-
Posts
23762 -
Joined
-
Last visited
-
Days Won
3
Content Type
Profiles
Forums
Events
Everything posted by sleepingbyday
-
przypadki chodza po ludziach, zwł. jeśli idzie o dalekie podróze. niemozność przeprowadzenia wizyty przedadopcyjnej jest dla mnie jak na razie istotniejsza. poza tym na zdjęciach widac u niego psy, w pracy w domu. on je wszedzie bierzeze soba. kajko nie lubi. ale to pół biedy, bo pamiętam, jka z nim było u zuzki - tam były inne psy, bawiące się, potrącające niechcący kajka. on to bardzo źle znosi, w efekcie woli nie ruszac się ze swojego posłania, tylko na nim czuje sie bezpiecznie. a powinien w całym domu. być może te psy sa spokojne, to oczywiście do wywiedzenia sie jest. kajko jest specyficzny, więc nie każdy dobry dom jest dobry dla kajka. z drugiej strony nigdy nie wiadomo, jakie relacje sie zbuduje w nowym domu, od tgeo wszystko zależy, w kajku jest jednak jakas doza elastyczności. bardzo się martwię kajka sytuacją, powiem wam...
-
Miszka, Miszeńka, Kochany Rudasek - odeszła...
sleepingbyday replied to kosu32's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
[quote name='Dzika_Figa']A moja mama ma dużo trudniej ze swoją suką, którą adoptowała pół roku temu. http://www.dogomania.pl/forum/f85/piekna-buba-od-urodzenia-w-schronisku-nareszcie-znalazla-super-dom-128598/index36.html Spacery w 90% to tylko szybko się załatwić i do domu.... Nawet kilka metrów do specjalnego kosza na psie kupy się jej nie da dowlec często, co mamę doprowadza do rozpaczy. A poza tym suka ufna, zrównoważona, nie boi się ludzi wcale, wygląda, że nikt jej nigdy nie skrzywdził... Tyle, że od szczeniaka była w schronisku. I nie wiadomo o co chodzi. I żadne metody nie pomagają... Więc z Miszką na prawdę super jest, że lezie dziwwczynka sama, przodem. To widać na tym filmiku, że ona bardzo chce wrócić na prostą. z kajkiem jest tak samo, tylko przy 4 kg wagi kajka to ja decyduje, czy idziemy, czy wracamy ;-). istnieje możliwośc, z epies twojej mamy po prostu nie cierpi spacerów. ma swój dom i tyle mu do szczęścia trzeba... -
Rawianin nie żyje... żeganmy wspaniałego kudłacza...
sleepingbyday replied to sleepingbyday's topic in Już w nowym domu
bo on juz stawy nie ten teges. wiesz, na ręce da się go wziąć, ale przytjemne to nie będzie. moim zdaniem na oko zaważy do 15kg. no, chyba, że owłosienie go wyjatkowo powiększa. ale ponad 10 to raczej tak.... może pani by sie wzruszyła historią kajką ;-)? -
Sparaliżowana Frotka zostaje na zawsze u JoSi :)
sleepingbyday replied to pani_stanislawa's topic in Już w nowym domu
o kurde! jeszcze tego brakowało, żeby miała problemy z powodu przeprowadzki, która jej miała ułatwić życie. mam nadzieję, ż esprawa jest do uregulowania/złagodzenia/załatwienia. trzymamy kciuki! -
kajko miała badania krwii zalecone po serii leków. anemia się zmniejszyła, choc nie znikneła całkiem, niestety albuminy drastycznie spały (białka odpowiedzialne za przenoszenie po organiźmie substancji odzywczych). kajko schudł bardzo, z 4,15 spadł na 4kg. napisałam mejla do prof. lechowskiego, tzreba sie umówić na dalsza konsultacje. wetki mówią, z eto by wskazyuwało na jakąś chorobe związaną z jelitami. no ale to prof jest lepszy w te klocki - zresztą zapisanie metronidazolu wskazuje, że w kierunku diagnozy związanej z jelitami szedł. rozumiem, że mamy wciąz kase na leczenie? aha, doszła bransoletka bazarkowa, baaardzo ładna, dzieki :p.
-
[B]impas[/B] :evil_lol: [IMG]http://i249.photobucket.com/albums/gg232/mrufczak/Hazmat/DSC01061.jpg[/IMG]
-
brezyl, co ty tu pokazujesz, szok normalnie. hehe, ten o którym pisze to ogrodzony teren :razz: mili, masz chyba za duże wymagania :cool1:
-
wiem o jednym, na grochowie, przy kwatery głównej - tzn nie bezpośrednio na tej ulicy, ale go widać, a jaka to dokładnie ulica, to powie ci uzytkownik Belula, bo tam mieszka. duże to nie jest....
-
-
Rudasia wyrzucona z autobusu. Znalazła swój Domek!
sleepingbyday replied to Abrakadabra's topic in Już w nowym domu
typowy przykłąd manii przesladowczej w wydaniu dogo :eviltong: to: (:roll:) był mój komentarz do nazwania takiego fijołka jak rudzia stateczną sabą :evil_lol:! -
ty doginka jesteś spec od snów, to powiedz -mojemu koledze śniło sie, że umarłam na aids na konferencji w londynie. martwić sie mam, czy nie :crazyeye:? a może to mnie w ogóle nie dotyczy? bo w końcu nie mi się śniło....
- 21590 replies
-
śliczności, tyle, że w beżach-brązach. wrzućcie ja do terierów, ludzie czasme szukaja psa w typie "wie pan, ten z maski" :evil_lol:. zosia pozdrawia :eviltong: