Jump to content
Dogomania

sleepingbyday

Members
  • Posts

    23762
  • Joined

  • Last visited

  • Days Won

    3

Everything posted by sleepingbyday

  1. no, ten ich nazywa sie glut (tzn nieoficjalnie, hehe).
  2. eee? nie no juz nie mogę.... fifi - jest źle jak na 4miesięcznego szzceniaka powinna więcej umiec, ale będzie lepiej, no przeciez raz, od niedzieli jest u normalnych ludzi, a dwa, że ponoć szybko łapie. dajmy jej czas. wczoraj miałą zakupiona smycz, obrożę (ta, w której przyjechała, była bez kółka do zaczepienia smyczy!!!!), karme, smaczki na nagrody i sznurek do zabawy. a, i adresówkę. poleciłam kong, bo mała to gryzak. ma ktos używany kong lub piłkę na smaczki do pozyczenia fifi?
  3. pisze zaraz do moda, żeby mnie tu od jakichs kruelli wyzywać, też coś. zwyczajnie futra potrzebuję na zime, zrozumiec tego nie mozna?? może być z plaskatych, one długowłose, ciepło będzie. jaka umowę mam podpisać? chyba fakturę, nie? 3 x nie zgadzam sie na wizyte, odkąd to, zeby sobie cos człowiek kupił, musi dom pokazywać? w tyłkach wam się poprzewracało. wariatki. jedna jedyna z sensem gada - zośkę kocham do szaleństwa. to nie jest off - bo czekamy na jakies njusy od gwiazdki. nieustająco :-)
  4. dziewczyny, jka chcecie, zeby cos z tych kalendarzy wyszło, to nie możecie się chowac za zwoimi psami cąłkiem ;-) doopa - wiele nie moge, al emoge zwiększyć swoją deklaracje do 10 zł, biafra, zrobie te bazarki, tylko prosze o fajne foty, opisy i ceny rzeczy od ciebie, albo o dostarczenie mi tych rzeczy.
  5. śniegu nie cierpi, bo w nim tonie :-). jeszcze dlatego, ze śnieg jest na dowrze, a jakie zdanie na temat wychodzenia na dwór ma kajko, to wiadomo. jak mnie dran wczoraj po łydkach gryzł, żebym mu szybciej jedzenie dała, to tańczyłam po domu jak głupia, hehe.
  6. oj tak, wszystkim pokazuję :-)
  7. ja chcę! jorka albo szitsu, bo te rasy bardzo mi się podobaja ;-). szczeniaka, nie musi byćz rodowodem, nie będe go męczyć wystawami tylko kochac.
  8. ja sprawe filipkka poznałam, jak okazało się, ze mogę z abrakadabrą to wizyte przeprowadzić. więc jakos tam łatwo mi bezstronność zachować. bardzo się zdziwię, jak sie okaże, z echłopak ma problemy neurologiczne i stąd ta agresja. trzymam kciuki. dajcie znać, co i jak, bo ja tzlko na chwilk mog wpadac po poudniu.
  9. postraszyć, nie cackać się!!! aura dzięki za pomoc. na razie nie przelewaj nigdzie, zastanówmy sie, jak to zorganizować. chodfzi raczej o pokrycie kosztów wydanych, no nie? marlenka, zadzwoń wieczorem, jka będziesz mogła, to obgadamy sprawe.
  10. postraszyć, nie cackać się!!! aura dzięki za pomoc. na razie nie przelewaj nigdzie, zastanówmy sie, jak to zorganizować.
  11. jestem. na dogo totalnie z doskoku, dlatgeo dopiero teraz pisze. byłam u magdy z abrakadabrą. dom duzy, kilka piesków, 2 osobiste (magdy i tezeta - totalnie łagodna 8letnia tosa i łagodny akita), oraz 3 tymczasy: zestresowana dorka, któa niedługo jedzie do ds do gdańska, szczenię z nory -2 dni u magdy, więc jeszcze szok, choc do psów się garnie, i 10letni dorek, który zachowuje sie, jakby tam całe życie spędził. albo conajmniej pół a tez jest od niedawna. aha, jeszcze jest kot, były tymczas, aktualnie osobisty. wszytskie psy sa w salonie, ale maja możliwość chodzenia po domu, choc dla bezpieczeństwa to będzie ukrócone i zamontowane bramki antydzieckowe z ikei, juz kupione, tylko tezet musi wrócic z wojaży. w salonie sa tez dwie duże klatki jakby co. wyjście na taras, który teraz wygląda dokładnie tak samo, jak trawnik, bo jest śnieg. teren duzy, ogrodzony, oddzilenie ogrodzone wejście, jest gdzie psy izolowac. magda wie, co mówi, doświadczenie ma, cierpliwośc i możliwości też. 3 km obok będzie od "zaniedługo" mieszkać wetka, która pisze doktorat z zachowań agresywnych u starszych psów, więc oprócz tego, ze magda ma doświadczenie, jej tezet papiery szkoleniowca (zrobione dla siebie, dla wiedzy), to jeszcze będzie wsparcie fachowca w temacie filipka. moim zdaniem gratka nie lada, wręcz bajkowa. długo z magda gadałysmy i mówię, że doświadczenie ma i byle co jej nie zniechęca. jak przezyła agresywnego tosa inu, to przezyje nakolankowca z zębami 10 latka. nie znam watku, biafra mi streściła sprawe filipka, i z jej opisu to mysle, ze to brat mleczny mojego tymczasa, tylko, ze kajko widzi (choc nie najlepiej, ale widzi). jeśli tak jest, pies nadaje się do pracy z nim, bedzie długo i ciężko, ale stan mu sie poprawi. wszytskie zachowania, o których usłyszałam, wyglądają na klasyczna gresję lękową - pamiętajcie, z epies ma niemal zero bodźców, adotychczasowe doświadczenia w schornie -raczej kiepskie. minie duuuuzo czasu, zanim sie uspokoi. kajkowi zajęło to rok, dalej czasem chce mnie gryźć i warczy, ale róznica jest kolosalna. azałatwiał się na posłanie, nie kumał gwizdania, klepnięcia w udo, nie nawiązywał kontaktu wzrokowego, gryzł, gryzł, histeryzował.... pamiętajcie, ze u magdy filipek byłby w salonie z ludźmi i łagodnymi psami, cały czas słyszałby towarzystwo, poznawał plusy towarzystwa... od wiosny na parterze domu będzie lecznica z salką operacyjną i wszystkimi szykanami diagnostycznymi... inne psy, schody - tak, to minus, ale w dalszym ciagu jest to dom z ludźmi niemal cała dobę w tym samym pomieszczeniu. kotłownia czy dom sensownej osoby? dla mnie nie ma dylematu.... trzymam kciuki za badania!!!!!!
  12. ja na dogo z doskoku i przez to opoznione reakcje mam.. ech, R.I.P chłopie, cóż można powiedzieć więcej.... chyba to, ze z mmd zgadzam się w całej rozciagłości. godność, poczucie bezpieczeństwa, spokój - w ostatnich momentach życia to ważne. we wszystkich w sumie, ale...
  13. wysłałam fotki przyjaciółce i aż ja zatchnęło, bo on jest niemal identyczny, jak glut przygarniety z buska zdroju przez jej mamę. pokazała mamie fotki, a mama: ale cos dziwny ten glut na tych zdjęciach :-)
  14. chyba nie zdam rozmowy pzredadopcyjnej, jak mnie marlenka zakapowała....
  15. a widziałam ta kudłatke, ale ona jest chyba średnia raczej, niż duża? bernardynki też moga być, pytałam ;-)
  16. żartujecie chyba! ona jej nie zaszzcepiła na bank! dowód? "zapomniała" książeczki. co więcej, zapomniała tez umowę wziąć, więc wg prawa fifi dalej jest jej. szczerze mówiąc, to proponuję kogoś w jej okolicy poszukac, niech zadzwoni i się przejdzie po w.w dokumenty. babka oboecała że dośle, ale nie wierzę. tzreba jej uświadomić jedno - nie wierzymy, ze zaszczepiła psa, więc musimy wydac - ZA NIĄ- kase na szczepiniea. jednak jesli zaszczepiła i nie dała ksiązeczki, to naraża psa na utrate zdrowia. i jeszce trzeba jej pwoiedziec, ze jest dalej formalnym włascicelem psa, bo nie zwróciła umowy, więc idziemy na policję bo nie dotrzymała warunków umowy i przepisów ustawy o zwierzętach. brak szczepień. nie ma sie z nią co cackac, tzreba wiedzieć, na czym stoimy, drugi raz psa szzcepić jest źle, a pominąć jakies szczepienie - też źle. niech wie, ze jej kręcenie jest taniego sortu i jak mysli, że jej wierzymy, yto jest pierwsza naiwna. nie ma sie co cackac, powtarzam. bardzo prosze o jasne deklaracje: kto moze sypnąc groszem na karmę, szczepienia. i ile. powiedziałam przyjaciółce, zeby brała paragony. ale jeśli za kilka dni nie będzie pomocy dla dziewczyn, to ten tymczas się skróci. przeze mnie, bo dziewczyny sa zbyt dobre, zeby czegoś wymagać. musze za nie.
  17. cos cicho... myśle, ze dobrze skontaktowac się bezpośrednio z bubu, a njalepiej to telefonicznie.
  18. żartujecie chyba! ona jej nie zaszzcepiła na bnak! dowód? "zapomniała" książeczki. co więcej, zapomniała tez umowę wziąć, więc wg prawa fifi dalej jest jej. szczerze mówiąc, to proponuję kogoś w jej okolicy poszukac, niech zadzwoni i się przejdzie po w.w dokumenty. babka oboecała że dośle, ale nie wierzę. tzreba jej uświadomić jedno - nie wierzymy, ze zaszczepiła psa, więc musimy wydac - ZA NIĄ- kase na szczepiniea. jednak jesli zaszczepiła i nie dała ksiązeczki, to naraża psa na utrate zdrowia. i jeszc eytrzeba jej pwoiedziec, ze jest dalej formalnym włascicelem psa, bo nie zwróciła umowy, więc idziemy na policję bo nie dotrzymała warunków umowy i przepisów ustawy o zwizrętach. brak szzcepień. nie ma sie z nią co cackac, tzreba wiedzieć, na czym stoimy, drugi raz psa szzcepić jest źle, a pominąć jakies szczepienie - też źle. bardzo prosze o jasne deklaracje: kto moze sypnąc groszem na karmę, szczepienia. i ile. powiedziałam przyjaciółce, zeby brała paragony. ale jeśli za kilka dni nie będzie pomocy dla dziewczyn, to ten tymczas się skróci. przeze mnie, bo dziewczyny sa zbyt dobre, zeby czegoś wymagać. musze za nie.
  19. miałam dziś faaajna i b. długa rozmowę o rawianinie z monachium. na szczęście polka, bo nie znam niemieckiego ;-). jednak aura nie sprzyja transportom, zwłaszcza tak dalekim, więc jestesmy umówione, ze zadzwoni jak będa roztopy, no chyba, ż egdzies bliżej znajdzie staruszka do adopcji jakiegos.
  20. pomoc w bazarku - prosze bardzo. aha, mam jakies ubrania z wardrobów, dorzucę, jak chcesz.
  21. kaska z bazarku - to na pokrycie długu, a nie na kolejne hotelikwoanie. ale to raczej jasne, więc tylko podkreślam. krótko mówiąc - sa to juz prywatne pieniądze biafry. pięciozłotówki to deklaracje....
  22. [quote name='Bjuta'] [URL="http://www.fotosik.pl/pokaz_obrazek/pelny/3c027bbd1cabe6b8.html"][IMG]http://images6.fotosik.pl/590/3c027bbd1cabe6b8med.jpg[/IMG][/URL][/QUOTE] "[COLOR=darkgreen][B]ja preferuję relaks w rytmie roots [/B][/COLOR] [B][COLOR=darkgreen]reggae ragga [/COLOR][/B] [B][COLOR=darkgreen]to w dobie chaosu [/COLOR][/B] [B][COLOR=darkgreen]idealna przeciwwaga [/COLOR][/B] [B][COLOR=darkgreen]dla chorych ambicji [/COLOR][/B] [B][COLOR=darkgreen]całej hipokryzji [/COLOR][/B] [B][COLOR=darkgreen]dla dźwięków w eterze [/COLOR][/B] [B][COLOR=darkgreen]i dla dźwięków na wizji [/COLOR][/B] [B][COLOR=darkgreen]Więc sadzę gdzie tylko da się [/COLOR][/B] [B][COLOR=darkgreen]nieśmiertelne ziarno [/COLOR][/B] [B][COLOR=darkgreen]pole którego okiem [/COLOR][/B] [B][COLOR=darkgreen]nie da się ogarnąć [/COLOR][/B] [B][COLOR=darkgreen]dla jednych trutką a dla innych karmą [/COLOR][/B] [B][COLOR=darkgreen]jednym błogosławi innym przyszłość wróży marną"[/COLOR][/B] :-) :-) jak ktoś nie zna oryginału: [URL]http://www.youtube.com/watch?v=XDac6MKzZPg[/URL]
  23. dobra, marlenka, zaraz na pw wyśle ci telefon do przyjaciółki, która weźmie fifi. pani może przywieźć fifke w niedziele pod sulejówek, jak najwczesniej, 10.00 byłoby super. niech się dogadają co do tego, jak tam dojechac. miejscowość nazywa sie pustelnik. fifka może byc do 10 lutego i to jest deadline nieprzekraczalny, jedna z nich wyjeżdża 13go na dłużje i sprawa musi byc załatwiona do tej pory. powiedziałam, ze ma przejąć książeczke zdrowia, umowę (może podrzec na oczach babki), legowisko, smycz i obrożę, zabawki, jedzenie. skontaktuj te babkę z moją przyjaciółką.
  24. ile lat ma? dziewczyny juz widziały agusie, moge i benke pokazać, z tym, ze teraz one awaryjnie biora fifi od marlenki, ta, co wraca z adopcji. więc sprawa jeszcze troche potrwa.
  25. ketunia, ja z grudnia mam notatke o wpłacie na tuptka. ale to pewnie był bazarek. dobra, słowo sie rzekło, więc zapisze się na deklaracje tuptusiowe, jesli jest chłopak na minusie. jeśli nie jest, to komuś innemu sie zdeklaruje.
×
×
  • Create New...