-
Posts
23762 -
Joined
-
Last visited
-
Days Won
3
Content Type
Profiles
Forums
Events
Everything posted by sleepingbyday
-
Zalękniona Maja z Mielca - KONIEC TUŁACZKI! ZOSTAJE Z NAMI.
sleepingbyday replied to Murka's topic in Już w nowym domu
brzunio... to mało powiedziane :-). no dobra, przyganiał kocioł garnkowi.... -
tak myslałam, długo sie nie odzywałeś i nagle bach i jakies przeczucie było. przykro mi bardzo. Ale dobrze - i że dlugo nie wytrzymaliście, to i normalne, i dobre i żadna zdrada. opowiedz o tym nowym pręgusie.
-
moment moment. jakbym odeszła z dogo, ale dalej wpłacała na skarbonkę, to źle? nie rozumiem, dlaczego likwidować cos, co działa. ile jest miesięcznie wpłat z deklaracji? wpłacać na sierpień, czy nie? i czy odchodzenie z dogo równa sie napływowi do dogo jedynie tych złych? czy ludzie, którzy dopiero sie uczą co i jak w ochronie zwierząt i wpadaja tu i chcą zostać są nic niewarci? ja mam wrażenie, że od jakichs dwóch lat nie ma już takich mega awantur, jakie bywały wcześniej - teraz to są, moje drogie, mini awanturki ;-). a oszuści będą zawsze, i kłótnie też, ale wśród tego są też ludzie, którzy realnie pracują na rzecz psów i którzy sie nie kłócą, a przynajmniej na śmierć i życie. i nie odchodzą z dogo i mogą poczuć się niefajnie takimi z nosem do góry odejściami, ze "to już nie to samo", podklepanymi postami typu "zostań ciotuniu" i "och nie, ale może czasem wpadnę". litości. czy wy nie widzicie, ze dogo się zmienia? od dawna wiadomo, że szukanie ds tutaj nie ma sensu na szersza skalę, że od jakichś może 2 lat fb jest dobrym źródłem pomocy od ludzi spoza ekhm, branży. zresztą jeszcze trochę i fb fala zwolni, wspomnicie moje słowa. a zresztą tam też sie ludzie kłócą. no i chyba dobrze, ze taki kaganek oświaty jest niesiony, że akcje rozlewają sie na inne społecznościówki. nie widzę sprzeczności z dogo jako forum środowiska, jako mega źródło informacji itd. nie wiem, może to wszystko chaotyczne, ale te kilka stron ostatnich mnie zszokowało.
-
wójt to nie schron, ale jak do tego schron podszedł, to inna sprawa. dzięki waldi za wpadnięcie tutaj i info, zresztą zawsze jesteście mile widziani. co do hoteliku - czy w trzy miesiące oganie się psa i znajdzie mu dom? nei jesteśmy w stanie tego zapewnić, a tyle finansowania deklaruje właściciel. inna opcja - dogadać si ę ze schronem, może ta trenerkę szkoleniowców ktoś z was może spytać, czy taka opcja jest możliwa, że właściciel płaci za pobyt, żeby nie sunia wróciła do chojnic i żeby mogła pracowac nad soba prz pomocy marty bądź jej uczniów?
-
Psy z Ostatniej Szansy - Pomoc wciąż potrzebna!!!
sleepingbyday replied to Zofia.Sasza's topic in Już w nowym domu
bukiet jest w moim ulubionym pręgowanym stylu. trzymam kciuki za chłopaka. -
takie mądre rzeczy to oni dostali w tym raporcie, kilkustronicowa analiza zachowań wraz ze wskazówkami. czy ci ludzie na fb nie czytają dokładnie akt sprawy ;-)? poza tym obserwacja jest kochani wymagana prawem, pod kątem wścieklizny, bez sensu, ale tak jest, bo pies uszkodził kilkukrotnie ludzi tak, że byli szyci! lekarz na pogotowiu raportuje do weta wojewódzkiego. że wścieklizna to bajka i ze powinna być obserwacja, czy pies rokuje - to inna sprawa. a co do usypiania - pokątnie cos tam człowiek wie, że agresywnego psa można/powinno się uspić, a szczegóły mało kto zna. wyjaśniłam im. i jeszcze coś o czym pisałam i znow muszę - pies nie wróci do właściceli, nie bedą z nim pracowac. schroniskko w chojnicach ma być powiadomione o Fancie, przyjąć ją muszą. być może schron gdyński przyjmie od właściciela za opłatą, jak w hoteliku, żeby mieć pewność, że dobry schorn się nią zajmie? sama nie wiem. pies uśpiony nei zostanie moim zdaniem, bo nie ma podsatw i o tym rozmowy juz dawno nie prowadzimy. Fanta ryzykuje tym, że z etykietą wróci do chojnic na zawsze, albo wydadzą ja komuś nieświadomemu i hiostoria się powtórzy. czy ktoś zna kogoś z chojnic, znającego te schron?? już nie mówię o tym, że własciciel zobowiązuje sie pokryć koszty dt z behawiorysta przez trzy miesiace. czy wy nie czytaci, co piszę? zbieranie na bardzo dobre dt jest moim zdaniem kiepskim pomysłem.
-
Przerażona RYSIA, ADOPTOWANA PRZEZ DT
sleepingbyday replied to DOSIA_GRECIA's topic in Już w nowym domu
och, wyobrażam sobie :-). ja na wakacje jade dopiero w połowie sierpnia, ale najbardziej wiem to, będzie mi tęskno do zosi :-) -
ŚLEDZIK wróci do schroniska :( Wykruszyły się deklaracje
sleepingbyday replied to ostatniaszansa's topic in Już w nowym domu
nie zje on tam tych szwajcarów :-)? ale jaja, śledzik bodeński :-) -
ale czy ją w gdyni przyjmą? bo z chojnic była adoptowana, ma chipa, być może jeszcze od poprzedniego właściciela, są powody zwrotu, myślisz, ze gdynia tak chętnie sie wyrywa do takich zwrotów psów nie od nich?
-
pieskie MEMY, MUZYKA, KAMPANIE SPOŁECZNE...
sleepingbyday replied to sleepingbyday's topic in Off Topic
widzicie, nie tylko u nas afery adopcyjne są. a wakacyjny obrazek z psami jadącymi na wakacje - bardzo dobre! -
Psy z Ostatniej Szansy - Pomoc wciąż potrzebna!!!
sleepingbyday replied to Zofia.Sasza's topic in Już w nowym domu
wiadomości i dobre, i złe. jak to w zyciu. śledź cudny. tej rasy mamy w korabiewicach kilka egzemplarzy ;-) -
[quote name='emilia2280']czyli juz majá to przesádzone ;/ nie byli konsekwentni ale tez nie chcá dac suni szansy skoro ma jechac prosto do schronu po tej obserwacji na niby wscieklizné. dupki...[/QUOTE] [quote name='wilczy zew']oni się jej [B]boją[/B],więc nic by nie zdziałali[/QUOTE] dokładnie tak. dzis facet do mnie dzwonił i pytałam, jak widzi możliwośc próby pracy z nią. jego zona w dalszym ciągu leczy się z ostatniego pogryzienia i on widzi, że po prostu rodzina mu sie boi. nie ma opcji na sensowna pracę przy strachu przed psem. w dodatku za plus akurat mu uznaje, że przyznaje, że nie byli najlepsi w pracy z nia. akurat niektóre psy sa po prostu za trudne dla ludzi bez wprawy. ja nawet jestem przekonana, że uwagi w raporcie, jeśli sie nie jest w temacie, nie są jasno zrozumiałe dla przecietnego kowalskiego. a teraz ważne: s[B]unia był adoptowana ze schroniska w chojnicach i tam tez raczej wróci! [/B]czy ktoś zna ten schron? zmienia nam się chyba plan działania.... aha, Pan jest w stanie przez 3 miesiące w pełni finansować porządne dt ze szkoleniem dla fanty.
-
fajne informacje, jest ruch w interesie. idźcie na wizyty do wszystkich - szczeniaków ci u nas dostatek, za i innych psów tez, jeśli wszystkie domy okażą się dobre, to znajdziemy im psy! ja tak zawsze robię i dziala :-). Tysce też znajdziemy psa do agility, mlodego, dziecko, dorosłego... miałabym nawet pewna myśl, ale przecież jak tu tyska jestes, to sobie zawsze kompana wyszukasz, no nie? jakbys nie dała rady, to daj znac, na pewno znajdziemy jakiegos agenta :-)
-
cześć wam! dzięki za odzew, przepraszam, że dopiero po weekendzie się odzywam, ale tak wyszło antyinternetowo ;-). po pierwsze - raport podpisała Joanna Szmaglik. znacie? Po drugie - dzięki za namiary na Martę, ale czy przekazać tel do niej nawet, jeśli oni prosto z obserwacji zamierzają zawieźć fantę do schroniska? pan, z którym jestem w kontakcie deklaruje, że okres prób się zakończył, rodzina się zwyczajnie fanty boi. jednocześnie przyznaje, że konsekwentni we wprowadzaniu porad nie byli. Zatem, jakie by nie byłe, nie wiemy, czy by zadziałały. z doświadczenia stawiamy, że byłoby ok, jasne. nie wiem, w jakiej wysokości kwota na hotelik byłaby możliwa i jak długo. obserwacja, na której fanta jest teraz, to obserwacja pod kątem wścieklizny, nic innego,wiec jak na razie nie ma formalnych podstaw do uśpienia. realnie - praca w schronie nad odruchami u Fanty niebezpiecznymi. jak myslicie?
-
w schronisku nie ma takich luksusów, jak behawiorysta. chyba, że wolonatriusze tam mogą działać (tego nie wiem), ale jak znam życie to trzeba by liczyc na fanów spanieli, bo wolontariusze mają co robić i swoich podpopiecznych. jeszcze jedna opcja - dt u kogoś z doświadczeniem. właściciele część kosztów zobowiązuja się kryć. tylko jak długo? jak dużo czasu potrzeba, żeby mieć jasność, jak wygląda sprawa zFantą, czy sa szanse na uzdrowienie jej?
-
hej! mam sprawę ze spanielką. napisałam pw do Asi i do Emilii, a potem znalazłam ten wątek. sprawa suni szerzej opisana w wątku (w podpisie link), a w skrócie - sunia gryzie, będzie oddana do schronu, chyba udało mis ie przekonać ludzi, ze usypianie nie wchodzi w grę. właściciele są skłonni partycypować w kosztach utrzymania w ew. dt. pomóżcie ludziska!
-
dostałam własnie mejla, pan pisze, że zdecydowanie polegli na polu konsekwencji pracy z psem. Przyznaje, że pies jest w stanie się uczyć. Ale juz sie jej po prostu boją.
-
Pudle i pudlowate w potrzebie proszą o pomoc !!!
sleepingbyday replied to Energy's topic in Już w nowym domu
z "moim" pudlem nie wiadomo. dosia grecia nie ma kontaktu z dt, jedynie przez fundację. zęby były wyczyszczone, sporo trzeba było usunąć. a ja etraz mam znowu "rasowca", tym razem spanielka, ktorej przy dobrych wiatrach grozi schron, a przy złych - uśpienie. ech...