Jump to content
Dogomania

Poker

Members
  • Posts

    84516
  • Joined

  • Last visited

  • Days Won

    151

Everything posted by Poker

  1. to cieszymy się razem :multi::multi::multi::multi::multi::multi:
  2. i jeszcze jedno cudeńko u majgi, tylko czy ona chce go naprawdę oddać, to nie wiem i wcale sie nie dziwię. [url]http://www.dogomania.pl/forum/f28/lodz-male-cudo-skrzywdzony-szorsciak-remik-vel-killer-szuka-domu-141684/index38.html[/url]
  3. zwariować można :loveu::loveu:
  4. z gliwic jest Bonsai88, robiła kiedyś wiztyę na moją prosbę.
  5. a to jeszcze jeden mejl w odpowiedzi na moje pytania Witam! Długa historia :-) Czupurka w schronisku pojawiła się niedługo po tym, jak zaczęłam tam pracować. Nie zwróciłam na nią jakiejś specjalnej uwagi, ot kolejny zdradzony przez człowieka nieszczęśnik. Miała na sobie szeleczki, siedziała w hotelowym boksie i nie reagowała na nikogo, tyle pamiętam. Potem przeniesiono ją do zwykłego boksu. Nie wiem jak zaczęła się nasza relacja, chyba od tego, że zauwazyłam że malutka niechętnie je schroniskowe jedzenie i jest chudziutka. Zaczęłam ją dokarmiać lepszym żarełkiem, potem jakoś tak się potoczyła, że Czupurka wybrała mnie na swojego opiekuna. Jest pieskiem niezwykle wiernym i oddanym, zaraz po wypuszczeniu z boksu pędziła co sił, szukała mnie, a jak znalazła to nie odstępowała ani na krok, co tworzyło problemową sytuacje, bo jak już była w poblizu, to żaden pies nie miał prawa się do mnie zblizyć. Potem zaczęłam ją zabierać ze sobą na kociarnie, na początku -katastrofa, ale potem Czupurka nauczyla się, że kotów ruszać nie wolno i w ostatniej fazie leżała sobie w kąciku, a koty spacerowały wokół niej zupełnie swobodnie ;-) Jest mądrym i pojętnym pieskiem. Pokochała mnie, a ja ją. Jednak mam w mieszkaniu 3 inne psy, plus 6 kotów i ze względów racjonalnych nie chciałam się na sunie decydować. Ogłaszałam ją gdzie się da, na allegro etc. Majqa z dogomani zrobiła jej śliczny opis i wkleiła na wielu portalach ogłoszeniowych, próbowalam ja także wyadoptować ludziom odwiedzającym schronisko, niestety przez 8 miesięcy nie znalazła się ani jedna osoba zainteresowana malutką :-( Na początku sierpnia szłam na urlop, na prawie 4 tygodnie i nie mogłam znieść myśli, że Czupurka zostanie przez ten czas "sama".Kiedy byłam w pracy, to prawie codziennie zabierałam ją na spacer i starałam się znaleźć chwilkę, żeby ją chociaż pogłaskać. Zawsze patrzyła na mnie smutno, kiedy zostawiałam ją w boksie. Kładła się na pleckach i zapierała wszystkim czterema łapkami, prosząc mnie bezgłośnie, żeby jej tam nie zostawiać. No i w końcu zlamałam się i zabrałam ją do siebie. Napiszę szczerze, gdyby znalazl sie jakis super dom, z super ludzmi, bez innych zwierzat, to z bolem serca oddam tam Czupurke, bo chciałabym, żeby miała jak najlepiej. Jesli nie, to zostanie u nas na zawsze. Jest dla mnie wyjątkowym stworzonkiem. Leży właśnie na podłodze koło kanapy i nastawia od czasu do czasu strzępiaste uszka :-) Kontrola sytuacji musi być :-) pozdrawiam Lidka Kochana kobieta :loveu:, może jednak juz zostanie w tym domku :roll:
  6. a może ten psiak? [url]http://www.dogomania.pl/forum/f1155/mix-yorka-w-schronisku-kto-zdobedzie-jego-zaufanie-142817/#post12682044[/url]
  7. zajrzyj na ten wątek, może jakiegoś psa podeślesz chętnym. [url]http://www.dogomania.pl/forum/f97/poszukiwana-suczka-do-6kg-kudlata-puszek-okruszek-144066/[/url]
  8. [quote name='sacred PIRANHA']n Poker no siuśki siuśki, ale te siuśki kiedyś dorosną i miejmy nadzieję, że nie zgłupieją tylko będą takimi fajnymi ludzmi jak ty:loveu:[/quote] ale sie podlizuje starszakom :eviltong:
  9. W odpowiedzi na moje pytanie o Czupurke dostałam taka odpowiedź Witam! Czupurka radzi sobie ok, w domu jest naprawdę w porządku, zaakceptowała stado, ataki zdarzają się b. rzadko (raz na 3-4 dni), głownie w sytuacji "jedzeniowej". Są to ataki na inne zwierzaki, nigdy na mnie. Zwierzaki szybko ją zaakceptowały i wiedzą, że jak Czupa je, to trzeba trzymać się z daleka :-) Do mojego tz tez jest milusia, byla tylko jedna sytuacja w ciagu pierwszych kilku dni pobytu. Wyszlam wieczorem z domu a Czupa pilnowala moich butow i rzucala sie na wszystko, co przechodzilo w poblizu, na tz tez. Teraz juz jest bardzo ok, zaakceptowala go jako drugiego opiekuna. I rozumie, że jak ktoś wychodzi, to jednak wraca. Duzo gorzej jest na dworze, zachowania suni są nieprzewidywalne, czesc ludzi akceptuje bez problemu, czesc atakuje bez wyraznej przyczyny, nie cierpi rowerow,innych psow i kotow. Zawsze jest w kagancu i na smyczy. Luzem biega w lesie, z dala od ludzi, jest wtedy przeszczęśliwa. Spi w łóżku, bardzo mnie pilnuje, jest posłuszna, reaguje na polecenia, uwielbia pieszczoty. Wygląda na szczęsliwą, ostatnio zaczęła się bawić z jednym z naszych psiaków, to w schronisku nigdy się nie zdarzało. Zdarza jej się załatwić w domu, ale wie, że tak się robić nie powinno, po "przestępstwie" idzie się schować i potrafi przesiedzieć w ukryciu kilkanaście minut. Na smyczy ciągnie jak potępieniec :-) Ogólnie, jest trudnym psiakiem, ale bardzo pieszczotliwym i kochanym :-) Mam nadzieję, że da sie nad nią popracować i osiągnąć jakieś efekty. Biorąc pod uwagę jej wiek, może to być trudne, ale będziemy się starać. Przed przybyciem do mnie miala wyczyszczone zabki i wycięty guzek w okolicy sutka, oddaliśmy go na histopatologie - na szczęście nie jest złośliwy. Szwy już ściągnięte, Czupa zapomniała o sprawie. Chetnie wkleje na forum, jakieś fotki malutkiej, jak znajdę chwilę czasu. Zaglądałam, ale watek trochę podupadł ;-) pozdrawiam serdecznie Lidka i co Wy na to?
  10. A może Zuza myśli ,że się pomyliłaś i zamiast jej zębole umyć tą szczotką, to ją czeszesz? :evil_lol:
  11. A może Dżibi z wątku leni?przed obcięciem był kudłaczem, jest mały i słodki .
  12. Jeżeli oddaje dużo moczu i często, to znaczy,że pije dużo.A dlaczego pije? tego nie wiemy.Trzeba zbadać mu poziom cukru we krwi i oczywiście parametry funkcji nerek tzn.mocznik, kreatyninę i koniecznie fosforany w surowicy krwi.
  13. Od wiosny jest też niedaleko do Wrocławia.Jest dr Szczypka, myślę ,że dobry specjalista z ortopedii.Może by u niego jeszcze skonsultować?
  14. Molly będzie jeszcze rosła, więc potrzebuje wózek, który będzie rósł z nią. Biedna mała.:-(
  15. ale na tej dogo siuśki się udzielają :evil_lol:, z wyjątkami :roll: Jasne,że się zgadzam na przesunięcie środków Majki za sierpień dla Orena, dopłacam do nich obojga.A potem od września się zobaczy, może chłopak pójdzie też do domku .
  16. wątpię,żeby w schronie dało się ją odchudzić :shake: Dobrze,że to już Twój BYŁY :angryy:
  17. Jestem po rozmowie z dr Kiełbowiczem.Sunia będzie miała zabieg nie wcześniej niż pod koniec września z przyczyn zawodowych doktora. Gdyby nie to ,że wyjeżdżam, już by była u nas.Mó mąż jak usłyszał,że ona siedzi w szczeniakarni , to aż łzy w oczach miał.Musi biedulka jeszcze chwilkę zaczekać ,a potem będzie juz tylko lepiej. Po 20 wrzesnia mam się umówić na wizytę, doktor zleci leki jakie ma brać przed operacją i ustalimy dokładny termin. Może kikou jeszcze coś dopisze od siebie.
  18. [quote name='leni356']Oren jest już do adopcji :multi:[/quote] HURAAAAAAA :multi::multi::multi:, niech idzie do domku i będzie można następną bidę wyciągać :multi:
  19. BArdzo się cieszę,że Maja pojedzie do p.Agnieszki.Obie zasługują na siebie. Sunia będzie szybko wysterylizowana, rozmawiałyśmy o tym i nie wynikało z rozmowy,że pani liczy na opłacenie zabiegu.Chcą z TZtem pojechać po Maję. A Lena jest podobna do Mai tylko ze 3 razy większa.
  20. kikou, już chyba pisałam,że jesteś WIELKA, ale sie powtórzę [COLOR=Magenta][B][SIZE=6]W I E L K A[/SIZE][/B][/COLOR]
  21. [quote name='kikou']jutro ustale w schronisku terminy i szczegóły....[/quote] to jest konkretna kobieta :eviltong:
  22. [quote name='sacred PIRANHA']ciotki odezwała się do mnie pani z częstochowy, domek z ogrodem, brak małych dzieci, brak kotów, jest pies. Pani szuka pieska w typie Majki:cool3: umówiłam się z nią ze przekaze jej nr telefonu wszystkim którzy mają takie psiaki do adopcji...więc kto chce? tylko naprawdę to musi być piesek mały i kudłaty a nie z jednym odstającym kłaczkiem i mały jak sie skuli:diabloti:[/quote] podsuńcie pani Orena, który jest podobny do Majki i jest tez u Jamora.
  23. W końcu wróciłam po bardzo miłej wizycie:lol:, a mój nochal jeszcze bardziej urósł z dumy ,że ma dobre wyczucie:evil_lol: Domek jest SUPEEEEEEEEEEEEER, możecie oddawać Maję bez zastanowienia. Wszelki warunki spełnione i psa z DT tez bym oddała bez zmrużenia oka. Pani Agnieszka bardzo przeżywa czas oczekiwania na Wasządecyzję. Zakochała się w Mai wraz ze swoim TZtem od pierwszego wejrzenia. Chcą po Maję pojechać jak tylko się dogadacie. Jak macie niedosyt informacji , to pytajcie.
  24. [quote name='eski']Poker, jestes aniolem :loveu:[/quote] ja ???:crazyeye: raczej :diabloti: z piekła rodem :evil_lol:
×
×
  • Create New...