkę, żeby ją chociaż pogłaskać. Zawsze patrzyła na mnie smutno, kiedy zostawiałam ją w boksie. Kładła się na pleckach i zapierała wszystkim czterema łapkami, prosząc mnie bezgłośnie, żeby jej tam nie zostawiać. No i w końcu zlamałam się i zabrałam ją do siebie. Napiszę szczerze, gdyby znalazl sie jakis super dom, z super ludzmi, bez innych zwierzat, to z bolem serca oddam tam Czupurke, bo chciałabym, żeby miała jak najlepiej. Jesli nie, to zostanie u nas na zawsze. Jest dla mnie wyjątkowym stworzonkiem. Leży właśnie na podłodze koło kanapy i nastawia od czasu do czasu strzępiaste uszka :-) Kontrola sytuacji musi być :-) pozdrawiam Lidka Kochana kobieta :loveu:, może jednak juz zostanie w tym domku :roll:
  20. a może ten psiak? [url]http://www.dogomania.pl/forum/f1155/mix-yorka-w-schronisku-kto-zdobedzie-jego-zaufanie-142817/#post12682044[/url]
  21. zajrzyj na ten wątek, może jakiegoś psa podeślesz chętnym. [url]http://www.dogomania.pl/forum/f97/poszukiwana-suczka-do-6kg-kudlata-puszek-okruszek-144066/[/url]
  22. [quote name='sacred PIRANHA']n Poker no siuśki siuśki, ale te siuśki kiedyś dorosną i miejmy nadzieję, że nie zgłupieją tylko będą takimi fajnymi ludzmi jak ty:loveu:[/quote] ale sie podlizuje starszakom :eviltong:
  23. W odpowiedzi na moje pytanie o Czupurke dostałam taka odpowiedź Witam! Czupurka radzi sobie ok, w domu jest naprawdę w porządku, zaakceptowała stado, ataki zdarzają się b. rzadko (raz na 3-4 dni), głownie w sytuacji "jedzeniowej". Są to ataki na inne zwierzaki, nigdy na mnie. Zwierzaki szybko ją zaakceptowały i wiedzą, że jak Czupa je, to trzeba trzymać się z daleka :-) Do mojego tz tez jest milusia, byla tylko jedna sytuacja w ciagu pierwszych kilku dni pobytu. Wyszlam wieczorem z domu a Czupa pilnowala moich butow i rzucala sie na wszystko, co przechodzilo w poblizu, na tz tez. Teraz juz jest bardzo ok, zaakceptowala go jako drugiego opiekuna. I rozumie, że jak ktoś wychodzi, to jednak wraca. Duzo gorzej jest na dworze, zachowania suni są nieprzewidywalne, czesc ludzi akceptuje bez problemu, czesc atakuje bez wyraznej przyczyny, nie cierpi rowerow,innych psow i kotow. Zawsze jest w kagancu i na smyczy. Luzem biega w lesie, z dala od ludzi, jest wtedy przeszczęśliwa. Spi w łóżku, bardzo mnie pilnuje, jest posłuszna, reaguje na polecenia, uwielbia pieszczoty. Wygląda na szczęsliwą, ostatnio zaczęła się bawić z jednym z naszych psiaków, to w schronisku nigdy się nie zdarzało. Zdarza jej się załatwić w domu, ale wie, że tak się robić nie powinno, po "przestępstwie" idzie się schować i potrafi przesiedzieć w ukryciu kilkanaście minut. Na smyczy ciągnie jak potępieniec :-) Ogólnie, jest trudnym psiakiem, ale bardzo pieszczotliwym i kochanym :-) Mam nadzieję, że da sie nad nią popracować i osiągnąć jakieś efekty. Biorąc pod uwagę jej wiek, może to być trudne, ale będziemy się starać. Przed przybyciem do mnie miala wyczyszczone zabki i wycięty guzek w okolicy sutka, oddaliśmy go na histopatologie - na szczęście nie jest złośliwy. Szwy już ściągnięte, Czupa zapomniała o sprawie. Chetnie wkleje na forum, jakieś fotki malutkiej, jak znajdę chwilę czasu. Zaglądałam, ale watek trochę podupadł ;-) pozdrawiam serdecznie Lidka i co Wy na to?
  24. A może Zuza myśli ,że się pomyliłaś i zamiast jej zębole umyć tą szczotką, to ją czeszesz? :evil_lol:
×
×
  • Create New...