-
Posts
23762 -
Joined
-
Last visited
-
Days Won
3
Content Type
Profiles
Forums
Events
Everything posted by sleepingbyday
-
dobrze, że nic jej nie dolega na somie. że na psyche, to niestety wiadomo.
-
Przerażona RYSIA, ADOPTOWANA PRZEZ DT
sleepingbyday replied to DOSIA_GRECIA's topic in Już w nowym domu
hihi, pollocka ;-)? -
Misza zabiedzone maleństwo już w swoim domu !!! :)
sleepingbyday replied to DOSIA_GRECIA's topic in Już w nowym domu
No, teraz cos rozumiem :-) -
ludziska! bardzo prosze o pomoc w rozpowszechnianiu wśród ludzi z okolic obornik śląskich: zaginął pies, bardzo potrzebna pomoc, bo nie zaginał w swoim mieście. zwłaszcza szukamy pomocy u ludzi z obornik śląskich: wątek w dziale zaginionych: [URL]http://www.dogomania.pl/forum/threads/234949-Oborniki-Śląskie-zaginął-rudy-Traper[/URL]!. jest wydarzenie fb i plakat do wydruku. wlazłam na dolnośląskie, bo szukamy ludzi z okolic. przy okazji - ja też mam na tymczasie Lisia. ale on siedzi u mnie już dwa lata....
-
Gaja - nigdy niekochana sunia z alergią BRAKUJE DEKLARACJI :(
sleepingbyday replied to kikou's topic in Już w nowym domu
ludziska! bardzo prosze o pomoc w rozpowszechnianiu wśród ludzi z okolic obornik śląskich: zaginął pies, bardzo potrzebna pomoc, bo nie zaginał w swoim mieście. zwłaszcza szukamy pomocy u ludzi z obornik śląskich: wątek w dziale zaginionych: [URL]http://www.dogomania.pl/forum/threads/234949-Oborniki-Śląskie-zaginął-rudy-Traper[/URL]!. jest wydarzenie fb i plakat do wydruku. wlazłam na dolnośląskie, bo szukamy ludzi z okolic [B]EDIT: TRAPER SIĘ ZNALAZŁ.[/B] -
ludziska! bardzo prosze o pomoc w rozpowszechnianiu wśród ludzi z okolic obornik śląskich: zaginął pies, bardzo potrzebna pomoc, bo nie zaginał w swoim mieście. zwłaszcza szukamy pomocy u ludzi z obornik śląskich: wątek w dziale zaginionych: [URL]http://www.dogomania.pl/forum/threads/234949-Oborniki-Śląskie-zaginął-rudy-Traper[/URL]!. jest wydarzenie fb i plakat do wydruku. wlazłam na dolnośląskie, bo szukamy ludzi z okolic
-
o matko, alez teksty, piękne :-). info ze strony schroniska, może astaroth będzie wiedzieć więcej: KAwa: Kawa to młoda suczka w typie staffika. Jest aktywna, energiczna, wesoła i ciekawska. Wszędzie jej pełno, gdy wolontariusze przychodzą do niej w odwiedziny, z radości biega po całej klatce i nieustannie domaga się uwagi. Kawa jest nastawiona bardzo pozytywnie wobec ludzi, szybko nawiązuje kontakt, jest otwarta i bardzo towarzyska. Będzie idealnym kompanem dla osób lubiących aktywnie spędzać czas i trenujących psie sporty. Kawa bardzo dobrze dogaduje się z kolegą z klatki, który jest spokojny i ma ustępliwy charakter - prawdopodbnie może zamieszkać w domu, w którym przebywa już samiec. Sunia bardzo ładnie chodzi na smyczy, na spacerach grzecznie mija inne psy. Capucino: Capucino to pies w typie amstafa, jest bardzo przyjazny. Akceptuje inne psy. Imię: Capucino ; wiek: OK 3-4 LAT. Avid: Avid, bo takie dostał imię w wyniku zabawy "wybierz imię" 6 października wyszedł na swój pierwszy spacer. Był odważny, ale spokojny. Ładnie chodził na smyczy. Bardzo chętnie tulił się do Karoliny. Nie był agresywny wobec innych psów, nie był nimi zainteresowany. Za to był zainteresowany nowym horyzontem, aczkolwiek nie był pobudzony. Ma ładne białe zęby, krótką sierść, oceniamy go na kilka lat, ale nie jest to stary pies. Bardzo sympatyczny i grzeczny. Maniek: Maniek to kilkuletni pies w typie amstaffa. Ma w sobie ogromne pokłady energii, jest towarzyski, przyjaźnie nastawiony wobec ludzi, bardzo potrzebuje codziennego kontaktu z człowiekiem. Maniek potrafi chodzić na smyczy. Jest dominujący wobec innych psów, ale na ogół dobrze dogaduje się z suczkami.
-
nie panikujemy za bardzo? ona powinna do weta pójść.
-
Przerażona RYSIA, ADOPTOWANA PRZEZ DT
sleepingbyday replied to DOSIA_GRECIA's topic in Już w nowym domu
znaczy, jak jej nos odpadnie, to idź do weta ;-) -
dostał przeciwzapalny i przeciwbólowy, jest w szoku bo nowe miejsce. odczekaj jeszcze trochę, jak nie przejdzie, to do weta. generalnie byłabym za maksymalnej uldze w cierpieniu - tutaj bym się nie zastanawiałą. mozna coś osłonowo na wątrobę. ale też pamiętaj - nie jest mu zimno, to juz ulga dla stawów, jest "zaopiekowany", powoli będziecie odkruwać najistotniejsze problemy do eliminacji - trzeba dac mu czas. ale też uważnie - ja generalnie nie bałabym się zbyt czestych wizyt u weta - tutaj lepiej być przesadnie ostrożnym. mam nadzieję, że jutro będziesz raportowac znaczną poprawę :-)
-
Misza zabiedzone maleństwo już w swoim domu !!! :)
sleepingbyday replied to DOSIA_GRECIA's topic in Już w nowym domu
nic nie rozumiem :-/. tę którą? co pobraliście? -
Przerażona RYSIA, ADOPTOWANA PRZEZ DT
sleepingbyday replied to DOSIA_GRECIA's topic in Już w nowym domu
nie, no padłam po osttanim zdjęciu :-) :-). tak to jest, nie ma co kryć, kto ma psa, ten wie. miałam takiego tymczasowicza, zamkiętego w sobie, myślę, ze autystycznego. on miał różne jazdy, np przez tydzień bawił się moją nogą, a potem mu przeszło i w życiu się już nią nie zainteresował. a przez jakiś czas warował pod łazienką, jak się kąpałam. więc raz go wpuściłam do łazienki, dobrze, chcesz, to siedź. i wlazłam do wanny. jakiej histerii dostał, jak zobaczył, ze cała niemal zniknęłam, to mówię wam, pół osiedla słyszało :-) :-) a co do nosa to nie wiem, spotkałam się kilka razy z takim ubywaniem pigmentu, ale nie mam pojęcia o co chodzi. -
[quote name='Jara']Póki co to karma Simply dla szczeniąt dużych ras ma najwięcej preparatów na stawy na polskim rynku ;) A po niej dopiero Orijen. W reszcie karm są śladowe ilości glukozaminy i temu podobnych, więc taniej wychodzi kupić w aptece ;)[/QUOTE] staruszkom nie poleca się karm przeznaczonych dla szczeniąt. no i wspomagacze stawów w takich karmach powinny być w małych, nie leczniczych ilościach, to profilaktyka. zreztą jak dla mnie orijen jest za drogi, a brit care ma porównywalną jakośc, też bez zbóż, soi itd, za to z minimum kurczaka. no, jakby mnie było stać na orijena, to bym wynrała orijena :-). ale i tak suche - przynajmniej na razie - nie wchodzą w grę. no i wiadomo, ze przy takim stanie stawów leczenie jest niezbędne, karma to druga sprawa. wyciagnięcie do pionu będzie trochę trwało, ale wystarczy sobie wyobrazić ulgę, coraz większą, jaką będzie dyziek odczuwał. nic dziwnego, że teraz nie ma ochoty na wiele.
-
nutusia, ja też nie mam konta na fb, ale to jest akurat publiczne, wystarczy, ze klinkiecie w linka i będzie. co do psiaków sprawdzonych na dzieci jest tam cała lista. jeśli jakiś się spodoba z korabiewic, to daj mi znać, który, wypytam opiekuna o konkrety, na razie wiem tyle, co ty - że dzieci ok. dziewczyny, które wkleiłam, zaraz wyslę ci mejlem. dt jest w halinowie pod warszawą.
-
Jak reagujecie na chamstwo innych psiarzy?
sleepingbyday replied to Gosia>>>'s topic in Wszystko o psach
litterka, czyżby piekielni :-)? -
[W-wa] KOSZYCZEK NIECHCIANYCH STARUSZKÓW ; spis str 1 i 2
sleepingbyday replied to Koszyczek's topic in Już w nowym domu
o matko, sajgonka pokazywałyście ludziom od pudli? jaki bidulek! -
zapisuję. z nich wszytskich najlepiej znam mańka, a i to niezbyt, witam się z nim przechodząc obok. maniek zawsze, ale to zawsze kręci dupką przy siatce, jak człowiek przechodzi. jest w grupie psów mających hopla na punkcie kontaktu z człowiekiem. a każdy ast zimą w schronie to nędza.
-
[quote name='Astaroth'].......A co do mojej bezstronności jakbym prowadziła warzywniak to oznaczałoby że stoję po stronie każdego kto kupi u mnie kapustę? Wiele fundacji u mnie miało psy, osoby prywatne również, teraz mam sporo klientów którzy zostawiają mi psy na wakacje, może powinnam prosić o przynoszenie zaświadczenia o nie karalności szczególnie że mam sporo klientów z Wołomina, idąc tym tropem zaraz będzie że wspieram wołomińską mafie albo co. Nie jestem bezstronna, stoję po stronie zwierząt a im jest mimo wszystko lepiej teraz niż za czasów Magdaleny S. Ale nie o bezstronność mi chodziło tylko o to żeby wyraźnie zaznaczyć że wyrażam opinie swoje a nie fundacji do której nie należę, bo wiem że niektórzy lubią potem przekręcać fakty i zaraz będzie że Czarek chce usypiać zwierzeta a na lecznicy Agata już gromadzi zapas morbitalu.[/QUOTE] Uśmiałabym się, gdyby nie gorzka prawda, która jest w tym poście. [quote name='Osiolek']Gagato, czy Ty nie widzisz ze Twoje posty sa jak groch o sciane? Kilka osob ze soba rozmawia, stale o tym samym, maja jak widac mase czasu - i nic z tego nie wynika. Rownie dobrze moglyby rozmawiac z lustrem. Daj sobie spokoj - szkoda czasu. One wogole nie czytaja Twoich postow (tzn oczy widza litery ale do mozgu nie dociera). Ten watek czyta moze 10, moze 20 osob, tzw "psiarzy". Tu nie ma osob "normalnych", tych, na ktorych nam zalezy. A "psiarze" albo sa z nami, albo przeciw, kazdy ma swoje wyrobione zdanie i go nie zmienisz. Niech dalej sobie klepia w klawiature i sie zachwycaja same soba. Poza tym ich brak przesadow, kultura i empatia sa powalajace. No i zadna z nich nigdy nie bedzie "babcia" - beda wiecznie mlode[/QUOTE] osiołek, te zarzuty do samej siebie powinnaś skeirować. mam wrażenie, że czytasz tylko niektóre zdania. starsze osoby miewają problemy z oceną swooich działań. ignorowanie tego faktu to dopiero brak szacunku. rozumienie, że taka jest kolej rzeczy i formułowanie tego nie oznacza braku tegoż szacunku. nie chcesz rozumieć tego, co napisałam, bo nie pasowałoby do twojej oceny. dużo złej woli trzeba mieć, zeby dostrzegać brak szacunku do podeszłego wieku w tym, co napisałam.
-
to już nie wiem, absorbuje, czy nie ;-). z moją babcią były też anegdotyczne momenty. nie słyszała dobrze, tzn prędkość mówienia w tv ją przerastała, doczytać też nie mogła na paskach informacyjnych - lata wyszywania pieknych rzeczy. i jak kiedyś w dzienniku pokazywali jeszcze żyjącego arafata, wśród fleszy, witających go gdzies delegacji czy coś, babacia z uznaniem powiedziała - to musi być jakiś ważny rabin. a jak groziła, ze się zabije, to wezwałysmy psychiatrę, bo być może coś jest na rzeczy, a poza tym, może pomogły by jej jakieś środki uspokajające (w efekcie olałyśmy, bo lekarka wyppisała coś tak mocnego, ze babcia po pierwszym wzieciu miała jazdy że hoho, halucynacje, normalnie impreza) - ja byłam przy tej wizycie, no i doktor pyta się, jka wnuczka ma na imię, a babcia rezolutnie - jak ma na imię, to ja nie wiem, ale wołają na nia ola :-). cwana gapa! ale było też cięzko. ze starością tak jest, nie wiadomo, jaka będzie. oby dla nas była łagodna.
-
a widzisz. faktycznie, że może to i to? czy fanta dalej dostaje leki? no i tak czy siak - do weta bym poleciała. martwię się trochę, powiem wam.