Jump to content
Dogomania

sleepingbyday

Members
  • Posts

    23762
  • Joined

  • Last visited

  • Days Won

    3

Everything posted by sleepingbyday

  1. znam to. regularnie dostaję zawału, że zośce cos jest.
  2. ej, a ja mam domofon na zbyciu. bo se kupiłam i okazał się nie pasowac, bo coś tam. a fred się nie zestresował wizytą w boguszycach? (wcale nie wiedziałam, ze jedziecie, no ale nic się nie odzywasz goska, pewnie się boisz, że zaczne ci przypominac o pewnym fancie do odebrania, te 1,5 roku po bazarku....). zreszta nawet zdążyłam się wyprowadzić do nowego mieszkania, więc nie przyjeżdżaj, bo mnie juz na waszyngtona nie ma ;-). jak lisława, czyli, oczywiście, mojego wiecznego tymczasa, musiałam zawieźć na tydzień do hoteliku kojcowego, bo petsitterzy rodzinni akurat nie mogli go wziąć, to myslalam, że się zaryczę na śmierć. rozpoznał - nie miejsce, bo tego nie znał, ale charakter miejsca. najdwazniejszy na świecie lisław zdzisław opuścił ogon i zrobił wielkie, załzawione oczy, zgarbił sie i piszczał.....myślałam, ze umrę, bo jak mu wytłumaczyć, ze zaraz po niego wrócę?
  3. no, wiadomo, ale poadopcyjne fotki i jakas wizyta, to wiadomo, że będzie ( o ile wizyta potrzebna, bo jak np dostaję non stop mejle z opowieściami i fotkami, to wizyta jest zbędna).
  4. jestem juz z Tolą w kontakcie, dzięki :-)
  5. kombinuję, ze moze by pan gabriel przyjął do budy tego staruszka spod zamościa? 200zł miesięcznie ogarnę, plus leczenie itd. myślicie, ze dałoby radę? staruszek na pewno wymaga ogarnięcia weterynaryjnego, a poza tym porządnej budy, jkao dziadek i tyle. całe życie był podwórkowy. tylko, czy tam jest szczelne ogrodzenie - to konieczne, bo i tak ma dziadek namieszane w głowie, pójdzie w długa i po sprawie... jak tam na miejscu z wetem jest, bo nie pamiętam? myslicie, ze to ma sens? bo nie wiem, co z tym dziadkiem robić.
  6. żadne zawracanie głowy - wieść z domu to jasny akcent na dogo, gdzie o pozytywne emocje nie jest łatwo :-).
  7. no, ale mnie na fejsie nie ma. dzięki za pokazanie, widziałam ten spacer na jutjubie, taka byłam dzielna ;-)
  8. bela, jakie? ja nic nie wiem! maruda, dziękuję bardzo! właśnie dowiedziałam się, ze pies ma na karku wyłysienia i liszaje. wypytywałam, co to oznacza, czy ma zgrubienia, czy co, wiem tyle, że wyłysienie i zaczerwienienie.
  9. wysłalam toli zdjecia w oryginalnej wielkości na mejla.
  10. dziwne! z lewej strony bardziej na płucach, czy na brzuchu? co to może być??
  11. maja na schodach - czyli wszystko w porządku ;-)
  12. bosski yoda. bardzo ciekawam relacji z ds :-). on w wawie będzie mieszkał?
  13. w tej, czyli w której? szukam info na temat tego stwoarzyszenia oraz jej czlonków.
  14. lili, odpowiedziałam ci na pw - dif jest idealna, bo stanisławów ma pod nosem dosłownie.
  15. hej! znalazłam coś takiego: [URL]http://www.stowarzyszenietreserow.pl/[/URL] znacie to stowarzyszenie, wiecie cos o nim? czy lista stowarzyszonych treserów jest jakąś gwarancja jakości, ze tak powiem? jestem ciekawa, jak można wyszukac opinie o konkretnym treserze?
  16. no, wieczne tymczasy - problem to spory! ja moge mieć tylko jednego. jak sobie pomyśle, ile psów mogłabym by "przerobić" w tym czasie, to patrze na lisława z wyrzutem....
  17. telezakupy mango kiedys lubilismy oglądac pod koniec imprezy, jka juz było dośc leniwie, ale jeszcze byla ochota na dobra zabawę. mało jest komedii równie śmiesznych.
  18. państwo dostali sporo pomocy, powinni sie zająć sobą! koniecznie lekarze i leki. oby wypalił ten transport do lekarza. w zime będzie trudniej!
  19. o olci słyszałam, świetne nowiny!
  20. co racja, to racja: Marzysz o psie? Twój wymarzony nie jest ani za mały, ani za duży, ma wesołe, kolorowe umaszczenie, piękne oczy i patrzy w ciebie, jak w obrazek? Marzą ci się wspólne spacery po lesie, drapanie psa za uchem, zimowe wieczory z ciepłym psem przy nogach? To się doskonale składa, bo Roman marzy o tym samym! Jesteście dla siebie stworzeni! Roman jest młodziutkim psiakiem, ma ok 1,5 roku, jest szczupły i waży kilkanaście kilo. Romanek jest brązowo-biały, ma piękny, kolorowy pysk i niesamowite oczy! Bardzo lubi ludzi, łasi się do każdego, ale też troszkę się boi, że ktoś go może skrzywdzić. Bo tak już się zdarzało. Romanek mieszka na ulicy, w małym miasteczku pod Łowiczem, gdzie dobre dusze go dokarmiają. Ale są tacy, którzy uważają, ze bezdomność Romana to jego wina i nie szczędzą mu kamieni. A Roman wciąż marzy o spacerach z tobą. Odezwij się prędko, twój wymarzony pies czeka, a zbliża się zima! Kontakt w sprawie adopcji - 507 47 62 39. Pomożemy w transporcie, jeśli nie mieszkasz w okolicy.
  21. szczerze? nie podoba mi się sprawdzanie przyczyny lekami - zadzialają, czy nie. badanie moczu nie wprowadza być może niepotrzebnych substancji do organizmu. tacy ci weci są. jakie leki dostalaś? incurin?
  22. ja mam brzydala na tymczasie, już trzeci rok mija. ale to nie spektakularny brzydal, tylko taki sobie rudasek wioskowy ;-)
  23. [quote name='funia']Znam kobiete z Tyszowiec ,która na pewno go nie weżmie ale może chociaż zawiezie mu jedzenie ... POdajcie mi nazwę ulicy na której koczuje ten biedaczysko . Ja mam kojec na działce wolny i mógłby sobie tam doczekać do DS ,ale działka jest pod lasem a tam nie ma nikogo ...Nie moge zobowiązać się do opieki nad nim ...Gdyby ktoś z ,,naszych ,,zobligował się do tego to dziadzio ma u mnie bezpłatnie kojec z ocieplaną budą . Ale nie jest to też super opcja bo byłby samiuteńki jak palec .... KOjec jest z olbrzymim wybiegiem około 5 arów ,ale to nie zastąpi mu kontaktu z człowiekiem .[/QUOTE] hehe, funia, kogo znasz stamtąd? ciekawe, czy moja mama lub ja znamy tę babeczkę - moja mama stamtąd pochodzi a ja w dzieciństwie spędzałam tam bardzo dużo czasu. świat jest mały. co do dokarmiania, dokarmia go moja mama, ale bedzie do przyszlej niedzieli - jeśli nie uda nam się nic z nim zrobić do tego czasu, to może ta pani przejąć zadanie dokarmiania? dowiem się dokłądnie o jego zwyczaje i miejsca, w ktorych bywa. co do tego kojca - ale to kojec gdzie konkretnie? i faktycznie musiałby to być ktoś, kto b. blisko mieszka, żeby być u psa regfularnie i bardzo często. to chyba mozna traktować jako ostateczne rozwiązanie na zimę. ale w sumie jakies schronienie ma, skoro zimę przetrwał (i być może nie jedną?). czasem ktos go tam musiał dokarmiać, cudów nie ma, zimą nic do zjedzenia nigdzie nie wygrzebie. [quote name='DONnka']Ja wiem, że te dwie stówki nie rozwiążą problemu i tak naprawdę wszystko rozbija się o stałe deklaracje pomocy w utrzymaniu psiaka, ale na początek jakiś zastrzyk finansowy zawsze się przyda, choćby tak jak piszesz - na przegląd u weta[/QUOTE] donka, naprawdę dziękuję! wiem, że mogałbym mu załatwić sponsora na pełne utzrymanie, zeby nie generował kosztów, ale hotelikowanie to większa kasa.
  24. asiuniab, czy oferta ogłoszeń aktualna, pisac tekst?
×
×
  • Create New...