Koksa już nie burczy .Zrozumiała ,że nic jej grozi.
Zaczyna powoli dochodzić do siebie. Macha coraz żwawiej ogonkiem. Chce na kolanka,oczywiście już wylądowała w łóziu.:evil_lol:
Ona na razie jest poważna, bardzo spokojna, myślę ,że jeszcze hormony robią swoje.
Jest szczuplutka ,ale przybierze szybko , bo apetyt ma nieziemski.