Jump to content
Dogomania

sleepingbyday

Members
  • Posts

    23762
  • Joined

  • Last visited

  • Days Won

    3

Everything posted by sleepingbyday

  1. ale znać zna - nie szarpie się na smyczy, nie tężeje - to była chyba sytuacja, że odciągano go od czegos, od czego nie chciał być odciągnięty - jakoś tak (nie przy mnie). podszedł do nas na katowickiej bez problemu, potem dawał się głaskać bez problemu, na pierwszy rzut oka nie jest to dramat psychologiczny. a jeszcze w dodatku młodziak. pojeździłyśmy tam z nim, w okolicach go nie kojarzyli (ale tam masakra jest, o rany, mordy zakazane, polska wieś w klasycznym wydaniu stereotypowym). mi się wydaje, że to urządzenie to taka diodka to namierzania w ciemnościach - więc raczej miejski, nie? aha, wrzuciłam ogłoszenie o znalezieniu na stronie palucha i u kory. jak patrzę na to zdjęcie z komórki, to wam powiem, że na zywo psiak wygląda korzystniej ;-)
  2. może pęcherz przeziębiła? cholera wi....
  3. hej! nigdy nie słyszałam o kwarantannie w korabiewicach. psiak został tam bardzo uprzejmościowo - mamy czterysta kilkadziesiąt psów, koty, kilkanaście koni, kozy, świnie, niedźwiedzie, wilczycę. bierzcie, ile wlezie ;-). jak go na poboczu katowickiej trzymałam za obrożę, a abra nakładała pętlę, to tak histeryzował,jakby go ze skóry obdzierali. mam po tym piękne pręgowane pamiątki na przedramionach ;-). ale szybko sie uspokoił. potem, jak pisałam malawaszce, od podszarpnięcia smyczą też zaczał histeryzować. to charakterystyczne, bardzo wysokie skowyto-piski. poza tym przegryzł smycz siedząc w klatce. ale z drugiej strony - spokojny, grzeczny, propsi i proludzki. myślę, ze może miał trochę nerwowo w domu, a może i charakter z takimi tendencjami. jest drobniutki, ale nie wychudzony, na pewno nie błąkał się długo. Abrakadabra zrobiła zdjęcia, ale zostawiła aparat w korabiewicach, więc ew fotki wsatwię wieczorem lub jutro rano. Psiak jest niewykastrowany, młodziutki. Ale nie wiem, skąd przypuszczenie, że ma ok pół roku? nie wygląda na szczeniaka, moim zdaniem juz jest całkiem rozwinięty, może nastolatek, a może młodzieniec? sznupy sa faktycznie histeryczne? o rety! jedyne sznupy, jakie poznałam, to te doginki, i one zawsze były mega spokojne.
  4. szajbus, zawsze, jak widzę twoje wpisy u kajka, to jakoś mi się dobrze robi. że ktoś o nim tak bardzo pamięta.
  5. A od której to wszystko będzie się działo? i kiedy, bo zależnie od portalu rózne daty są podawane.
  6. zamierzamy zająć się sprawą formalnie. chcemy, żeby babun miał co najmniej problem.
  7. na trasie katowickiej znalazłysmy wczoraj z abrakadabra młodziutkiego sznaucerka, w obroży, bez adresówki, bez chipa. jakby wam wpadło w ucho, że ktoś zgubił, dajcie znać. plątał się w okolicach żabiej woli.
  8. zebra, senkju wery macz za bazarek, idę obejrzeć :-)
  9. abrakadabra, czy to przytyk do mnie!??!? Bonsai, ten zdziwiony kotek... kot pawłowa ;-)!
  10. panią koniecznie na czarne kwiatki wrzućcie. wiadomo, ze każdy będzie umowy wymagał, ale po co tracić czas na ludzi, którzy sprawiają dobre wrażenie. a szczeniaczka, którą baba na moim osiedlu chciała oddać, bo "pilnie dziś wyjeżdża za granicę", została znaleziona na działkach... sąsiad wziął na przetrzymanie i dziecko już ma dom, a babkę namierzyliśmy, wiemy, gdzie mieszka, niedługo będziemy mieć komplet informacji.
  11. i git, odwolujcie się. oskarżona się podłożyła sama, jajk pisałam - niby nie widziałą nic złego, ale wstydziła sie wychodzic na dwór. w mojej ocenie należy się też grzywna za obrazę sądu , a co.
  12. w zawieszeniu... co zatem zasługuje na wyrok bez zawiasów?? Tylko usilnie ślepy sąd daje wiarę tłumaczeniom, że paniusia się nie zna i dla niej pies wyglądał ok, jednocześnie mówiąc, że nie wychodziła z nim na dwór, bo nie chciała, zeby sąsiedzi go w takim stanie zobaczyli. leczenie drugiego psa zapewne kosztowało więcej niż grzywna. to nie jest żaden sukces. jako oskarzyciel odwołałabym się. zwłaszcza, ze są ślady celowego znęcania się, jak przypalanie.
  13. a ja nie przepraszam za mój. wyobrażam sobie, jak to jest w takim drewnianym pudełku z małym judaszem pod sufitem. nie tylko w upał, ale codziennie.
  14. no, tylko ty ;-)
  15. milaa, jesteś odpowiedzialna za mój dzisiejszy zawał. o matko, normalnie powiedziałabym, ze mnie zmroziło, ale dziś to niemozliwe....
  16. spoko. ileś tam kopnie w kalendarz siedząc w tych zamkniętych pudełkach w ten upał i problem się częściowo rozwiąże...
  17. mnie dobiły niektóre komentarze.....
  18. o matko, powiem wam, ze mi ulzyło, że ma się gdzie sucza podziać!
  19. faceta brac nie musisz, ale dobrze, jakbyś psa wzięła, choć jednego ;p. oczyma duszy widzę kilka kajaków a na każdym co najmniej jeden pies :-)))))
  20. a ścisły nadzór gminy nad schronem i działaniami w nim podejmowanymi? no sama nie wiem, co tu wykombinowac, bo jak nie patrzeć - nie widać możliwości zmiany sytuacji. no to też dlatego od lat nic się nie zmienia. czego trzeba, zeby mogły zacząć zachodzić zmiany? chyba musimy od tego zacząć.
  21. hej! słuchajcie, jak szukać psa na waszym wątku, które są aktualne, a które nie? najpewniej będę miała dom dla jorka, takiego, który akceptuje inne psy. moja koleżanka z pracy straciła w przeciągu roku dwa psy (z chorób i starości jednocześnie), ONka i yorka i taki zestaw chce powtórzyć teraz. szuka psów dorosłych, ale w miarę młodych. Wszystkie jej psy zawsze miały super opiekę, leczone przez specjalistów, co bardzo przedłużało im życie. Mieszka w domu z ogrodem w warszawie. ręczę za ten dom. zawsze miała samce, jednak suczki tez oglądamy. teraz jesteśmy na etapie szukania ONka, ale zaraz będziemy się skupiać na yorkach, dlatego chciałam wiedzieć, jak czytać wasz wątek, jaki jest do niego klucz ;-).
  22. no, ten grad zwłaszcza zmiękczy serce powiatowego.... brazowa, masz racje. niestety też dałam się nabrać. choc inna strona medalu jest głód. i dlatego baa sprawę ciągnie. bo zawsze jest argument śmierci głodowej, i to faktyczny, a nie teoretyczny. powtarzam pytanie z poprzedniego swojego postu - czy jest mozliwe, czy jakas fundacja ma mozliwości koadrowe, żeby komisarycznie zająć się klembowem - mozna to zaproponowac gminie. bo niestety problem jest taki - tyle zwierząt po całej polsce nie rozparcelujemy. nie ma szans!
  23. to przynajminiej te dwa dni więcej. ale cholera , co z tego, co z tego?
×
×
  • Create New...