Selenga, wznawiaj.
był jeden telefon, od osoby znajomej jednej dogomaniaczki. ale oni chcieli pieska dla rodziców emerytów, w starszym wieku, odradziłam.
widzicie, jak to się ukłąda. byłam przekonana, ze adopcja maksika to chwila moment, ze się będą telefony urywać...
czy ktoś mógłby porobić trochę ogłoszeń :oops:?
ja tez mam kandydatkę do dt.... abrakadabra, ta, co ci mówiłam - zastanów się - ona bez socjalizacji nie ma szans na dom, a nie stac nas na regularny hotelik i behawiorystę. szczerze? uważam to dt za jedyna szansę kropy... plis, przemyśl...