-
Posts
23762 -
Joined
-
Last visited
-
Days Won
3
Content Type
Profiles
Forums
Events
Everything posted by sleepingbyday
-
FRED i Baca za TM, teraz majestat rządzi a rudy dodaje kolorytu ;)
sleepingbyday replied to 3 x's topic in Już w nowym domu
niestety, ale odwiezienie do boguszyc zaczyna być realną sprawą. 4 duże psy za 200 zł w sumie? z czego realnie 1 ma szanse na dom ( no, może dwa maja sznasę jako taką. pomijając cuda.)? a reszta - dozywocie. nie można wsadzić 4 psów 1 osobie i uznać sprawę za załatwioną. nie ma możliwości zostawienia biafry samej z ta sprawą! pieski mają dt, cichy "szantaż emocjonalny" działa (jak to teraz biedny baca miałby wrócic do boguszyc?! to straszne, to go załamie! - a co z biafrą?) pieski bezpieczne, a my lecimy "ratować" kolejne medialne poparzone, obdarte ze skóry.... gdzie w tym jest człowiek? gdzie zwykła uczciwość, fair play? tu nie ma wyjścia.zrobimy, co możemy sie nie liczy. my mamy [B]obowiązek [/B]rozwiązać tą sytuację. -
Rawianin nie żyje... żeganmy wspaniałego kudłacza...
sleepingbyday replied to sleepingbyday's topic in Już w nowym domu
a mnie wkurza, że lis sie kisi w hoteliku tak długo. taki cholerka adopcyjny typ, no. -
liczności nasz ślepawy i głuchawy miziak jest :-) przelałam deklarację za grudzień i kaskę z bazarku. proszę, potwierdźcie na wątku bazarkowym, ż eprzyszło: http://www.dogomania.pl/threads/148431-FILMY-NA-JESIENNE-WIECZORY-do-19-10-09-do-21-00 bazarek był pierwotnie na dziadka yukiego, ale znaleźli się właściciele, no i zdecydowalismy sie dac tą kaske rudzikowi. niewiele, 26 zł, ale zawsze coś ;-) kikou, czy to ty chciałaś karmę nerkową? cholera, nie pamiętam, komu obiecałam (oprócz biafry), a w końcu do mnie doszła...
-
świetna ofta z płetwami. ech, to niebieściutkie jezioro, te krótkie koszulki - tęsknota za latem mnie wzięła....
-
dopiero mam chwilę na dogo, ech.... co do boguszyc, to rzuca sie w oczy taki podział: te, co na dworzu, sa szczupłe (chude - wyjątkowo - jakieś terroryzowane), a te, co w pomieszczeniach - to normalnie buldożety. na rikim można obiad zjeść, płaska powierzchnia - sadło plus dużo puchatej sierści. jak go widziałam pierwszy raz, dredów miał mało, zwł. na tyłku, być może plucha zrobiła swoje. wiem, że ania jesteś fachman, ale nie mogę się powstrzymać z radą ;-)- zastanówice się nad goleniem do łysa. on mieszkał w domu, teraz i tak organizm przechodzi szok, ze kojec, a do tego jak bedzie całkiem łysy, to na zimę chyba ryzykowny pomysł. ale wiem, że wszytsko bierzesz pod uwagę i porad nie potzrebujesz. jezu, więc jednak chyba nastapi to, na co po cichutku liczyłam - że riki będzie ogromnymi susami się cywilizował. ten pychol rozchachany na zdjęciach - normalnie oczom nie wierzę. Ania, prosimy, za jakiś czas, jak sie dobrze poznacie, jakąś charakterystyke rikiego. ciekawa jestem, kto sie naprawde krzye pod starchem i dredami....
-
dzięki! kupimy mu karme odchudzającą bez stresu, te super pożywne dla szzceniaków i psów pracujących - 30 zł, odchudzająca - 50 zł. bądź tu mądry i pisz wiersze. jeszzce mamy mały zapasik na szczęście, ale on to rąbie jak maszyna. i nie żałuję mu, nie ma co. on się zachowuje trochę jak jakiś gryzoń, który musi dziennie zjeść porcję kilka razy większą od swojej wagi ;-).
-
jacys tacy do mnie dzownili, fajny byłby dom, kajka chcieli, ale na spacery, hehe. mieli jeszcze dwóch kandydatów (wiolin i bemol), jak ci kandydaci by nie wyszli, to mieli sie odzywać. ale na razie cisza. w ogóle cisza, cholera jest. to po pierwsze, bo dogo nie da się teraz czytać, po drugie otwiera sie 100 lat, po trzecie mam zachrzan w pracy i nie bywam tak często, jak wczesniej.
-
Rudasia wyrzucona z autobusu. Znalazła swój Domek!
sleepingbyday replied to Abrakadabra's topic in Już w nowym domu
jeza, wstawię, wstawie, daj mi troche czasu, nie miałam kiedy sie nimi zająć.... -
siekowa, tzreba sie spotkać w sprawie wyglądu strony internetowej. obgadać i wnisoki przekazać koledze. "pomysły mile widziane" - to będzie trwało wieki, a mamy juz się spotakć z vivą w sprawie ciągu dalszego. zatem -zapraszma do siebie. jutro lub pojutrze. jakos po południu. czy 18 pasuje? wtorek czy sroda? ustalmy to dziś do 16, plis, bo jutro jestem na szkoleniu cały dzień i nie mam netu. no, chyba, że ustalicie później i dacie mi znać telefonem.albo, jeśli wolicie w centrum (ja mieszkam kole skaryszaka), to w jakiejś kawiarni się spiknijmy. wtedy z kolei proponuje 16.00. moja ulubiona jest amatorska - na nowym świecie, tania, bo z poprzedniej epoki i nie ma lansu. same pijaczki i intelektualiści ;-)
-
Miszka, Miszeńka, Kochany Rudasek - odeszła...
sleepingbyday replied to kosu32's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
wczoraj dobpiero dowiedziałam sie o miszce - z plakatu w skaryszaku... kosu, nie odpowiedziałam wczesniej, bo nie mam netu w domu. teraz masz zapchana skrzynbkę za to. albo dogo wariuje. bardzo sie boje o miszkę. te strachliwe często wsiąkaja na stałe, niestety. przeprasza, że sieje pesymizm. obym sie myliła. biedne, przestarszone psisko.... -
Psy z Ostatniej Szansy - Pomoc wciąż potrzebna!!!
sleepingbyday replied to Zofia.Sasza's topic in Już w nowym domu
jako zywo pati ze dwa razy w piatek mówiła, ze wieczorem zadzwoni do anny obgadać szczegóły. nie, że czeka na telefon, ale że sama zadzwoni. to zreszta annie mówiłam, jak dzowniłam z info. no, ale że wiedziałam, że pati zakręcona, to prosiłam annę, żeby ścignęła pati w sobotę, jeśli ta nie zadzwoni. a niektórzy lekko chichotali, ze się przejęłam i dzwonię do każdego ze szczegółami - bo bywają niedomówienia. i co , kto miał rację ;-)? -
Psy z Ostatniej Szansy - Pomoc wciąż potrzebna!!!
sleepingbyday replied to Zofia.Sasza's topic in Już w nowym domu
przeklejam z wątku rikiego: " dobra, dopiero teraz mogłam wejść na dogo. konkrety: pati c wiezie w poniedziałek rikiego, stasia i pusię (pucię?). ma się kontaktować z anną dziś wieczorem w kwestii logistyki - jak duże sa pieski - bo musi obmyslec strategie rozmieszczenia ich w samochodzie i ew. pożyczenia kontenerków, oraz o której będzie w boguszycach, żeby pan józef wiedział; czy mają smycze itd, żeby je można było bezpiecznie przeewieźć. wiecie, standard. mam nadzieje, ze się dziewczyny dogadaja, bo aj bez netu jestem... napisałam pokrótce smsa do ostatniej szansy (agnieszki), zeby wiedziała, co i jak... kaskę z atransport przekazuje ania, rozumiem, ze psy dzielą się transportem na 3, więc riki będzie miał jeszcze drobne w skarpecie na nieprzewidziane wypadki. poporsiłam też o przygotowanie ksiązeczek, ale to już dziewczyny wiedzą podobno. zbliża mi sie wielkimi krokami maskaryczny czas w pracy, dzis juz miałam sajgon jak ta lala, więc wybaczcie, ale będe rzadziej na dogo... -
dobra, dopiero teraz mogłam wejść na dogo. konkrety: pati c wiezie w poniedziałek rikiego, stasia i pusię (pucię?). ma się kontaktować z anną dziś wieczorem w kwestii logistyki - jak duże sa pieski - bo musi obmyslec strategie rozmieszczenia ich w samochodzie i ew. pożyczenia kontenerków, o której będzie w boguszycach, żeby pan józef wiedział; czy maja smycze itd, żeby je można było bezpiecznie przeewieźć. wiecie,s tandard. mam nadzijere, ze się dziewczyny dogadaja. napisałam pokrótce smsa do ostatniej szansy, zeby wiedziała, co i jak... kaskę z atransport przekazuje ania, rozumiem, z epsy dzielą się transportem na 3, więc riki będzie miał jeszcze drobne wskarpecie na nieprzewidziane przypadki. poporsiłam też o przygotowanie ksiązeczki. zbliża mi sie wielkimi krokami maskaryczny czas w pracy....