Jump to content
Dogomania

Poker

Members
  • Posts

    84911
  • Joined

  • Last visited

  • Days Won

    153

Everything posted by Poker

  1. Wczoraj widziałam sie z pańcią Milutkiej.Mówi ,że sunia jest cudowna, ładnie się aklimatyzuje. Z kotami sie jeszcze nie dogadała ,ale nie ma agresji tylko obopólna niepewność, co nie przeszkadza Miłej i obu kotom spać zgodnie w łóżiu z pańciostwem. Pani Miłej będzie przekazywać co miesiąc 30 zł dla jakiejś bidy za moim pośrednictwem
  2. myślę,że wrocławskie schronisko jest bezpieczne
  3. niech to licho porwie, biedna mała
  4. [quote name='dorota k.']Dzień Dobry Dusieńko i Pokerku :) Ciekawa jestem jak dzisiejsza wizyta? Jak Duśka "obcych" przywita?:cool3:[/QUOTE] Pewnie pokaże ząbki , bo ktoś musi rządzić na tym świecie :evil_lol: Mała coraz żwawsza,ale nie pozwalam jej biegać po schodach, bo zbyt dużo energii by straciła,Dziś pokazała,że chce wyjść na ogródek, z którego dzielnie obszczekuje wszystkich przechodzących pod płotem. Jest taką zazdrośnicą ,że kłapie zębami i łapie za sierść nasze psy , gdy cała 3.podchodzi do mnie na powitanie albo się pomiziać.:mad: Na szczęście moje chłopaki kompletnie to ignorują. Nagotowałam jej w nocy wołowinę z makaronem , jarzynami i dodałam na koniec siemię lniane.Poskubała trochę teraz.Zaraz będziemy jeść śniadanko całą 5. Ogólnie biorąc to ona jest bardzo śmieszna na tych chudziutkich łapinkach.Próbuje się wspinać po moich nogach na rączki.Uwielbia siedzieć na kolankach. Ma 3 łóżeczka, 1. w sypialni, 2. w kuchni i 3. w holu , bo tu czeka na mnie , gdy wychodzę z domu.
  5. [quote name='leni356']Budrysek jedzie w niedzielę wieczorem z Wrocławia do Żywca, a jutro Tarzanka Wro-Katowice[/QUOTE] Budrysek zazwyczaj za przewóz psów nie chce kasy.300 zł to jednak dużo , czasem cały miesiąc życia psa w hoteliku.
  6. ale się cieszę :multi::multi::multi: Brat ingrid44 chyba jeździ na Śląsk .
  7. A domek dzwonił przed chwilą i przyjedzie jutro zobaczyć małą. Nadal ją chce nie widząc .Pożyjemy , zobaczymy.
  8. nie schodź na zawał, bo kto się będzie cieszył z nami jak Mia będzie miała domek ?
  9. Zważyłam Duszkę , waży 3,600 czyli przytyła od soboty 350 gramów :multi::multi:
  10. Noc minęła dobrze pod puchową kołderką z główką na podusi. Koo i sioo na ogródku, ale panienka nie chce wychodzić gdy pada, ucieka zaraz na ganek. Na śniadanko porcja Convalescensa, na II śniadanko przygotowany twarożek z siemieniem lnianym , bo się pojawiło zaparcie i serce mi pęka , gdy widzę jej wysiłek przy koopaniu , aż te chude łapeczki dygoczą. Ale nic jej nie przeszkadza w pokazywaniu kotu kto tu rządzi. :mad: Do mnie jest przesłodka, macha swoim kikutkiem ogonka (durni ludzie z tym obcinaniem ogonów :angryy:) Oczywiście chodzi za mną krok w krok.Jedynie zrozumiała,że z łazienki nie wyparuję i czeka w swoim łóżeczku , gdy idę się kąpać.
  11. [quote name='czerda']ja tez baaaardzo ci poker dziękuję , jesteś wielka!!![/QUOTE] Przestańcie , bo aż mi głupio i spalę się ze wstydu :oops: i nie dziękujcie mi , bo ja to robię dla psów ,a nie dla Was :eviltong:
  12. [quote name='leni356']Właśnie wróciłam i zaglądam do Mii, może już niedługo znajdzie się domek idealny :)[/QUOTE] masz konkrety na myśli ?
  13. po prostu trafiają mi się wyjątkowe psy, ja tam nie mam zasług.
  14. może w końcu chłopakowi sie poszczęści
  15. oprócz ewentualnych paru groszy, nic nie mogę pomóc.Tragedia dla wszystkich .
  16. [quote name='togaa']Co trafię na którąś z Pokerowych bied , to jest o krok do przeniesienia "Szczęsliwie zakończone adopcje..." Ale Ci sie gadzina trafiła dożarta.....No.,no...[/QUOTE] to prawda ,ale chyba i tak nie dorówna Lolusiowi :eviltong:
  17. Napisałam cały elaborat i mi wcięło :angryy: potencjalny domek Dusi dzwonił i nie widząc jej najchętniej by już ją zabrał.Ale się nie zgodziłam.Umówiłam się na czwartek, jeżeli się zakocha , to poczeka.Nie wydam małej dopóki się nie poprawi stan jej zdrowia. A mała jest niezłą cholerą.Gryzie ludzi, gdy chcą ja pogłaskać.Dziś użarła znajomego przez grubą kurtkę , więc nie poczuł i córkę ,ale ona już poczuła. Mnie czasem ostrzega pokazując cały garnitur zęboli w pełnym uśmiechu.:mad: Na kota sie rzuca i goni go, psom daje spokój.Jest wielką zazdrośnicą. Zastanawiam się czy ona nie była u kogoś oczkiem w głowie i nie zgubiła mu się. Może by zrobić ogłoszenia w miejscowej prasie? Ona jest mądra, rozumie zostań, nie wolno, połóż się, chodź tu. Dzis zjadła 3 posiłki, dostanie jeszcze żółtko, Convalescensa, gotowanego indyka. Koo są dobre. Raz się załatwia na ogródku ,ale nie chce wychodzić dama jak pada deszcz i wtedy brudzi w domu.
  18. Ale się cioteczek nazlatywało :evil_lol: W znajdowaniu domków prawie nie mam zasług,one się same znajdują :eviltong:, a domek dla Miłej mamy dzięki Lucynce :loveu:, do której DS napisał w sprawie już wyadoptowanej Gwiazdeczki, a Lucynka podesłała im ofertę Miłej , no i wypaliło :multi: Zobaczymy jak teraz pójdzie Dusią, chyba nie będzie łatwo :shake:
  19. trzeba go wynosić? nie daje rady iść sam ??
  20. Cichutko , bo świat zapomniał o Milultkiej.Nie lubię pisać do siebie. Miła od piątkowego wieczora jest w DS w Oleśnicy u fajnej rodziny.Odwieźliśmy ją tam. Sunia zachowywała się bardzo kulturalnie. Mieszka w domku ze sporym ogrodem, rodzina to małżeństwo z 10.letnią córą.dzwonili do nas już kilka razy zdać relację jak się Milutka zachowuje i wszystko jest OK. Śpi w łóżeczko z pańciostwem albo na "swojej" kanapie.Pani czyści jej uszka i wlewa lek. Niedługo zapisze ją na sterylkę. Milutka ma adekwatne imię do jej charakteru ,którego DS nie zmienił. A nam jak zwykle serca pękają i cieszymy sie zarazem. [IMG]http://img688.imageshack.us/img688/1280/rocznicakomuniimilka101.jpg[/IMG] Dziewczynka w nowyn domku .
  21. piszę dla osób zainteresowanych losami Duszeńki. Byłyśmy na klinice u ulubionego weta. Dusia została przebadana od stóp do głów ma sporo rzeczy do naprawy. A więc po kolei. Mała ma na ciele kilka okrągłych ran , niektóre podgojone, niektóre dość świeże - na łapkach, karku brzuszku grzbiecie i na tej podstawie wet wysnuł wniosek ,że mała była złapana w sidła :placz: Miała 2 razy pobieraną krew, na cały panel biochemiczny , a potem na położnictwie na progesteron. Było tez USG brzuszka i jest śluzomacicze, które normalnie kwalifikowałoby się do operacji na już, ale ze względu na stan ogólny Dusi nie jest teraz możliwa.Dlatego będzie zbadany poziom progesteronu i w razie czego dostanie hormon , by nie dopuścić do przerostu śluzówki macicy.Jak dziewczynka się wzmocni to oczywiście sterylka. Ma pobrany tez wymaz cytologiczny z pochwy. W badaniu krwi : duża anemia hemoglobina 5,2 g%, bardzo wysoka leukocytoza świadcząca o stanie zapalnym - 42000,na szczęście nerki i wątroba w porządku. Rana na brzuszku została przepłukana, na grzbiecie oczyszczona. Miała też badanie łupieżu , który pojawił się po kąpieli, ale na szczęście nie ma pasożytów na skórze. Dostała antybiotyk, witaminę B12 . Mam podawać antybiotyk codziennie, kontrola w piątek , w tym USG brzuszka. Zalecone żywienie Convalscence support 3/4 puszki dziennie, kupiłam na razie 2. Weci są kochani, nie skasowali za USG i wizytę tylko za badania, więc zapłaciłam w sumie 147 zł. Dusia była dzielna, od czasu do czasu chciała spróbować jak smakuje rączka weta :mad: Dziśzjadła 3 porcje z puszki, żółtko, twarożek. Stara się biegać ,ale jest słaba, nóżki jej się plączą .Ale żeby kota gonić , to ma siłę.:diabloti: i na mnie warczeć też. Widać ,że jest zazdrośnica. Spała całą noc pod puchową kołderką wtulona we mnie. Zaczynam robić bazarki.Może ktoś jeszcze by zrobił jakiś?
  22. Śliczny łobuziak, szczególnie na 2.pierwszych zdjęciach.
  23. może mi ciocia geselle wytłumaczyć co oznacza tytuł wątku? co jest jasne ??
×
×
  • Create New...