cały czas czytam wątek Itka, nie piszę bo całą stronę medyczną, przynajmniej dotychczas przewidziałam :-(, a tak chciałabym się mylić...Mam duże obawy,że z garbem nie da się już niczego zrobić. i Przypuszczam,że bez wózka nie będzie się poruszał nigdy,:-(
Byłoby cudownie , gdyby trafił do pani Ines.
Przykro mi to pisać,ale lepiej znać nawet najgorszą prawdę.Chociaż wyrocznią nie jestem :shake: