Jump to content
Dogomania

sleepingbyday

Members
  • Posts

    23762
  • Joined

  • Last visited

  • Days Won

    3

Everything posted by sleepingbyday

  1. jasne, że napiszę :-)
  2. a ja chciałam rzec, że ONka Niusia z tego wątku: [URL]http://www.dogomania.pl/forum/threads/248331-Piękna-ONka-Niusia-traci-dom-szukamy-DT-lub-hoteliku![/URL] znalazła dom :-)
  3. dogo, nie wierzę! tyle razy chciałam jakies njusy dostac i masz, dostanę! koniecznie, koniecznie wpadnij do nich z aparatem. i koniecznie panią serdecznie od nas pozdrów, wymiziaj rawianina i w ogóle. ale ci zazdroszczę!
  4. o wiele więcej, o wiele więcej....
  5. jeszcze nie??
  6. murka, odeślij panu kaskę :-)
  7. a mi się z kolei wydaje większy niz w rzeczywistość na tych fotach. tak to jest ze zdjęciami, płatają figle ;-)
  8. tina to klasyczna kręcidupka ;-).
  9. o to za piotrus pan?? i faktycznie jak szczeniak wygląda, jeszcze nie doczytałam, a rzuciłam okiem na zdjęcie i mysle sobie- matko bosko, dziuniek szczeniaka wzieła!?
  10. sąd powinien o tym informowac tych, kórych wezwał. czy może sie mylę? bo to cholera wie w naszych realiach zielonej wyspy szczęśliwości..
  11. [quote name='farabutto']Niech ten przypadek będzie przestrogą. [B][SIZE=3]Pół roku więzienia w zawieszeniu na dwa lata za zastrzelenie psa na polowaniu![/SIZE][/B] W dn.[B] 15.11.2013 r. [/B]Sąd Okręgowy w Bydgoszczy podtrzymał wyrok Sądu Rejonowego w Szubinie w sprawie Henryka P., myśliwego, który podczas polowania zastrzelił owczarka belgijskiego imieniem Mojra należącego do Pani Sylwii Kumilewskiej. [URL]http://www.psy24.pl/5699-Pol-roku-wiezienia-w-zawieszeniu-na-dwa-lata-za-zastrzelenie-psa-na-polowaniu.html[/URL] (Paskudne jest to, że personalia skazanego ukryto pod inicjałem, a nazwisko poszkodowanej zamieszcza się w pełnym brzmieniu!)[/QUOTE] ważny wyrok.
  12. to ja inaczej zrozumiałam z podsumowania. napisze do niego, czy chce zwrot, czy na cos przeznacza...
  13. okej, to 14.30. zaraz odtykam ;-)
  14. a może probiotyki? choc to cholerstwo drogie...
  15. dostałam 3 zdjecia, w tym jedno niewyraźne, wklejam to, co ew pójdzie do ogłoszeń. maja być dziewczyny ze spały w weekend i focić swoje psy, może zrobia też madoxowi, amadorka ma poprosić. co u madoxa? pewnie ok... [IMG]http://i536.photobucket.com/albums/ff323/sleepingbyday/Zdj1190cie0529_zps520ee303.jpg[/IMG] [IMG]http://i536.photobucket.com/albums/ff323/sleepingbyday/Zdj1190cie0532_zps9801ff4c.jpg[/IMG]
  16. murka, jak rany, my to z matmą mamy wesoło - 72 zł to twoje wyliczenie co ma pan zapłacić za hotelowanie.
  17. prosiłam nie raz o nie, tutaj i mejlowo.
  18. no, wyróżniony Aramis, ho ho ho ;-)
  19. [quote name='Delph']Żania: Dziękuję, że zajrzałaś, za chęć pomocy i słowa wsparcia. Trzymam mocno kciuki za Was i Waszą sunię. bela51: Dotarło 100 zł, potwierdziłam na wątku, dziękuję! Dziewczyny, to wszystko dla mnie bardzo ważne, wsparcie i pomoc, bo wczorajszy wieczór spędziłam w klinice ratując moją suczkę. Już myślałam, że w tak krótkim czasie stracę drugiego psa, byłam bliska szaleństwa :( Moja Cofi jest już po operacji, jest bardzo słabiutka, właśnie odłączyłam jej kroplówkę, kolejne dni będą decydujące. Wiem, że to nie na temat, ale trzymajcie kciuki i za moją drugą sunieczkę :( trzymam! [quote name='Bonsai']Zeżarła pod nieobecność Delph kawałek twardego plastikowego pojemniczka, który pociął ją na całej długości przewodu pokarmowego... Aż w pewnym momencie lała się z niej krew, z każdego otworu. Było groźnie, ale jest już lepiej. :) Oczywiście kciuki cały czas mocno trzymamy! [quote name='Delph']Głupi ten mój pies do potęgi. Nie wiem jak można zeżreć ostre kawałki plastiku. Pogryźć miseczkę jeszcze rozumiem (chociaż ściągnęła ją z blatu i nic w niej nie było), ale żeby zjadać? Liczyłam na to, że jakoś to będzie, tyle psów zjada różne rzeczy i jakoś bezpiecznie wychodzą drugą stroną albo pies je zwymiotuje. U nas niestety skończyło się na uszkodzeniu żołądka, pocięciu jelita cienkiego na całej długości i stanie zapalnym trzustki z tej okazji. Takie porwane zębami kawałeczki twardego plastiku były ostre jak małe nożyki :( Cofi jest po operacji, ma cięcie wzdłuż całego brzucha, bo trzeba było obejrzeć jelita centymetr po centymetrze i szukać nieszczęsnego plastiku, nie może nic jeść, podłączam kroplówki i robimy zastrzyki. Czuje się już lepiej, jutro kontrola, zobaczymy co będzie po pierwszej próbie podania pokarmu. Ehhhh, nie ma to jak szczęście. Cofinka zadbała żebym nie miała zbytniego obżarstwa i przepychu na Święta ;) Ale i tak jest bardzo dzielna, mimo swoich kilkunastu lat dobrze zniosła narkozę i jakoś się trzyma dziewczynka. o matko, straszny pech. myślę, ze te kawałeczki nie dały sie wypluć i przy oazji wpadły do brzucha, widze po mojej suce, dziamga kocyk i pluje, pluje, ale czasem tak ma to dziamgane głeboko, ze jak oddgryzie, to juz łatwiejszy odruch przełknięcia jest. nie raz wyjmowalam jej kawałki koca zgardła, ale co z tego, kocyki raz na jakiś czas w kupie widzę, cudów nie ma.
  20. a ja? nie macie pojęcia!
  21. oby, oby! pies i jego rodzina potrzebują wsparcia.
  22. uff! bo już sie bałam. podziekuj mikołajowi za prezent :-), a ja pisze do sponsora. z tym 120zł wymieszało się ciekawie - przeznaczyłam 40% z bazarku na skarpetę i to wyszło dokładnie tyle :-). rozmawiałam dzis z panią dziuńka. już z nią śpi w łóżku skubaniec, sąsiedzi wszyscy dookoła go polubili, z sąsiadką jamniczką szaleją jak szczeniaki, a zakolegowany weterynarz go oglądał i powiedział, że pies sie trafił super, w dodatku faktycznie jak na 15latka w świetnej formie jest i własnie, albo psiak jest jednak młodszy,albo wyjątkowo dobre geny ma skubaniec :-)
×
×
  • Create New...