Jump to content
Dogomania

sleepingbyday

Members
  • Posts

    23762
  • Joined

  • Last visited

  • Days Won

    3

Everything posted by sleepingbyday

  1. dla ścisłości, bo tu strraszne łapanie za słówka jest - jakby omar nie miała schodów i innych zwierząt, to jej dom byłby dla filipa rajem. więc z pewnych względów wyobrażam sobie lepsze miejsca, ale sa też względy chyba ważniejsze. z wazniejszych - filip ma farta że hoho. doświadczneie w trudnych psach, praca w domu, weci na miejscu - uważam, ze dom jest dla filipa okazja nie lada. nawet, jesli dłużej będzie trwało oswajanie z nową rzeczywistością (inne psy), to mysle, ze filipkowi na dobre wyjdzie. bo ja uważam, że on musi miec wprowadzane bodźce - powoli, spokojnie, metodycznie, ale musi. nie mozna go zostawiac sobie samemu w szalenstwie i starchu. wymagajmy od niego wysiłku. z sensem, ale wymagajmy. inaczej mózg mu całkiem obumrze. stan filipka przeciez nie jest zły. tylko oczy ma chore, do wycięcia. reszta - krew, serducho, nery - super! więc o co cho? o strach? strach sie leczy. ślepy i niemal głuchy - na pewno wolniej, ale czy to znaczy, że mamy nie walczyć? zwł że jest ktoś, kto bierze na siebie niezły bajzel i walczyć chce? aha, nie jestem inspekotrem, hihi. najwyżej insektem ;-) bardzo licze na 5% węczhu i to, ze on jednak jakis kontakt, sladowy, ale jednak - nawiązuje. może sie stac tak, że nie da sie go wyciągnąć na prostą (jako taką), ale równie uprawniony jest pogląd optymistyczny.
  2. kastracja kosztowała 120 zł w sumie, więc jeszcze kastracja w rozliczenie wchodzi. do tej pory nie dostałam umowy, juz nie wiem, ile to trwa! kajko ma posag na sprawy medyczne, ale o nim nic nie wiem! powinien pokryc min kastrację, nie ma jej w rozliczeniu, a przeciez na takie rzeczy jest ten fundusz.
  3. nie wiem, za co i czy słusznie, czy nie camara dostała bana, ale ciężko znosze argumenty, ze "x tyle dla zwierząt robi, więc ban byłnie fair". bany nie sa (oczywiście z założenia i oczywiście nie pisze o tym przypadku, bo nie wiem, jka było) za brak działań na rzecz zwierząt tylko za łamanie regulaminu. np inwektywy. wolontariat nie zwalnia nas z minimum kultury wobec innych. no i z przestrzegania regulaminu. jesli przyjmiemy, że mamy ulge w zasadach kultury, etyki i "współżycia społecznego" , bo tacy jestesmy wspaniali wolontariusze - to niedaleko stąd od innych moralnych ustępstw. inna sprawą jest, że niektóre bany to w ogóle nie wiadomo, za złamanie którego punktu regulaminu zostały dane, a to już kwestia jakości modów. i dogomanii jako usługi. wracając do naszych baranów. Biafra, jeśli magda jedzie dziś do krakowa, to karmy nie podam, nie mam jak jej podrzucić magdzie. jesli jutro jedzie, to jak tylko sie o tym dowiem, bede szukała podwózki. to sie byc może też tyczy mojo? może da się połączyć cele wyjazdu? tylko ze magda jedzie nie wiadomo kiedy, o której, to wszytsko niepwene. anyway, co do mojo, dałam sygnał, ale musicie sie dogadać, czy to sie w ogóle da....
  4. żwirek masakrycznie roztyty, faktycznie. rodezjany nie musza miec pręgi. tylko, ze ludzie wolą takie z pręgą. w każdym razie tak w jednym filmiku z grejt brytyn mówili, ż ewzrzec rasy nie wymaga.... bo ja to się tam nie znam....
  5. kurka, mam bana na internet prywtany w pracy. czy te bazarki są baaardzo pilne? mój mejl idzie n a PW. prosze też o opisy ;-) kurde, jakie leki sa potzrebne, jakos to mi z głowy wypadło. moja przyjaciółka ma sporo sterydów do oddania. i lek hamujący nowotwory. chciałam przekazać do boguszyc, ale jesli cos konkretnie potrzebne z tego, to moge przekazac biafrze a reszte do osz. encorton 20 mg kilka opakowań tamoxifen 20 mg 15 tabletek tramal retard 100 mg 13 tabletek
  6. to też prawda. za kilka miesięcy joker zorientuje się, ze ten dom to nie jest chwilowe i da se siana. a jak babce nie przeszkadza zjedzone mieszkanie, to ja pytań nie mam. mi tez nie przeszkadza. zwłaszcza jej zjedzone mieszkanie ;-). swoją drogą joker pasuje do niego sto razy bardzije niż ogryzek.
  7. no, 40 zł za mały kong.... są jeszcze piłki plastikowe i sa tańsze. kilka razy widziałam na bazarkach, czuwajcie!
  8. owszem zna. no ale czasem pomóc się nie da. ja nie wiem, co i jak, mam nadzijee, ze wszystko będzie ok, ze JOSi wróci tutaj. szzcerze? tęsknie za jej wpisami. wariackimi jakos, choć mega spokojnym językiem pisnae. nie wiem, jak to uzyskuje, ale uzyskuje i czyta sie świetnie.
  9. musi byc sunia i musi być szurka. jeśli nie szurka, to pkazałm inne kandydatki, ale stan psychiczny szurki kwalifikuje ją do szybkiego domu. czy ona żyje? ech, cholera. oby!
  10. 3 x odebrałaś ode mnie smsa wczoraj? mam dwa numery....
  11. anna, jak tylko babka się odezwie, to wszytsko jej powiem. o szczepieniach i paszportach ona wie, gadałysmy o adopcjach zagranicznych.
  12. karola, dokłądnie. mmd, dostałam smsa, ale karta mi się skończyła. jestem zdnaia, ze odpwoiedni pies da rade kunysowi. jak kunys pojedzie do nowego domu, to qw obcym miejscu nie będzie taki prędki i przy odpowiednim wprowadzeniu do rodziny dałoby rade. no, ale prawdopodobnie łatwiej będzie o domek bez psa.
  13. a ja szukałam i nie znalazłam styczniowego, cholera!!!! a wiecie, zę o kajka miałam telefon z pragi czeskiej, pani go znalazła w ten sposób, ze w kakadu byla, cztery łapy wzięła, spłakała sie na atrykule o dziadkach i -weszla na nasza stronę :-). w pradze jest na delegacji, ale wytrzymać nie mogła. działa! ja będe w falenicy jutro.
  14. żadnego zapeszania, bo to na razie niepewne, więc pytam tylko, zeby wiedziec, co mówic, jakby co. plis, nie nakręcaj się, nie chcę, żebys sie rozczarowała.
  15. znajdźcie ją! ma bardzo duż esznase na dom. spadła na drugie miejsce co prawda, ale dlatego, ze zaginęła.... a dziewczyny szukają dużej kudłatej suńki dla siebie. duuuużej. wielkośc wyżła to za mało, czy ona jest wieksza od wyżła?
  16. kawałek gumy czy czegoś z dziura wśrodku, gdzie ładujesz smaczki i pies ma zajęcie, bo przez godzine kombinuje, jak tu sie dobrac do żarełka....
  17. ja sie martwię, ze tak długo jej nie ma, bo to chyba oznacza , ż e wciąż ma problemy. szlag by to... czy ona potzrebuje jakiejś pomocy? na dogo sa spece w róznych dziedzinach. można by się jakos anonimowow zorientować.
  18. urwał sie worek z telefonami o kajka. czyli były dwa. i pół. dwa - baardzo fajne domy na pierwszy rzut oka, 40 minut rozmowy z każdym. ale z róznych względów nie wiem, czy cos z nich wyniknie, choc na pewno wyniknie dla jakiegos innego psa. jestem umówiona na kontakt w najbliższym czasie z nimi (jeden dom - w sieradzu, maja się ludzie zastanowić, czy taki pies jak kajko to jest to, czego potzrebuja i co im pasuje do zycia, a drugi -pania przycisnęło i z pragi czeskiej dzwoniła, będzie w wawie w poniedziałek). te pół telefonu - to sms o kajka, moja prosba o telefon dnia następnego, telefon po dwóch dniach jak miałam spotkanie wpracy, moja prosba o telefon w po południu, nie zadzwonili, więc albo swoim zwyczajem zadzwonia dziś, albo wcale. obaczym. ścsnęło mnie w dołku, jak sobie pomyślałam, ze kajko "pójdzie na poniewierke".... że się biedak zestresuje, że to, ze tamto.. ale te domki nie sa pewne przeciez, więc jeszcze nie ryczę.... te dwa fajne domki - zniechęcałam jak mogłam
  19. koniecznie tzreba babce pomóc w wychowywaniu! a co, jak się jej zdarzy slub, wesele, imieniny? kurka, on musi umiec zostawać. moze klatka? czy ona podstawowe tricki stosuje? nie żegna się czyule, nie wita się czule? moz eto długo trwac i nie pokazywac efektów, ale nawet, jak efektów nie widac, to tym bardziej tzreba konsekwentnie kontynuować.... choc to. ale i takj - szkoleniowec tu potzrebny...
  20. marlenka - chcesz oddac baraka? mam dowód w postaci twojego postu. więc teraz poprosze stówe z odsetkami [B]i baraka....[/B] ludzie - o opłacie jest informacja na stronie osz. dla osób, które bez udziału wolontariuszy wchodza na www i czytaja o adopcji. i dobrze. wiadomo, ze sa przypadki - pies wdt, hotelikowany, zapowiada się długie leczenie, coś tam coś tam - można od zasady odstapic, fundacja decyduje, no nie? swoją drogą - miałam o rawianina fajny telefon z monachium. czy wyjdzie cos z tej adopcji, to nie wiem (pogoda i odległość - pani myslała, ze to boguszyce w dolnośląskim, może faktycznie tam jest miejscowośc o takiej samej czy podobnej nazwie), ale rozmowa trwała długo i było w niej min o tym, komu i jak należy wpłacić za adopcje, jak już się dogadamy. bo pani sobie nie wyobraża kupowania psa (w sensie od handlarzy, etycznych czy nieetycznych), ale nie wyobraża sobie tez, zeby nie dac schronisku kasy za dotychczasowa opieke i dla tych psów, które zostały w schronie. ona cos wie, kojarzy temat, ale wielu ludzi przeciez nawet nie zdaje sobie sprawy, ze schroniska to z definicji smutne, złe miejsca. więc skąd mają wiedziec, ze gmina czy miasto, ktora odpowiada za schron, nie finansuje w odpowiedniej wysokości zwierząt? moga być przekonani, ze opłata za psa, na którego już płacili ze swoich podatków, to podejrzana sprawa. dlatego w informacji o pobieraniu opłat należy się zwięzłe i dobrze uargumentowane wyjasnienie. ludzie rodza sie bez tej wiedzy, trzeba im ją zapewnic. a tak na marginesie, powiedziałam tej pani, z efundacja nie pobiera konkretnych opłat za psa - nie byłam na bieżąco.
  21. o matko, biedny bobek, wszystko na raz.... tym razem, jka bedziecei go operwac, to histopatologia i koniecznie idexx, wniemczech. to dla onkologa najlepsze informacje do dalszego leczenia.
  22. biafra, to musisz przyspieszyć adopcje filipka, to karma szybciej przyjedzie ;-). zastanówcie sie, jak robimy bazarek - czy wysyłacie do mnie fanty, czy zdjęcia fantów?
  23. [quote name='marlenka'].....Moim zdaniem 40 zł to jest mało ja bym sie przychylała do 100 zł i by było na innego psa . Z drugiej strony jak ktoś ma wziąc psa i zapłacić za jego transport to za 200 zł kupi sobi e" rasowego " szczeniaka na giełdzie i rzeczywiście moga się zniechęcić . Sama nie wiem . [B]Z jednej strony to ja wiem sama po sobie że jak adoptowałam Baraka to szukałam bezdomniaka bo chciałam pomóc jakiemuś psiakowi i jakbym miała zapłacić 100 zł za niego to bym zapłaciła ( mam nadziejeże SBD ego nie przeczyta :))[/B] ale wiem ze ludzie wychodzą z takiego założenia ze jak mają płaćić to kupią sobie na giełdzie kundla za 10 zł . No nie wiem , co lepsze . Tak jak napisałaś biorąc psa na Dt sami go utrzymujemy , ja szczepiłam na własny koszt , leczyłam uszy , oko ..[/QUOTE] przeczytałam i czekam na przelew. z odsetkami. a może kwotę opłaty wykropkować? i w rozmowie dyplomatycznie pokazac, że datek jest "mile widziany", ale nie wymuszamy sumy? przykładowo, bo tak naprawde to uważam, że nie ma mocnych, to jeden z tematów, który ma tyleż osób za, co i przeciw, więc tak naprawde decyzja jest uznaniowa. sa argumenty i za i przeciw.
×
×
  • Create New...