Jump to content
Dogomania

Poker

Members
  • Posts

    84590
  • Joined

  • Last visited

  • Days Won

    152

Everything posted by Poker

  1. Tym razem udało się , zaczynam powoli przywracać chałupę do stanu używalności, bo córki mnie "zgwłaciły" i powynosiły na górę co się dało, więc mam w chałupie kipisz.
  2. wrocławskie Zoo bezpieczne.Dzięki za troskę.
  3. kiedy potrzebujecie transport od kikou do Wrocławia ?
  4. [quote name='giselle4']Sorry za offa Pokerku,moze msz leki z serii ARTERSAN CZY COS W TYM RODZAJU Kaja potrzebuje ich bardzo,juz wysłałam jedno opakowanie ale to mało kto pomoze? [URL]http://www.dogomania.pl/threads/131625-Kaja-potrzebuje-pomocy.....leki-na-stawy-na-cito.kto-pomoze?p=14730464#post14730464[/URL][/QUOTE] zaraz poszukam ,a dokąd wysyłać?
  5. Oj, Tibusiu ,,żebyś tym razem miał szczęście
  6. piesie też lubią mieć coś swojego, na własność Dla mnie to wielka radocha, gdy widzę jak się cieszą z nowego pluszaka, podrzucanko , bieganie za zdobyczą , a potem z dziką radością wypruwanie oczu, nosa i na końcu bebeszków :evil_lol:
  7. Ciszę uważam za dobre wieści , nikt nie dzwonił, więc sądzę ,że wszystko w porządku.
  8. u mnie na szczęście burzy ani deszczu nie ma , północno-wschodnia część Wrocławia.
  9. Intuicja mnie mnie tu przygoniła i kazała zajrzeć i widzę ,że jest po co :multi::multi:
  10. Kruszynka słodka, uznała męża za pańcia , ładnie zjadła ogromną porcję twarożku. Ona wcale nie jest taka niska tylko sylwetkę ma modelki, szczuplutka , nóżki długie , talia aż za szczupła. Bardzo przeżywam jej operację, chyba cały boczek będzie rozpruty :-(.Sama nie wiem czy namawiać weta, by od razu ciachał czy dopiero potem. Są różne aspekty te sprawy. Z jednej strony niby za 1.narkozą ,ale i tak dłuższa, z drugiej strony ta macica z płynem jest niepokojąca i też nie można za długo czekać , bo może się ropomacicze rozwinąć.A przecież trudno podawać jej antybiotyk przez kilka tygodni. Poza tym bok rozorany i jeszcze brzuszek, dużo cierpienia na raz, czy ona tez da radę przy takim wychudzeniu i jeszcze anemii ? Sama nie wiem.Do czwartku jest jeszcze parę dni, mam nadzieję ,że się dziewczynka podreperuje. A ja jak zwykle piszę elaborat.
  11. [quote name='Lucyna']póki co u mnie sucho ... u córci też (Wojnów) ja z inwentarzem w Dobrzykowicach - też nie całkiem bezpiecznie, 5 km od rzeki. Panowie pracują na wałach ... trzymajcie kciuki :roll: mam nadzieję, że obronią ten wał :p[/QUOTE] to całe szczęście , bo podali nazwę ulicy na której mieszka córcia.
  12. u nas na razie sucho.To nie wały nad Odrą się przerwały tylko wylała woda ze Ślęzy z powodu"cofek", zalewa Kozanów, wielkie blokowisko i rejon Nadodrza woda ze studzienek. Obawiam się ,że popłynie dom córki Lucyny.
  13. u nas ciepło i słońce, ale podobno od portu woda płynie ulicami w rejonie Dworca Nadodrze
  14. na razie jest sucho,ale fala cały czas przepływa
  15. słodziutka lalunia, boy im było ze sobą dobrze. Dałąś jej jakiegoś pluszaka w prezencie? Będę miała jeszcze pluszaki, więc jak będziesz miała zapotrzebowanie , to upominaj się.
  16. Ja mieszkam na Wielkiej Wyspie w rejonie stadionu i Morskiego Oka Przed chwilą dzwonił domek Dusi.Bardzo jest przejęty jej operacją.Powiedział ,że coś dołoży.
  17. To prawda ,że odsypiałam ,ale od godziny już i tak nie śpię. Na razie sucho, oby tylko wały nie przesiąkły. Mąż wrócił , to będzie lżej duchowo. W chałupie mam totalny kipisz tylko kuchnia w całości stoi.Ręce i nogi mi odpadają od dźwigania. Ale to wątek Duśki. O dziwo nawet nie chciała zjeść pańcia,podstawiała się do głaskania i wzięła kawałeczek kabanoska. Bardzo sie mężowi spodobała.Już się zakochał. Właśnie przeczytałam ,że fala ma dopiero teraz dotrzeć.:roll:
  18. czekam na wodę, córki ,mnie "zgwałciły " i sporo rzeczy powynosiłyśmy na piętro.Mam nadziję ,że niepotrzebnie.Ale na wszelki wypadek nie idę spać, w razie wody muszę jeszcze pownosić rzeczy z kuchni. Mąż niestety wraca z wyjazdu rano , samolot miał opóźnienie do Warszawy i klapa,musi czekać do rana. Tyle tu miłych cioteczek, może któraś mogłaby bazarek na Dusię wystawić? Nie pytałam o koszty operacji,ale sądzę ,że będż niemałe, ponieważ cięcie będzie duże ,a szwy są drogie i sama operacja też trudna. Spytam się przyszłego domku czy coś dołoży. Na razie wydałam na małą ok 250 zł.
  19. a po co mają jeździć w kółko? Niech przyjadą raz i go zabiorą :evil_lol:
  20. OK, niech moja wpłata idzie na Żuczka, może chłopak też będzie miał szczęście jak Baguś. On ma takie szczęście, bo jak widziałam na żywo przy przekazywaniu go kikou we Wrocławiu :evil_lol:
  21. wesoło nie jest .Jak zaleje nasz dom to stracę kuchnię ,salon, pralnię i moje miejsce pracy.Wolę nie myśleć.Na razie w garażu położyłam ważne rzeczy wyżej na półki. Czuwam i w razie czego wywiozę samochody , jak zdążę. Trochę na osłodę zdjęcie Dusi jak się wyleguje [IMG]http://img21.imageshack.us/img21/8981/dusia030.jpg[/IMG] I trochę gorzko, wlot do przetoki na grzbiecie, to całe wygolone miejsce, to naciek [IMG]http://img638.imageshack.us/img638/9490/dusia038.jpg[/IMG]
  22. Byłam dziś z Dusią na kontroli w klinice. morfologię ma lepszą, tzn obniżyły się leukocyty, podniosła sie hemoglobina, chociaż nadal wartości są nieprawidłowe. Tak jak sugerowałam wetowi od początku, Dusia ma przetokę , a nie żaden ropień.Miała badanie o nazwie fistulografia, polegające na tym ,że do otworu został wpuszczony kontrast i miała wykonanych 6 zdjęć. Przetoka jest długa,o nieregularnym zarysie, wlot jest na grzbiecie, a wylot w pachwinie, na szczęście nie przechodzi przez brzuszek.Termin operacji na przyszły czwartek. Na razie trudno powiedzieć czy uda się połączyć ze sterylką , bo cięcie z powodu przetoki będzie spore. Macica nadal jest powiększona i wypełniona płynem. Zastanawialiśmy się skąd ta przetoka się wzięła.Weci uważają,że albo śrut przez nią przeleciał albo przebił ją drut. Nie wiem jakie będą koszty.Dzisiaj jak zwykle kochani weci potraktowali nas ulgowo i zapłaciłam za wszystko tylko 88 zł. Na szczęście Dusia je , jest wesoła, ma do mnie niebywałe zaufanie, mogę z nią zrobić wszystko. Chyba wet w Dzierżoniowie nie oglądał jej zbytnio.Te wszystkie szczepienia jakie miała potrzebne są w jej stanie zdrowia jak dziura w moście.
  23. czy ktoś z modów tu zagląda czy piszemy same dla siebie? [B][COLOR=Red]beamicha[/COLOR][/B] nie tylko mnie zawiodła.
  24. Niebieska731, bardzo Ci dziękuję za chęć pomocy, na razie sobie radzę.Jak zabraknie mi kasy, to będę wołać o pomoc.
×
×
  • Create New...