Jump to content
Dogomania

sleepingbyday

Members
  • Posts

    23762
  • Joined

  • Last visited

  • Days Won

    3

Everything posted by sleepingbyday

  1. co z tymi przelewami, cos się wyjasniło? dziewczyny, rzućccie okiem na bazarek, bo na kastrację zbieram. a ciekawe rzeczy wynalazłam!
  2. dopiero?? szkoda :-(. no chyba, że chodzi o wszystkich świętych ;-). słuchajcie, zbieram na kastrace jednego takiego - zajrzyjcie prosze na bazarek . A jest ciekawy!
  3. daj znac jak zadzwonisz do vivy, albo jak będziesz miała w planach. z kim tam zamierzasz rozmawiać? ludzie, zbieram na kastrację jednego facecika psiego, zajrzyjta na bazar.
  4. no to tak: wyjście z domu, z lewej obite blachą do obrony przeciwzośkowej. Ale zośka przeniosła się na prawą stronę, a potem szłą w górę po obydwu stronach. próg też ciut napoczęty. bonus: napoczęte wejście do kuchni. [IMG]http://i536.photobucket.com/albums/ff323/sleepingbyday/0002_zps9805893d.jpg[/IMG] wejście do kuchni od drugiej strony: [IMG]http://i536.photobucket.com/albums/ff323/sleepingbyday/0003_zpsbae57807.jpg[/IMG] duzy pokój przy korytarzu [IMG]http://i536.photobucket.com/albums/ff323/sleepingbyday/0001_zpsed635001.jpg[/IMG] duzy pokój od drugiej strony tek komody, co na poprzedniej fotce [IMG]http://i536.photobucket.com/albums/ff323/sleepingbyday/0004_zpsb440ab23.jpg[/IMG] a przy okazji zapraszam na bazarek, na odjajczanie takiego jednego przystojniaka zbieram!
  5. znałam kiedys jednego jorka dolarka. nietypowa właścicielkę mial, starsza pani pchała tego psiaka do zabawy z każdym, nawet wielgachnym psem, nie łapała go na ręce i nie piszczała, ze psa jej zjedzą :-)
  6. ja mam po jednym z każdej strony i jakos dajemy radę, ale czasem strasznie stękają, jak zachce mi się zmienić pozycję ;-). słuchajcie, rzucta okiem,co tam za bazarek wymodziłam (a ciekawe rzeczy są) - na odjajczanie takiego jednego przystojniaka zbieram.
  7. najwyżej w szklance wody :-). ej, baby (i chłopy), rzućta okiem, co tam za bazarek wymodziłam, bo na odjajczanie zbieram.
  8. jakby malagos miała miejsce, to juz by ja miała, co to nie wiecie, co jej zawsze w oko wpada ;-)?
  9. sprawa się rozwiąże, w tę czy inna stronę. a przy okazji,w padnijcie na bazarek, zbieram na odjajczenie jednego dżentelmena... w hoteliku, no co miałam zrobic, schron do kitu w okolicy, dt nie było,a zima idzie....
  10. bardzo proszę, zaglądajcie na bazarek kastracyjny madoxa, dajcie znać znajomym, z ejest: [URL]http://www.dogomania.pl/forum/threads/247954-RZECZY-WYJ%C4%84TKOWE-RZECZY-NIEZWYK%C5%81E-na-zwyk%C5%82%C4%85-kastracj%C4%99-Madoxa-Do-23-10-21-00[/URL]
  11. super, strasznie się cieszę. mama dziś wypytywała mnie o dziuńka ;-). przy okazji - wpadnijcie na bazarek - zbieram na kastracje młodzieńca, co to mam go pod opieka u Amadorki.
  12. kikou swój człowiek, po prostu nie dogadane było, ale z tego też powodu zwrot nastąpic powinien - bez wzajemnych uraz oczywiście ( w miare możliwości....) - bo regulamin jest regulamin. bez wycieczek osobistych o klopotach ze soba itd. nikt nikomu dziadka nie zaciukał, nieporozumienie i tyle.
  13. myśle, ze w klopsie z tandemem rower plus kolce chodzi raczej o ewentualne niebezpieczeństwo dla psiej szyi (przy awaryjnych sytuacjach do wyobrażenia), a nie o tego psa wyhamowanie ;-)
  14. [quote name='Szura']Niestety wyszkolony nie oznacza wychowany... Wpadka może się zdarzyć, ale zazwyczaj naprawdę to głupie 'przepraszam' załatwia sprawę. Ja ostatnio widziałam amstaffa biegnącego przy rowerze... NA KOLCZATCE. Debilizm.[/QUOTE] ja za swojego tymczasa przepraszam dość często..... ;-). jestem tu przedstawicielką opiekunów małych zajadłych podbiegaczy, typu chłop żywemu nie przepuści... i tak u mniezłagodniał, ale za mało. nie wiem, jaki był przed kastracja i w młodym wieku, bo teraz to już starszy pan... masakra musiała to byc!
  15. z innej beczki imiennej, w skaryszaku lata taki w typie jrt - o imieniu łokieć.
  16. ja bym tylko chciała, zeby zajęli się swoim zdrowiem - troche kosztów im odeszło, zwierzeta ogarniete, czas na nich. czysto egoistycznie mowie, zwierzaki opiekunów potrzebują....
  17. no, dostał baterie leków i wyjechałam sobie (w dzień wyjazdu zwalnialam się z pracy, zeby do weta zdążyć, wszystko na raz, bo jeszcze e-fajek mi się zepsuł, polka galopka była). wygląda lepiej, dzis idziemy do zwierzusiowej obejrzeć to oko. sama go tak załatwiłam jego ulubiona zabawką podczas wybryków popołudniowych :-(. lisława zgłaszam w odpowiednich miejscach do adopcji, ale to pies charakterystyczny - nie lubi obcych, na dzień dobry gryzie głaszczących, rzuca się na wszystkie psy i koty, jest w wieku zaawansowanym oraz nie jest najładniejszy na świecie. idealnie nadaje się na stróza, uwielbia to i w dodatku jest skuteczny, sprawdzone, ale nikt w to nie wierzy, bo on wazy 8kg z malym hakiem.... ;-).
  18. parę fundacji chętnie sie dowie o waszych przekrętach z moim 5 zł....
  19. na razie nawet nie było takiej awaryjnej sytuacji chyba? ja mam prosto, bo tylko jednego tymczasa, ale za to wiecznego, hmmm (nie liczę psów pod opieką nie mieszkających u mnie), więc czasem tylko potrzebuję wspomożenia- na co dzień jeden 8 kilowiec nie generuje kosztów dramatycznych, choć bywa, ze jak kilka dni temu, rozwali sobie rogówke :-(.
  20. ja niestety też nie mam samochodu, będe pożyczać, jka sie uda, ale jadę tam w sobote na pokazówkę. będę pytać osób zapisanych na niedzielę, czy zmieszczą was dwie, ale to jak ustale choc wstepnie listę. edit: znów zrobiłam bazarek, bo musze odjajczyć podopiecznego - wpadajcie!
  21. dość często zdarzają sie bazarki na rózne cele. inicjatywy z przekazaniem róznych niepotrzebnych rzeczy też się cały czas dzieja między ludźmi, bez sfromalizowania. co chwila na wątkach widać: oddam to, zostało mi tamto. to się dzieje.
  22. [quote name='zmierzchnica']Mnie zastanawia, czy ci ludzie są naprawdę aż tak oderwani od realiów, że naprawdę im się wydaje, że pies na wsi jest wybiegany? Większość psów na wsiach trafia na łańcuch, ew. do małego kojca. "Pies w mieście się męczy, powinien żyć na wsi" - mhm, a na łańcuchu się nie męczy, na pewno cieszy się, że mieszka na sielskiej anielskiej wsi. Potem jest plaga cocker spanieli, huskych czy goldenów na łańcuchach, bo miastowemu się wydawało, że odda psa na wieś i będzie mu lepiej :roll: Szczególnie psów w typie haszczaka ostatnio u mnie na okolicznych wsiach jest pełno. I tak, wiem, że niektórzy na wsi nie trzymają psa na łańcuchu. Ale przynajmniej na Śląsku Opolskim na 10 domów na wsi, 9 ma psa na łańcuchu w karygodnych warunkach.[/QUOTE] hehe, osttanio miałam nieprzyjemność z facetem szukającym dużego onka do pilnowania terenu (jest już tam suka), ale niekastrowanego, bo "paaani, ja 500 psów w życiu miałem, a 4 kastrowane i nigdy więcej, paaani, pies to na wsi powinien mieszkac, ja ze wsi jestem prosty facet, trzymanie psów w miecie to patologia dla pieniędzy." Paaani troche się zdenerwowała....
  23. ja mam cichą nadzieje, ze tę ratlerkę zaraz ktoś capnie do domu.
  24. [quote name='cancer43']No popatrz,tego nie rozumiem,płacisz na buraka,a wpływa do Diary :eviltong:[/QUOTE] to skandal i napiszę do moda.... ;-)
×
×
  • Create New...