-
Posts
23762 -
Joined
-
Last visited
-
Days Won
3
Content Type
Profiles
Forums
Events
Everything posted by sleepingbyday
-
BARAK - lepszy, niż ten amerykański :-))
sleepingbyday replied to sleepingbyday's topic in Już w nowym domu
Erazm, wiadomo, z chodzi o kase i popularność. takie organizacje po prostu muszą walczyc o te dwie rzeczy, inaczej nie stać by ich było na 1/100 tego, co robią. to nie prl i parcie na szkło czy inne media niestety w tym przypadku przydaje sie organizacji, jest wręcz obowiązkowe. ale walka o to, kto zbierze więcej dogomaniaków jest głupia. i czarny pr tez, nie mówiąc, ze nieetyczny. margo, ja rozumiem, ze wyście cos przezyły złego, isadora zwaszcza, choc nie wiem, o co chodziło, ale wierzę wam. ale razem do kupy zebrać każda organizacja cos kiedys komuś gdzies zrobiła, sa pokrzywdzeni wszędzie. nie ma obowiązku lubic wszystkie, ale całokształt, a osobiste pretensje to dwie różne rzeczy. tak naprawdę, jakie mamy twarde dowody winy w przyadku pisdz? czy ma jakąs sprawę? wyrok? czy metnie sie tłumaczy? czy nie ma prawa do błędów? czy uważamy, że faktycznie olewa wsystko, poza interwencjami? siedzimy tylko na dogo, a te świnie i gołebie etc nie trafaiją do nas jako njusy... żeby nie było, ze go bronie, popełnia błędy, ale w większości chyba spowodowane tym, co napisałaś w tym fajnym poście (ty, prawda?). i być może reagowaniem na więcej, niż może. jak wyjdzie na jaw cos złego naprawde, to będe w pierwszym szeregu biegła do prokuratury. do arki mam zastrzeżenia jątrzenia i wrzasków, o emir wiem skąd inąd rzeczy niepotwierdzone, więc nie będę ich rozpowszechniać, choc osobiście z nia gadałam kiedys i jej jedna wypowiedź była dośc podejrzana w kontekście tych informacji. ale i tak nie będe rozpowszechniac. wiem jedno-każda z fundacji ma swoją polityke priorytetów. a jak czasem wybiera się zło, ale mniejsze zło, z cała świadomością, ze i tak złem to pozostaje -vide klamka, choć akurat tu się dobrze skończył. to każda z organizacji moze skrytykowac priorytety innej jako haniebne. a przecież neimal każdy sterylki aborcyjne robi, slepe mioty usypia - a co to, nie jest złe? złe, lecz konieczne. ale na tej podstawie można się dowalić do każdego, ze morderca.... (taki przykładzik tylko, nie pije do zadnej historii). wkurzaja mnie oni wsyscy swoim zachowaniem, ot co. -
2+1 Ratlerki seniory -schron Kotliska -w DT u Bianki-mają domy.
sleepingbyday replied to oktawia6's topic in Już w nowym domu
bardzo dobry tekst :loveu: -
BARAK - lepszy, niż ten amerykański :-))
sleepingbyday replied to sleepingbyday's topic in Już w nowym domu
tak, widziałam o co cho, tylko czasem watki mi sie mieszają ze sobą, jak akurat czytam inne... widze te przepychanki i powiem ci margo, że nie jestem wale przekonana, ze pisdz to [I]wujek samo zło. [/I]nie jestem. na dogo dowodów nie uświadczysz, takich twardych, a obrzucanie się oskarżeniami to zaden dowód. nikt nie obgaduje az tak działań emir (a o ile wiem, to ona ma wyrok), ani arki, no chyba, ze arki niewyparzona gebę, za przeproszeniem :eviltong:. moi z skromnym zdaniem -wszyscy siebie są warci. choc pisdz umie powściagnąć język i za to duzy plus ma. mnie czasem wkurza cała trójka, ale nie przesądzam. ajak orpha, miałam super reakcję ze strony grzegorza. nie mówię, że to dowód przeciw zaniedbaniom, ale za tez nie - jak na razie bronbi się całkiem nieźle, a argumenty drugiej storny czesto są nie odpowiedzią na jego riposte, tylko wyciaganiem kolejnej spawy, bez ustsunkowania się do jego wyjasnień. i jestem przekonana swięcie, ze większość kłótni dogo, to nieporozumienia i znajomośc tematu z dogo jedynie lub z drugiej ręki... natomiast nie jestem krowa, zdanie sowje uwtardzę na korzyśc lub niekorzyść jakiejkolwiek organizacji pod wpływem twardych danych. EDIT: orpha, to taka stała tendencja, tylko jej nie wdać na zywo, bo ja mam nature błazna nawet, jak w środku płaczę. piwko nic nie pomoże... może taki okres zły? -
BARAK - lepszy, niż ten amerykański :-))
sleepingbyday replied to sleepingbyday's topic in Już w nowym domu
moja mama pija mleko z masłem i z miodem, bue!albo herbatę ze śliwowicą, co już lepsze ;-). grzaniec tez dobry, tzreba sie spic na noc i zawinąć w seniora szczelnie :eviltong:. baraczek tak sobie, niestety. coraz bardziej posikuje, np teraz bawi się zabawką za moimi plecami i nagle czuję mokro....nawet nie zlazł z kanapy. jak będe szła do weta w piątek, to spróbuję złapac mocz, bo może się przeziebił w pęcherzu... a ja - tak sobie, jesienny dół chyba. smutno mi i w ogóle...:-( edit: a za co cię, erazm linczuja na krężelu??? allegro dobra rzecz.. baraczek ma alegratkę od ciebie, gumtree, czworonogi.eu i adocje bodaj, albo kupiepsa, nie pamietam... -
o rety, super! gratulacje! teraz tylko podwójnie zabezpieczajcie od kleszczy, bo bez sledziony trudniej sie leczy babeszję 9ale pewnie lekarz wam powiedział). gartulacje raz jeszcze!
-
Jack Russell Terrier Poszukiwany!!
sleepingbyday replied to VanillaCafe's topic in Jack & Parson Russel terrier
ale to przypadek, że ona i że jrt... dzieki niej poznałam dobrze rasę (wczesniej tylko wiedziałam, że istnieje). jechała do mnie jako kundelek... niemniej jednak jej charakter, wygląd i nawyki sa tak jrt, że na bank jest wynikiem jakiejś wpadki lub pseudasów. takie moga być wyniki kupwania pieska za 1000 zł, a nie za 2500... -
[quote name='PiSdZ']@organizacje prozwierzęce: zwykłą krytykę nalezy przyjmowac i dyskutowac (nawiasem mówiąc pisdz wpada już w manię prześladowczą powoli). należy się rozliczać z psów i z pieniędzy. przejrzystośc przede wszystkim. rozliczanie wychodzi na zdrowie wszystkim, to widac tam, gdzie takie rozliczenia są. Nasza organizacja przyjmuje słowa krytyki. Z chęcią. Tylko takie które coś wnoszą. Nie zauważyłem manii prześladowczej u naszych członków - chyba że czegos nie widzę. Z psów i pieniędzy się rozliczamy. I będziemy się rozliczać nadal.[/quote] oj, jednak stresujecie się ostatnio, nawet, jak nie ma czym, moge przytoczyc przykład, jak zechcesz, a nie przytaczam sama z siebie, bo jeszcze cos sie znów pokićka. nota bene nie dziwię się tej manii (i to nie było napisane z przekąsem, czy jako atak, czy zeby zdyskredytować, wręcz przeciwnie, żeby pokazac, że już teraz każdy sie na każdego jeży nawet, jak nie ma o co, bo sie boi, jak zostanie odberany i zaatakowany). co do rozliczeń: to nie było do pisdz nominalnie, tylko ogólnie do wszystkich fundacji tutaj. nie wywoływałam do tablicy. a nominalnie do pisdz - to chyba margo? napisala bardzo mądrze w długim poście uwagę co do wykorzystania forum jako narzędzia przez pisdz. napisała bardzo spokojnie i dotkneła pewnego tematu - mechanizmy forum zaniedbane (np obietnice, rozliczenia bez próśb, złe używanie tego mechanizmu) doprowadzaja do kiepskiego postrzegania [przez niektórych] tutaj waszej organizacji. ponieważ dogo się, zwyczajnie mówiąc, opłaca, warto by pomyśleć nad jej postem. bo moim skromnym zdaniem większość tych wojen wynika z niedomówień, niedoinformowania i informacji z drugiej reki. w takim temacie, jak pwp nie da sie uniknąć błędów, porażek, a nawet i zaniedbań czasem. taka branża, brzydko mówiąc. fundacje to wiedz, więc łatwiej im dokopac drugiej, bo maja wewn. znajomość tematu. to nie fair. jesli ew wpadka beluli ma ją skreslać z listy potencjalnych dt, to świat stanał na głowie, bo ta EW. wpadka jest malutka wporównaniu z robotą, która robi. ja też nie powinnam miec psa -doprowadziłam do smierci dziadka. niewiele zostanie dt do wykorzystania.....
-
BARAK - lepszy, niż ten amerykański :-))
sleepingbyday replied to sleepingbyday's topic in Już w nowym domu
jasne, ze tak.... -
BARAK - lepszy, niż ten amerykański :-))
sleepingbyday replied to sleepingbyday's topic in Już w nowym domu
[quote name='orpha']luz , przywloke sie do Ciebie :evil_lol: kuurcze , nie wyglada to fajnie :shake: , w sumie lepiej by bylo gdyby bylo to "popradowe"[/quote] pewnie, że byloby lepiej. jak tylko do ciebie napisałam, miaam tel od erazm, ze ludzie napisali mejla, ze rezygnują... tak myśle, ze chciała tylko jedna strona. starszne jest miec takiego męża/zonę, co za chiny nie chce psa.... :-( -
Pixie - Pit bull - Sweet bull - nasz SKARB ma DOM!!!
sleepingbyday replied to GoniaP's topic in Już w nowym domu
tez sie spłakałam na tej prezentacji... pixie będzie szczęśliwa, zobaczycie. -
Wielka akcja Krężel k/Chynowa-KOSZMAR PSOW POWRACA
sleepingbyday replied to emilia2280's topic in Schroniska
osho, rozliczanie po akcji jest ok na szybko, nie jestem przeciwna, rozliczenie profesjonane całościowe to inna sprawa. ale dla mnie to szczegół, którą opcje wybierze fundacja, byle jakąs wybrała i sie jej trzymała... a wiecie co to BARF w slangu usa? bełt, rzyg. i co :evil_lol:??? jeszcze gorzej, niż fart :roll:. zwłaszcza, ze barfa sie je... no, ale pieski lubia rózne takie...:diabloti: -
TOBIASZEK szkieletorek, który znalazł szczęście!!
sleepingbyday replied to Rodzice Maciusia :)'s topic in Już w nowym domu
nie mam, sama chce mieć na czwartek, napisz do orpha (ze ode mnie masz info), ona ma dobra ponoć umowe adopcyjną, niech ci prześle. a i wzory umów sa na któryms wątków przyklejonych działu pwp (a tez na stornach schronisk bardzo czesto są). trzeba wybrac, która ci najlepiej pasuje... -
BARAK - lepszy, niż ten amerykański :-))
sleepingbyday replied to sleepingbyday's topic in Już w nowym domu
orpha, w czwartek przed 20.00 jesteś zajęta? bo maja przyjść do mnie ludzie obejrzec baraczka i potrzebuje wsparcia... poza tym: MAM ZŁE NJUSY: barraczek wczoraj miał dziwny atak, jak weszłam do pokoju leżał wpatrzony w przestrzeń i siusiał pod siebie. zadzowniłam do wetki - byc może padaczka, byc może stres, byc może prąd (podgryzł mi dzień wczesniej kabel zasilacza od kompa, jak byłam w łazience - co prawda po tej konsumpcji, kóra mnie ostro zdenerwowała był ok), może upadek i uderzenie (bo wymiotował -chyba on nie zosia, bo zrobi kupe na stoliku!!! rzadką, więc współgra z wymiotami...) nie wiadomo.. oczywiście powiem tym ludziom, co i jak, ale chcę ich obejrzec i zobaczyć, jak na baraczka reagują.... -
TOBIASZEK szkieletorek, który znalazł szczęście!!
sleepingbyday replied to Rodzice Maciusia :)'s topic in Już w nowym domu
hehe, ja mam doświadzcenie wieksze o..jedną adopcję. to zawsze stres, czy sie rozpozna złe symptomy, czy nie. ale: najlepiej, żeby doswiadczony dogomaniak poszedł do tej dziewczyny i zadawał je pytania (jakie plany na wakacje, co może z psem zrobic,c zy ma gdzie oddać. czy ma kontakty z dziecmi, czy będzie je uczyła kontaktów z psem. czy ma własne mieszkanie, a jak wynajmuje, to czy ma wpisana w umowę zgodę na zwierzęta (czy tylko na kota). czy zdaje sobie sprawę, ze kot z psem moga sie zreć i trzeba to będzie ustawić. czyzdaje osbie sprawe z porzymusu wchodzenia conajmniej 3 razy dziennie przez ok 0 lat z psem, bo kuweta odpada...:evil_lol:. czy wi4e, ze pies, w przeciewieństwie do kota jest stadny i potzrebuje zabawy, pracy z czlowiekiem. może ona ma znajome psy i mniej więcej kojarzy różnice pom. gatunkami? spytaj sie o kastrację, jak najbardziej, po reakcji bedzie widać, co wie i jak podchodzi... można jej podesłac linki do fachowych "za" i "przeciw". niech się zapozna. chce przyjechac do was do łaciastego??? to już dużo... -
chcę, soema. chciałam przed łokietkiem, zaraz po jego tragicznej śmierci bałam sie wogóle cokolwiek przy psach działać, ale pomyślałam sobie, ze mój strach i moja porażka sa mniej ważne niz uratowanie ze schronu dziadka... szjabus, w takim razie wierzę. czy on w tym dt bezpieczny jest? czy dt jest bezterminowe?
-
[quote name='ARKA']:angryy::angryy::angryy: a Ty Belula na co czekalas, ze ciaza Klamki "rozejdzie sie po kosciach"?? Gdyby nie czujnosc innych byla by Klamka i ile szczeniat, z 9 conajjmniej??:angryy::angryy::angryy: Do Ciebie na dt nie moze trafic [B][U]ZADEN[/U][/B] pies, tyle powiem.[/quote] ręce opadają. arka, pomijając oczywisty brak rozeznania osobistego w osobie beluli i jej sprawach oraz jakości dt i innej pomocy, jaka daje psom, to tyle wykrzykników i emotkionków wedle forumowego słownika oznacza krzyk na ostrym wkurzeniu... naprawde każda twoja wypowiedź (poza zartami watkowymi) jest przewidziana jako krzyk? nie wierzę...dobrze, że jeszczcze kapitalikami nie piszesz non stop. zrozum, to jest przełożenie języka mówionego na pisany i tak jesteś odbierana. na zywo byś nie krzyczała, tylko rozmawiała. rozmawiaj i tu. jeszcze -zorientowałaś się już po odpowiedzi beluli, co i jak było z ciążą klamki - odniesiesz się do tego? umiesz powiedzieć -sorry, myliłam sie, miałam złe info? umiejętność przyznania sie do błedu jest na dogo rzadka jak alabaster. tym bardziej jest ceniona... żeby nie było, ze jestem stronnicza: @belula, jak rany. nie wierze, że jakby [U]nie było[/U] możliwości zabrania klamki z krężela, to bys sie zgodzila puścić rzecz na żywioł i niechs ię co chce dzieje w boksach. ponieważ możliwość normalnych warunków była, dzieki tobie, pies został uratowany z ulgą nawet dla tych, którzy byli za jej zabiciem (to jest prawdziwy sens słowa "usypiać"). ja sie do nich zaliczam -z zastrzeżniem, że zabija sie, jak nie ma mozliwości jej zabrania stamtąd. niestety czysta arytmetyka zycia i smierci tu działa... ponieważ była - uff, psa nie trzeba zabijać. i uff, okazało sie, że w normalnych warunkach jest normalna, więcej, jest słodka i przyjazna dla innych psów. ale to nie znaczy, że chodziło o zabicie klamki dla samego faktu zabicia.to powinnaś rozumieć, proszę. @organizacje prozwierzęce: zwykłą krytykę nalezy przyjmowac i dyskutowac (nawiasem mówiąc pisdz wpada już w manię prześladowczą powoli). należy się rozliczać z psów i z pieniędzy. przejrzystośc przede wszystkim. rozliczanie wychodzi na zdrowie wszystkim, to widac tam, gdzie takie rozliczenia są. ratowanie sierściuchow nie czyni z was [I]bogów[/I] ponad krytyką (krytyką, a nie dowalaniem). oprocz tego liczy sie klasa, zwykłe dobre wychowanie i umiejętność życia w grupie.