Jump to content
Dogomania

sleepingbyday

Members
  • Posts

    23762
  • Joined

  • Last visited

  • Days Won

    3

Everything posted by sleepingbyday

  1. o matko, aż ona? nikt bliżej nie mógł? w ogóle to zapalenie przypałetało mi się w newralgicznym momencie, do tyłka z takim zapaleniem. ale miałam okazje pierwszy raz w życiu być poddana szpitalnemu triage'owi, ciekawe doświadczenie. sylwija, jak ta wizyta, na plus?
  2. o ile pamietam, jedyne dzikie psy, jakie sie ostały na tej planecie, to dingo. reszta ew zdziczała jest. ale czasem - od pokoleń. w egipcie na ten przykład psy stadami, grupami, mieszkają w miastach, we wsiach na granicy terenów nawadnianych -niczyje, dziko zyjące itd - ale wciąz potomkowie udomowionych.
  3. kurczę,mi się widzi, że jednak cos jest na rzeczy z tymi podejrzeniami, że on kiedyś miał dom. czy smyczy musial się uczyć? a przy okazji - Amadorka, jakbyś miała kiedys wolna chwile, to może sprawdź, jka drań reaguje na kaganiec? dzięki!
  4. o kurczę, faktycznie zawału można dostać. ale też kurczę faktycznie Lupus ma darowane od losu - a póki zyje sobie spokojnie i w komforcie, to te ataki trzeba brać z dobrodziejstwem inwentarza, no bo co mozna? zęby można, fakt, no ale tu wiadomo, czekamy.
  5. [quote name='Majkowska']Idąc na łączki przełazimy z Waldkiem takim małym obskurnym przejściem miedzy blokami. Waldek kuca tam i robi kupę - teoretycznie jest tam tak zasrane (nie tylko przez psy) i porozwalane szkło że się zastanowiłam czy aby napewno zbierać, ale ja porządnicka więc się schylam a Wald obok robi drugą tyle że już totalnie luźną... Zebrałam jedną i się zastanawiam czy tą drugą zbierać a nadchodzi baba więc zbieram, na to babka wskazuje mi kolejną kupę innego psa leżącą obok i pretensjonalnie rzuca " proszę posprzątać po piesku! Co pani myśli, pół pani pozbiera, a to co- zostanie? Jak to tak?" Więc do babki mówię "ale to nie moje!" A babka mi na to z kpiną : " no wiem że nie pani!Ale po swoim piesku wypadałoby posprzątać...":evil_lol:[/QUOTE] bossskie! babka mistrz ciętej riposty. [quote name='Naklejka']Wracamy z psami ze spaceru. Idą dwaj policjanci, patrzą na nas i jeden z nich mówi do drugiego: patrz, nasi idą! Kolega chyba nie zajarzył, więc mu coś tam powiedział w stylu: no psy idą, zobacz jakie fajne. :lol:[/QUOTE] ale: jakie fajne? czy: też fajne? ;-)
  6. tia... moja sucza nie lubi zimna, ale już wieczny tymczas to w tyłku ma, czy jest ukrop, czy mrozy, on ma do odpracowania patrol i tyle. w wieku sa takim samym. dziuniek,bój sie boga, pastujesz podłogi??
  7. toyota, a jak sprawa z włascicelami?
  8. a ja jak mantrę - co z badaniami szpitalnymi?
  9. o, dobrze że piszesz, bo miałam pisac i wypadło mi z głowy. jak zwierzaki, zdrowe? jak finanse maliny? edit: przeczytałam twój wpis z akcji, bardzo dobry! nie wyobrażam sobie, zeby takie cos nie zachęciło do adopcji. no i przy okazji przypomniałam sobie pierwszy tymczas maliny i - wrrr!
  10. patrzę, i widzę, ze rok temu pisałam: "to juz rok?" co roku to samo, niedowierzanie.
  11. [quote name='Ellig']O ile dobrze pamietam i nic się nie zmieniło to [B]sleepingbyday [/B]mieszka blisko.[/QUOTE] zmieniło się, mieszkam na gocławiu teraz.ale to wciąz jest blisko, tylko że wczoraj w trybie pilnym meldowałam sie u lekarza z powodu zapalenia sprzętu siusiającego ;-) i jest kicha. ale napisałam sylwiji, kto tam rzut beretem od wiatraka mieszka. oby sie udało, bo ja mam ostatnio serie niefortunnych zdarzeń - rozwali mi sie komp, przeinstalowywać musiałam, cały system i office też,trwało to kilka dni, a mam termin oddania pisaniny i ledwo ruszyłam to dziś. głupio mi, ale oby któraś z dziewczyn mogła! [quote name='mestudio']megi345, można pomóc zakładając wątek w dziale pomoc dla ludzi, wtedy będzie można ruszyc z pomocą realnie, szczególnie, że chcesz sama się tam wybrać i będziesz mogła ocenić sprawę na miejscu.[/QUOTE] myślę, ze należy dobrze sprawę sprawdzić, zanim zdecydujesz sie na pomoc. A, nie idź tam sama, potrzebujesz wsparcia kogos z doświadczeniem. [B]edit: sylwija, masz skrzynke zatkaną. juz pokapowałam, co z tym pw ;-)[/B]
  12. już dwa lata??? kurczę, jednak czucz to czucz.
  13. weźcie bo zemdleję :-)
  14. [quote name='balbina51']Dziewczyny mogę dać ogłoszenie Madoxa do gazety która wychodzi w Opocznie nazywa się TOP ale mogę to zrobić dopiero jak się ukażą w nim nasze wszystkie psiaki z Przytuliska.Gazeta wychodzi raz na tydzień dużo ludzi ją czyta więc może to coś pomoże.Od trzech tygodni ukazują się tam nasze psiaki i jeden odnalazł swojego właściciela(pies skradziony z posesji)a w ostatnim numerze dałyśmy trzy szczeniaki i w ciągu czterech dni psiaki znalazły domu.a ogłoszenie nic nie kosztuje więc chyba warto spróbować.Co o tym sadzicie?[/QUOTE] super! co innego można sądzić, dzięki bardzo! Amadorka,masz niezłego podopiecznego :-).
  15. nie mogę oglądać bronte, przeraźliwie smutne. Gośka, no, mój ulubiony obrazek, hehe :-)
  16. o fcuk, faktycznie diabeł tasmański!
  17. [quote name='ladybird3']Anula wiem, tylko że co niektórzy nie rozumieją mojego stanowiska wobec schroniska i próbują mi wmówić że ukradłam psa ;) W zasadzie nie muszę tego tutaj nikomu udowadniać, jeśli właściciel się znajdzie to wtedy to zrobię, więc prosiłabym zakończyć ten temat w tym miejscu.[/QUOTE] to jest wstrętne, co piszesz, bo udajesz, że piszemy coś innego, niż piszemy. jak krowie na rowie: masz obowiązek szukać właściciela, ABY SPRAWDZIĆ, CZY JEST SENSOWNY. jesli się znajdzie i okaże sensowny, skrajnie okrutna rzeczą wobec ludzi JAK I WOBEC PSA byłoby go nie zwrócić. Jednocześnie jeśli dom okazałby się kiepski, są możliwości psa przed tym domem uratować. o to się rozchodzi, o nic innego, a nieprzychylne komentarze wiesz, dlaczego czytasz - bo tak naprawdę zdajesz się sabotować poszukiwanie właścicieli. [quote name='toyota']Nie wiem, czy autorka wątku, ale ja mam akurat ten sam dylemat ze znalezionym w sylwka staruszkiem ;): [URL]http://www.dogomania.pl/forum/threads/250027-Diabeł-tasmański-znaleziony-w-sylwestra-(-Pomocy-![/URL] Nie podoba mi się stan jego futra, w rzeczywistości gorszy niż na zdjęciach. Jednak piesek jest gruby i nie boi się, więc nie był bity. Na wątku doradzono, żeby jednak poszukać właściciela, bo może jakaś starsza osoba za nim płacze...Boję się, żeby się nie okazało, że pies urwał się z łańcucha. Nie chciałabym go oddawać do takiego domu.[/QUOTE] toyota, jak wyżej, pies jest bezpieczny, dom można sprawdzić. [quote name='Johnny&Nikita']Ladybird dwa lata temu w sylwestra uciekł pies mojej babci. Bez obroży, czipa czy tatuażu (pies w typie pracującego onka). Babcia obwiesiła ogłoszeniami kilka najbliższych wiosek, obdzwoniła policje i schroniska. Do internetu nie był wrzucony. W każdym bądź razie pies przepadł jak kamień w wodę, babcia spędziła najbliższy tydzień nowego roku na płaczu. Tak - płakała jakby zaginęło jej dziecko, PRZYJACIEL. Naszczęści znajoma babci zobaczyła, że jej sąsiedzi trzymają u siebie na podwórku psa, wyglądającego tak samo jak Wesper. Pies był w wiosce oddalonej od miejsca zamieszkania babci 15 km., Babcia pojechała po psa, weszła na podwórko tych ludzi,na których były dzieci, kazała powiedzieć gdzie jest pies i go zabrała (pies był przetrzymywany w szopie). Tak, bez piernicznia o jakichkolwiek domniemanych prawach tych ludzi do jej psa. Niewyobrażasz sobie jaka była rodość ze spotkania obojga. Pomyśl teraz, że na tego psa również ktoś czeka. Płacze, tęskni. Osoba starsza, może samotna, która nie ma dostępu do internetu, nie jest moblina, a pies jest jej jedynym przyjacielem. Apeluję do twojego sumienia. Pamiętaj, że to co dajesz również wraca do Ciebie. Nie życzę Ci tego abyś kiedykolwiek musiałą przez coś takiego przechodzić.[/QUOTE] tweoja babcia ma jaja. pozdrów, bo psiara z krwi i kości :-).
  18. [quote name='obiezyswiat75']dobra, ale to trochę zajmie :([/QUOTE] a myślisz że u mnie to co, hehe?
  19. stepelkaa - właściciel może załozyc sprawę w sądzie, jeśli sie uprze. nic nie ugra, jeśli kastracja była medycznie potrzebna. np w przypadku ropomacicza. ladybird - ani w psiej, ani w innej sprawie nie polegałabym na prawnym rozeznaniu sm, co to, zycia nie znasz? nawet paragrafu nie ma na to, co tu wypisałaś. samoistny właściciel? mój boszsz, co do prawa własności przedmiotów, oraz rozstrzygnięć sądowych w tej kwestii, to mi kiedys kumpel opowiadał chyba z godzinę. teraz wyobraź sobie,ze właściciel udowadnia w sądzie, ze pies obroże i adresatke miał, widocznie stracil w trakcie zagubienia (co się zdarza zresztą dość często). wystarczy zreszta takiego właściciela deklaracja, to druga strona ma udowodnić, że nie dopełnił tego obowiązku. i całe idealne poglądy sm tracą impet w zderzeniu z realem prawnym na sali sądowej. przy okazji - w jakisposób zdobyłaś nagranie monitoringu? jaka procedura była i jak długo trwała? kiedys próbowałam, ale nie wyszło, pewnie źle do tego podeszłam - a przydałoby się kurczę umieć dotrzeć do monitoringu.
  20. było gośke tez przesunąć o te pół i cześć ;-). przeklejam swoją własną prośbe z innego wątku. a w sumie nie prośbe, lecz błaganie - o wsparcie w poszukiwaniu niewodomego dziadka z mojej sygnaturki. wszystkich, którzy dysponują choc kroplą czasu [B]w ten weekend,[/B] [B]błagam o pomoc [/B]w poszukiwaniach Pietii. Jest nas mało, od początku było mało,jeden zryw wieloosobowy w tamtym tygodniu nie wystarczył :-(. w zalinkowanym w sygnaturze wątku jest wydarzenie fb, gdzie można sie umawiać, ale można też jechać po prostu , spotykamy sie na łące przy stacji otrębusy, ok 9.30-10.00. ale pewnie więcej szczegółów będzie na fb. bez nas pietia nie przeżyje, boi sie psów, ludzi, ruchu ulicznego, głośnych dźwięków i nie widzi. a jest nas na razie garstka. i to żadnych nas,bo okazało się, ze nie mogę jechać.
×
×
  • Create New...