Ponieważ sunia była we wrocławskim schronisku należy sądzić,że pochodzi z terenu tego miasta.
Sama jestem ciekawa w jakich okolicznościach trafiła do schronu.Jest tak łagodna, grzeczna, spokojna, przyjazna i kulturalna,nie boi sie ludzi, a więc wygląda na to ,że nie zaznała krzywdy. Aż trudno sobie wyobrazić,że ktoś ją wyrzucił.
Cały czas się zastanawiam czy ona jednak komus się nie zgubiła albo najpierw nie została skradziona, a potem ze względu na ślepotę wywalona.
Dziewczyny, czy któraś może się dowiedzieć czegoś bliższego o przeszłości Tusi?