Poker
Members-
Posts
84910 -
Joined
-
Last visited
-
Days Won
153
Content Type
Profiles
Forums
Events
Everything posted by Poker
-
piesie też lubią mieć coś swojego, na własność Dla mnie to wielka radocha, gdy widzę jak się cieszą z nowego pluszaka, podrzucanko , bieganie za zdobyczą , a potem z dziką radością wypruwanie oczu, nosa i na końcu bebeszków :evil_lol:
-
Piękny Bilon w Nowym Domku Dziękuję wszystkim za wsparcie Bilonika !
Poker replied to Klaudus__'s topic in Już w nowym domu
Ciszę uważam za dobre wieści , nikt nie dzwonił, więc sądzę ,że wszystko w porządku. -
u mnie na szczęście burzy ani deszczu nie ma , północno-wschodnia część Wrocławia.
-
Jestem sliczna i rasowa i zamieszkałam z pancią w Krakowie:)
Poker replied to giselle4's topic in Już w nowym domu
Intuicja mnie mnie tu przygoniła i kazała zajrzeć i widzę ,że jest po co :multi::multi: -
Kruszynka słodka, uznała męża za pańcia , ładnie zjadła ogromną porcję twarożku. Ona wcale nie jest taka niska tylko sylwetkę ma modelki, szczuplutka , nóżki długie , talia aż za szczupła. Bardzo przeżywam jej operację, chyba cały boczek będzie rozpruty :-(.Sama nie wiem czy namawiać weta, by od razu ciachał czy dopiero potem. Są różne aspekty te sprawy. Z jednej strony niby za 1.narkozą ,ale i tak dłuższa, z drugiej strony ta macica z płynem jest niepokojąca i też nie można za długo czekać , bo może się ropomacicze rozwinąć.A przecież trudno podawać jej antybiotyk przez kilka tygodni. Poza tym bok rozorany i jeszcze brzuszek, dużo cierpienia na raz, czy ona tez da radę przy takim wychudzeniu i jeszcze anemii ? Sama nie wiem.Do czwartku jest jeszcze parę dni, mam nadzieję ,że się dziewczynka podreperuje. A ja jak zwykle piszę elaborat.
-
[quote name='Lucyna']póki co u mnie sucho ... u córci też (Wojnów) ja z inwentarzem w Dobrzykowicach - też nie całkiem bezpiecznie, 5 km od rzeki. Panowie pracują na wałach ... trzymajcie kciuki :roll: mam nadzieję, że obronią ten wał :p[/QUOTE] to całe szczęście , bo podali nazwę ulicy na której mieszka córcia.
-
słodziutka lalunia, boy im było ze sobą dobrze. Dałąś jej jakiegoś pluszaka w prezencie? Będę miała jeszcze pluszaki, więc jak będziesz miała zapotrzebowanie , to upominaj się.
-
To prawda ,że odsypiałam ,ale od godziny już i tak nie śpię. Na razie sucho, oby tylko wały nie przesiąkły. Mąż wrócił , to będzie lżej duchowo. W chałupie mam totalny kipisz tylko kuchnia w całości stoi.Ręce i nogi mi odpadają od dźwigania. Ale to wątek Duśki. O dziwo nawet nie chciała zjeść pańcia,podstawiała się do głaskania i wzięła kawałeczek kabanoska. Bardzo sie mężowi spodobała.Już się zakochał. Właśnie przeczytałam ,że fala ma dopiero teraz dotrzeć.:roll:
-
czekam na wodę, córki ,mnie "zgwałciły " i sporo rzeczy powynosiłyśmy na piętro.Mam nadziję ,że niepotrzebnie.Ale na wszelki wypadek nie idę spać, w razie wody muszę jeszcze pownosić rzeczy z kuchni. Mąż niestety wraca z wyjazdu rano , samolot miał opóźnienie do Warszawy i klapa,musi czekać do rana. Tyle tu miłych cioteczek, może któraś mogłaby bazarek na Dusię wystawić? Nie pytałam o koszty operacji,ale sądzę ,że będż niemałe, ponieważ cięcie będzie duże ,a szwy są drogie i sama operacja też trudna. Spytam się przyszłego domku czy coś dołoży. Na razie wydałam na małą ok 250 zł.
-
Mały kochany kudłacz Tibbi - już w swoim super domku!!
Poker replied to leni356's topic in Już w nowym domu
a po co mają jeździć w kółko? Niech przyjadą raz i go zabiorą :evil_lol: -
BAGUŚ-cudem URATOWANY z BAGIEN kosmita-ZNALAZŁ DOM !
Poker replied to eliza_sk's topic in Już w nowym domu
OK, niech moja wpłata idzie na Żuczka, może chłopak też będzie miał szczęście jak Baguś. On ma takie szczęście, bo jak widziałam na żywo przy przekazywaniu go kikou we Wrocławiu :evil_lol: -
wesoło nie jest .Jak zaleje nasz dom to stracę kuchnię ,salon, pralnię i moje miejsce pracy.Wolę nie myśleć.Na razie w garażu położyłam ważne rzeczy wyżej na półki. Czuwam i w razie czego wywiozę samochody , jak zdążę. Trochę na osłodę zdjęcie Dusi jak się wyleguje [IMG]http://img21.imageshack.us/img21/8981/dusia030.jpg[/IMG] I trochę gorzko, wlot do przetoki na grzbiecie, to całe wygolone miejsce, to naciek [IMG]http://img638.imageshack.us/img638/9490/dusia038.jpg[/IMG]
-
Byłam dziś z Dusią na kontroli w klinice. morfologię ma lepszą, tzn obniżyły się leukocyty, podniosła sie hemoglobina, chociaż nadal wartości są nieprawidłowe. Tak jak sugerowałam wetowi od początku, Dusia ma przetokę , a nie żaden ropień.Miała badanie o nazwie fistulografia, polegające na tym ,że do otworu został wpuszczony kontrast i miała wykonanych 6 zdjęć. Przetoka jest długa,o nieregularnym zarysie, wlot jest na grzbiecie, a wylot w pachwinie, na szczęście nie przechodzi przez brzuszek.Termin operacji na przyszły czwartek. Na razie trudno powiedzieć czy uda się połączyć ze sterylką , bo cięcie z powodu przetoki będzie spore. Macica nadal jest powiększona i wypełniona płynem. Zastanawialiśmy się skąd ta przetoka się wzięła.Weci uważają,że albo śrut przez nią przeleciał albo przebił ją drut. Nie wiem jakie będą koszty.Dzisiaj jak zwykle kochani weci potraktowali nas ulgowo i zapłaciłam za wszystko tylko 88 zł. Na szczęście Dusia je , jest wesoła, ma do mnie niebywałe zaufanie, mogę z nią zrobić wszystko. Chyba wet w Dzierżoniowie nie oglądał jej zbytnio.Te wszystkie szczepienia jakie miała potrzebne są w jej stanie zdrowia jak dziura w moście.
-
Uwaga!Kto nie wpłacił, kto nie wysłał :) Wyjaśnienia i Czarna lista.
Poker replied to Czarodziejka's topic in Bazarek
czy ktoś z modów tu zagląda czy piszemy same dla siebie? [B][COLOR=Red]beamicha[/COLOR][/B] nie tylko mnie zawiodła. -
ale się cieszę :multi::multi:, ta mała tak mi leżała na sercu. czekam zatem na wiadomości z domku,
-
Dusieńka coraz lepiej, gospocha pełną gębusią.Ona niesamowicie szybko się przywiązuje do mnie, a na obcych w pierwszym momencie tak śmiesznie szczerzy ząbki,paść można ze śmiechu. Przyszły domek był , zobaczył, zakochał się i czeka na sygnał kiedy sunię będzie można zabrać. Główną opiekunką Dusi będzie 19.letnia dziewczyna, psiozakręcona. W tym domku była na tymczasie Cola, którą znalazła Lucyna. Opiekował się sunią bardzo dobrze, więc mam pewność ,że Dusia będzie miała najlepszy domek. Oddam Dusię jak będzie ważyła chociaż 4,5 kg, ale również w zależności od jej ogólnego stanu zdrowia. Ważyłam dziewczynkę i ma 3,760kg !! a więc przybrała w 2 dni 160 gramów :multi:, aż nie mogę uwierzyć :crazyeye: Teraz śpinka na moich kolankach, ona podchodzi i zadziera łapeczki prosząc , by ją wziąć. Ona jest mądrutka, wie że ją noszę po schodach i czeka ,żebym ją wzięła na ręce. :loveu: Kupiłam jej specjalną odżywczą pastę i witaminy.
-
Wczoraj widziałam sie z pańcią Milutkiej.Mówi ,że sunia jest cudowna, ładnie się aklimatyzuje. Z kotami sie jeszcze nie dogadała ,ale nie ma agresji tylko obopólna niepewność, co nie przeszkadza Miłej i obu kotom spać zgodnie w łóżiu z pańciostwem. Pani Miłej będzie przekazywać co miesiąc 30 zł dla jakiejś bidy za moim pośrednictwem