Jump to content
Dogomania

Ziutka

Members
  • Posts

    34327
  • Joined

  • Last visited

  • Days Won

    7

Everything posted by Ziutka

  1. [quote name='Marinka']A ja na przekór złej i nad wyraz podłej czarownicy napiszę, że dziś o 00:07 Wiolka urodziła śliczną, zdrową córeczkę :) :) :) To dwa miesiace przed terminem tak ?
  2. [quote name='Gremlin']Cytuję: [I][SIZE=5][B]Gosia![/B][/SIZE][/I][/QUOTE] Co znowu Gosia ? Gosi nie ma, poszła w cholere dziergać mi kubraki na jaja :evil_lol:
  3. [quote name='inka33']Za co Ty mnie tak lowujesz...? :-o [/QUOTE] Że się ujawniła nieujawniona!!!! [quote name='Gremlin']Nieujawniona nas dopadła z zaskoczenia, o tutaj, gdzie jest to duże [SIZE=6][B]X[/B][/SIZE] [/QUOTE] Jak to wyglądało ? To dopadniecie ? :diabloti:
  4. [quote name='Gosiapk']Chórek zrobić, na Chmielnej wystawić, na karmę będzie ;) PS malagosiu czy potrzebujesz malego wsparcia finansowego na karmę dla Tosiosławy? (bazarek)[/QUOTE] [quote name='malagos']Gosiapku, bazarek wystawia Mazowszanka, dałam trochę przetworów - lada chwila ruszy, a część dochodu trafi na nasze tymczaski. Dziękuję Ci bardzo, kochana osóbka z Ciebie :)[/QUOTE] I co ? Nie przyda Ci się Bidżisie pare grosza dla Tosi i Mileczki ?
  5. [quote name='mestudio']Jaki wet??? Sami wypalimy.... :-) TZmestudio [/QUOTE] No patrzcie - doktorek się znalazł [IMG]http://www.e-gify.pl/gify/nauka/medycyna/medycyna15_(www.e-gify.pl).gif[/IMG] :eviltong:
  6. [quote name='inka33']Słuchajcie, [B]mam wieści od Nieujawnionej...[/B] [B]Po pierwsze[/B]: jest mocno zdegustowana wielce interesowną postawą właścicieli Freda i Gnojka! Otóż, kategorycznie odmówili jej pogłaskania Dziko-niedźwiedzia i Misia przed uiszczeniem wkupnego w postaci smaków! :stop: [B]Po drugie[/B]: Gnojek jest przez nich potwornie szkalowany, jakoby był strasznym łobuzem i awanturnikiem! Robią to wyłącznie dla zachowania własnego imidżu, która to postępowanie jest zdecydowanie naganne i godne potępienia! :shake: [B]Po trzecie[/B]: Fred, o dziwo! okazał się być Fredem... Smaka łaskawie przyjął i nawet skonsumował, choć nie bez marudzenia (sic!). Natomiast na mizianki, wytarmoszenie braku uszu i dupkodrapki zareagował jedynie otrząśnięciem się, wyrażającym zdegustowanie tym dziwnym spoufalaniem się. :great: [B]Po czwarte[/B]: w Lasku Bródnowskim nadal nie ma dzików, gdyż regularnie grasuje tam Fred, który wypłoszył je skutecznie. Wzrokiem. :icon_roc: [B]Po piąte[/B]: w związku z powyższym, Nieujawniona podtrzymuje swą negatywną decyzję dotycząca ujawnienia się tutaj. Szczególnie, że jest jej wstyd przyznać się, że bolą ją nogi, bo nie odważyła się postróżować na środku chodnika... :-( [B]***[/B] Może się jednak zdarzyć, że od czasu do czasu łaskawie zechce wygłosić tu jakąś pogadankę - za moim pośrednictwem.[/QUOTE] I love You :loveu: Ale zazdraszaczam tej Niujawnionej...tego spotkania...ahhh zazdraszczam :placz:
  7. [quote name='mestudio'][COLOR=#FF0000][B]Widać się nie nadaję do tej roboty[/B][/COLOR], Marcin właściwie ciągle jest w pracy,[/QUOTE] No teraz to wymyśliłaś :mad:
  8. "Kruszynka" ciociuni :( Czekam na wieści co i jak z oczkiem po wizycie u weta
  9. [quote name='mestudio']Wczoraj umarłam na zawał przez niego.....Nie wiem jakim cudem ogarnęłam temat. Poszłam na pole z nim na 10 metrowej taśmie treningowej. Daleko od ulicy, ale ulicą biegł koń i on się nim zachwycił, widząc zapędy mocno złapałam smycz, a tu zonk, obroża się odpięła - miał taką zatrzaskową - zapięcie plastikowe. Pobiegł za koniem, bez agresji, a potem bawił się ze mną w podchody. Biegł do przodu i wracał do mnie i tak kilka razy aż w końcu poczuł jakiegoś stwora w zaroślach i zaczął zapalczywie kopać. Owinęłam mu smycz wokół szyi i poszliśmy do domu. Był moment, że zwątpiłam tak daleko pobiegł, ale o dziwo wracał za każdym razem. Od dziś chodzi w metalowej kolczatce odwróconej. Nie życzę nikomu takich przygód.[/QUOTE] Ewuś...Ty zawsze masz jakieś atrakcje - Marcin zapewne był w pracy ? Bo zawsze jak jest w pracy to spotyka Cię niespodzianka :mad:
  10. [quote name='Nutusia']Najwyższy czas. Przydałoby się jakiś sabacik zorganizować :)[/QUOTE] Ja już czekam na sabat jak coś :)
  11. Co u Florka ?
  12. Lili pisz do Aga-ta...tak mi się wydaje, że ona z tych okolic ;)
  13. [quote name='Nikaragua']Dno widać w skarbonce :shake: Czy miałby ktoś chwilę czasu, żeby porozsyłać zaproszenia na mój bazar dla baloniarek?[/QUOTE] Jak tylko chwilunie znajdę też bede rozsyłać :) [quote name='mestudio']Kotka podrzutek ma domek. Jutro ją odwożę.[/QUOTE] A gdzie domeczek ? I jak znalazła ja się pytam :eviltong:
  14. A ja wpadam jeszcze raz poczytać ;)
  15. [quote name='malagos']Jestem, zaglądam w przelocie w pracy, bo dziś niestety muszę popracować...... Ale zajrzeć na dogo, choć na chwilkę, wypada :) No tak, raz na miesiąc trzeba popracować :eviltong: :evil_lol:
  16. A gdzie jest Bigosowa ja sie pytam ? :niewiem: Że już o wągliku nie wspomnę :diabloti:
  17. [quote name='3 x']zobaczyłam dopiero dzisiaj jak sie stzw wpisała :oops:[/QUOTE] Byś się wstydziła, wiesz :diabloti: :eviltong:
  18. [quote name='Nutusia']Antonino, czy Ty już byś mogła się przeprowadzić pod inny adres? Bo wiesz.. inne bidy czekają i doczekać się nie mogą...[/QUOTE] Się podpisze pod Czarownicą moją :)
  19. [quote name='malawaszka']Lalunia ma jechać w okolicach weekendu[/QUOTE] Poważnie ?????? Kurde, naprawde bedzie miała domek ? :multi: :loveu: :multi:
  20. [quote name='malawaszka']o kurde nie było linka nigdzie!!!! :obrazic:[/QUOTE] Zapomnieli o Tobie :mad:
  21. A Romana ale w wersji kociej zrobisz ? ;)
  22. [quote name='M&S']Witamy się słonecznie :)[/QUOTE] U Tosi już byłysmy...tu też się witam i ja :)
  23. [quote name='M&S']Dzień dobry :)[/QUOTE] Witamy sie :)
  24. [quote name='3 x']Fred nam spier**lił na spacerze bylismy na wyjezdzie za miasto poszliśmi nad cos w stylu nasz kanałek bródnowski tyle że ulokowany jakby w lesie duzo psów biegało luzem był szkoleniowiec puścilismy i Gnojka i freda w pewnym momencie gdzie bawiły się duze psy (w tym Fred) jakies dziecko wpadło w panikę i zaczęło płakac szkoleniowiec interweniował, tzn uspokojił rozbawione psy część odwołal do siebie reszta z założenia miała uspokoić się sama i się uspokoiła i taki właśnie spokojny Fred odszedł sobie na stronę zaczeliśmy go wołac ale fred jak to Fred słyszy co chce słyszeć no i zaczął nam spierdalać w tym lesie tzn spier**lił nam w międzyczasie zamieniając się w wielkiego białego kota z rudymi łatami i zaczął włazić na drzewa spojrzałam na zegarek była 4:27 stwierdziłam, że to za wcześnie na spacer i poszłam spac dalej :evil_lol: kolejny sen był nie lepszy tyle, że śnili mi się ludzie więc wam oszczędzę[/QUOTE] No Ty to umiesz trzymać w napięciu - nie ma co :evil_lol:
×
×
  • Create New...