Nie mam siły , ani czasu komentowac tego wszystkiego, swoje zdanie mam.
Uważam ,że Tusia to nie Złotusia.
A Tusia ma sie bardzo dobrze, jest PRZESŁODKA, wczoraj spała z mężem na kanapie, wtulona w niego.Mnie wita tak,że mało jej doopką z ogonkiem nie odpadną.Dziś na spacerze trochę biegała na smyczy.Je zupełnie przyzwoicie, koo tez dobre.
Jest bardzo przyjazna do wszystkich stworzeń psio-ludzkich.
Już zaczęła kraść nam serca:loveu: albo my sie tak łatwo w psach zakochujemy.
Możecie być pewne ,że pójdzie do najlepszego domku na świecie.