przykro mi , bo jak pisałam powyżej , gdyby nie był psem na koty i był do tego trochę mniejszą sunią, to już by był u mnie.
Ale go nie opuszczę.
Nie mogę dołować Dolarka. Moje psy i kot i są tak cudowne,że przyjęły już kilkanaście psów spokojnie , bez wojny, ale Dolarek się wycofuje , bardzo przeżywa , gdy są od niego większe , tak jak było z Neris.