Jump to content
Dogomania

sleepingbyday

Members
  • Posts

    23762
  • Joined

  • Last visited

  • Days Won

    3

Everything posted by sleepingbyday

  1. wielka sprawa medialna, prokuratura, X fundacji prozwierzęcych i zaangażowanie mnóstwa wolontariuszy i osób prywatnych, a tymczasem ona sobie robi to samo spokojnie niedaleczko, tuz obok. czy nie wydaje wam sie, ze coś tu jest bardzo nie tak? jak to możliwe, ze system az tak kuleje??? to jest nasza wielka porażka, że ona dalej działa.
  2. oj dziewczyny, jaki on tam skupiony :evil_lol::evil_lol: a ja się nie daję fotografować, jak ryję w ziemi nosem :eviltong:
  3. ja mu się tam nie dziwię. zośka po 3dniowym spływie padła jak nieżywa na łóżko i ledwo wylazła na małe siku przed spaniem :diabloti:
  4. on jest zadowolony, świadomy, radosmy. to rewelacja. kikou, czy można cie nieśmiało prosić o jakies fotencje? dawno go nie widziałam :oops:
  5. mi chodzi o to, ze mine ma taka durnowatą. a ja go i tak kocham :oops:
  6. no własnie zamierzam do niej napisać...
  7. na event dla psów. ale do tego czasy suńka powinna nie bać sie chodzić na smyczy i najlepiej nie bać się nowych ludzi - tam będa tłumy! ja ide z kajkiem na pewno 9no chyba, ze znajdzie wcześniej dom). koniecznie do wtea idźcie, po pierwsze ten wiek jest nam potzrebny, po drugie niech ja obejrzy, jak ona ma sierść podejrzana, to ja tzreba doprowadzić do porządku - zwłaszcza przed majowym eventem. też mam wrażenie, ze tu się cicho zrobiło...:-(
  8. ale wyszedł, jak goopek :diabloti:
  9. cholera - faktyczniwe strach premedykować takie maleństwo. przywiąż jakiegoś anastezjologa obok na cały czas badania. ja dziś mogę od 18.30 wgórę.
  10. no prosze, jaki cywilizowany pies :evil_lol:
  11. udała się bardzo dobrze, choc tzreba było unikac grup dryfujących z piwkiem.... :roll:
  12. mad, to j już nie muszę odpowiadać, lis sie tym zajął (zajęła) :p
  13. mad - nie wierzysz chyba w to, ze mysliwi strzelają bo muszą (za duża populacja),a nie - bo chcą?? poza tym- przyroda sobie zapewni spokojnie regulacje-jak się tylko od tego odczepimy. zniszczone zasiewy, zeżarte ziemniaki - owszem, ale: nagminne naganianie zwierząt na tereny nie objęte zakazem łowiectwa (2 metry za), czy strzelanie nagminne do samic w ciązy - mysliwstwo jest ogromnym generatorem szarej strefy i działań nielegalnych, lobby myśliwskie jest bardzo silne, atawistyczna, celebrowana tradycja równie wkorzeniona w naród, co tani alkohol. nic tego nie reguluje, bo myśliwym nie zależy nawet na przestrzeganiu zasad juz istniejących i naginaja je jak mogą. moze nie wszyscy, ale to akurat nie jest argumentem za mysliwstwem, że istnieją "uczciwi". oni chcą zabijać, bo mają z tego frajdę to chyba jasne. nie płaczą z żalu nad biednym wilkiem zmuszeni regulować populację gatunku. nie daj sie omotać, za stary lis na to jesteś :razz:
  14. wiadomo, że obsługa fizjologii będzie ciężka. ale - jak pisałam - każdy element emocjonalny na plus się liczy. być może wypoczęłam na majówce, ale dziś mam tendencję do skupiania sie na pozytywach. u mnie to rzadkie, więc korzystajcie :razz:
  15. nie ukradam jej, bo mam swojego "jrt", o takiego: [IMG]http://img182.imageshack.us/img182/3206/img00771be4.jpg[/IMG] [IMG]http://i41.tinypic.com/15dmp3s.jpg[/IMG] oraz minitymczasowicza kajka, o takiego: [IMG]http://i39.tinypic.com/14yae8o.jpg[/IMG] [IMG]http://i44.tinypic.com/i6mqz5.jpg[/IMG] to antośka jest bezpieczna :p
  16. to cudo w jakim jest wieku? i jakiego wzrostu? tak półłydki przysłowiowe, czy do przysłowiowego kolana :cool3:/
  17. a co ma nie być usmiechnieta - szczęśliwa jest - w końcu jest szczęśliwa. barbi mnie doprowadza do łez wzruszenia, ulgi i poczucia winy niezmiennie, wystarczy, ze o niej pomyślę..
  18. karluta, zabij mnie - nie wiem, czy był tri, czy bi. ja o tym nowym świecie tez pisałam na GL. na nowym świecie nie ma go co szukac, bo ci bezdomni tam nie mieszkają. to trzeba środowisko przetrząsnąć.
  19. wracam po majówce, a tu takie smutne wieści :shake:. ale ja też uważam, ze promyś ma to o co chodziło - spokojne, bezpieczne schronienie na ostatnie swoje chwile -niezależnie do tego, ile będa trwaly. zawsze mamy nadzieję, ze jak najdłużej. ale staram się mimo emocji i przywiązania bardziej dbac o to, żeby były jak najlepsze, niekoniecznie jak najdłużej trwały. tak mam, odkąd przesadziłam z trzymaniem przy życiu mojej chorej i cierpiącej poppy. pociesza mnie też to, ze jakos mam w głowie przekonanie, ze promyś nie miał złego życia - tego, o którym nie wiemy. tyle lat za sobą - nie mogło być źle. i na koniec też dostał od kikou godną, ciepłą i bezpieczną starość. to dużo więcej warte, niż długie i smutne wegetowanie w samotności.
×
×
  • Create New...