Jump to content
Dogomania

sleepingbyday

Members
  • Posts

    23762
  • Joined

  • Last visited

  • Days Won

    3

Everything posted by sleepingbyday

  1. ha, ja planuję kamerę.
  2. z moją zoską jest tak samo - wszyscy ja uwielbiają, a 3 razy była z adopcji zwracana, nie mówiąc o tym, ze oddana do schronu jako 2miesięczny szczeniak, a do mnie trafiła po 4 latach (pomiędzy były te nieudane adopcje). a pies ma urok osobisty level 1000000000. w dodatku jest mega sliczna i fotogeniczna. i czekała mega długo. bądź tu mądry i pisz wiersze. swoją drogą tzreba nam się przestawić na miśka, bo to bez sensu o miśku pisać wilczek.
  3. chodze często nad wisłę i tam są takie krzaczory, że cudów nie ma, nie wlezę. no ale w lesie też nie zbieram sarenki też defekują :-).
  4. hindus wygląda z pyszczka jak barbi...
  5. [quote name='Czekunia']Pewnie, że dla każdego co innego:) Wcale nie neguję woreczków śniadaniowych, osobiście poprostu wolę te z dozownika, mimo że też zazwyczaj smycze wiszą mi na szyi;).[/QUOTE] mam smycz jedną dla dwóch psów, więc zawiniete to jest 4 razy, plus wisi mi jeszcze e-fajek i to wszystko sie plącze, musze ograniczać ilość zwisających ze mnie rzeczy ;-) [quote name='Aussie']Ja używam torebek rozprowadzanych za darmo przez miasto - papierowych z tekturką do zbierania. Teraz jeszcze dodają do nich rękawiczki foliowe, które jednak zwykle zbieram w osobny worek i zanoszę do pojemnika na plastiki. ;) Nie używam foliowych, bo te zwykłe śniadaniowe są zdaje się nieekologiczne - co za sens zbierać kupę w torebkę, która będzie się rozkładała setki lat? :roll: Jak już, to lepiej kupować z plastiku ulegającego biodegradacji.[/QUOTE] próbowałam - po perwsze, za maly mam do nich dostep, bo trzeba jeździć do urzędu gminy i dają tylko kilka maksymalnie na raz. po drugie, zbieranie tą łopatką rozmazuje kupe raczej, w zimę przy sniegu jedynie zdaje egzamin... ew. z chodnika, ale mało który pies skala się nafajdaniem na chodnik ;-). probowałam zbierać bezpośrednio torebką, ale się rwie. śniadaniówki rozkładają się ok 100 lat. Dlatego też zawsze zastanawiałam się, czy to nie jest skórka za wyprawkę to zbieranie kup i więcej szkody niz pozytku (ale to ludzie musieli by patrzec daleko w przyszłość, a społeczeństwa nie mają tej umiejętności). samo zreszta rozkładanie się woreczków to pal sześć, ale te bujnie rozwiniete światy bakteryjne w szczelnie zamknietych woreczkach, na wysypiskach - to ciekawostka, co z tego wyniknie, może jakas nowa cywilizacja ;-)? dlatego na wszelki wypadek nie zawiązuję supłów na wypełnionych torebkach, hehehe.
  6. co kto woli. ja nie lubię nic na smyczy dodatkowego, bo często wieszam ją sobie na szyi. A przeźroczystość mam gdzieś, mi ten widok nie przeszkadza, kupa jak kupa ;-). z drugiej strony nie patrzę na worek, bo po co ;-)? mocniejsze woreczki śniadaniowe też są i można kupić co najmniej 3 razy taniej, niż te dedykowane - ale ja mam psy 8,.5 oraz 9,5 kg, to nie potrzebuję :-). no i 1,89 zamiast 5 za 100 worków, zamiast ilu tam? dla mnie jasne jest, że producenci wyniuchali biznes i za określenie "dla psa", zamiast "śniadaniowe" buli się kaskę. tak samo z psimi zabawkami- są już droższe do dziecięcych gumowych kąpielowych. A czy ktoś wie, czy psie sa robione z certyfikowanych materiałów, sprawdzanych pod kątem wprowadzania substancji do organizmu? psy to przecież żują. dziecięce zabawki musza mieć certyfikaty i ze ślina nic niezdrowego nie moze sie dostać do organizmu, a psie?
  7. ten trzyłapek ma gdzieś na wątku fotki lepsiejsze?
  8. ja kupuje w biedronce woreczki śniadaniowe 100 sztuk za bodaj 1,89 :-). worek jest worek.
  9. spróbowałby ten wet nie byc wilkiem zachwycony! musielibyście lekarza mienić ;-).
  10. to co, czwartek nieaktualny czy jak? już myslalam, ze się w końcu spotkamy, hehe.
  11. hehe, ten od jorków spoko gość ;-). że pudelki , to w sumie racja - puchate takie słodziaki, tju tju.
  12. kurcze, jak nie urok, to przemarsz wojsk. dziewczyny, ja teraz muszę robic bazarki na inne cele, więc przez jakis czas nie pomogę w wyrównywaniu długu malinkowego, kombinujcie - może macie jakieś fanty na bazarki.
  13. tutaj jest takie miejsce właśnie, nie do działania, tylko rozmawiania, czyli bicia piany ;-). nie jesteśmy ani sejm, ani ZŁ - to rozmawiamy. ja sie tu sporo dowiedziałam, nie wiem, jak wy.
  14. co to za psi miks przebojów :-)? co u was słychać?
  15. też o tym myślałam. oczywiście pytanie, czy to nie jest epizod, a to trzeba zaobserwować. jeszcze kombinuje wypróbowanie hormonów.
  16. bo nie jest śmieszny. wklejamy tu najczęściej zabawne rzeczy, ale min. ja się staram, żeby nie tylko.
  17. a wiesz balbina, ze doszły? miałam nawet wstawić, tylko z tego wszystkiego wypadło mi z głowy. bardzo ładnie na nich wygląda! Nitro, miałam do ciebie posiać, dziabniesz info na fb na wydarzeniu? zalezy mi, żeby tam umieszczać info z hoteliku, bo to potencjalna ścieżka znalezienia domu. zdjęcia: [IMG]http://i536.photobucket.com/albums/ff323/sleepingbyday/06a_zps56d9a5c4.jpg[/IMG] [IMG]http://i536.photobucket.com/albums/ff323/sleepingbyday/07a_zps5145bfcd.jpg[/IMG] [IMG]http://i536.photobucket.com/albums/ff323/sleepingbyday/08a_zps451e1e5c.jpg[/IMG]
  18. ale jakoś nie idzie to umawianie ;-)
  19. a co to ma za znaczenie, [B]kto[/B] w tych konkursach uczestniczy, myśliwi, hodowcy, czy przedszkolanki? tu chodzi o samo działanie, a ono, jak ktoś słusznie zauwazył, łamie ustawę. to zasadniczo stawia całą imprezę tam, gdzie walki psów, handel żywym towarem czy posiadanie broni bez zezwolenia - na nielegalu.
  20. to jest starszy pan ze swoimi przyzwyczajeniami, a założę się, ze nikt go nigdy nie nosil. tu potrzeba pracy - właśnie dlatego zmieniliśmy mu miejsce, żeby był u kogos, kto go przygotuje do adopcji. dlatego potrzebny tu plan działań z aramisem.
  21. nic dodać, nic ująć, kwestia sposobu - który zadziała, nigdy nie wiadomo.
  22. no i proszę, jak szybuje :-). jakby na smyczy sie naumiał chodzic i do dzieci był sprawdzony, to bym go pokazała tutaj: [URL]http://www.dogomania.pl/forum/threads/247367-dom-w-ANGLII-dla-starszefo-malego-pieska[/URL]
  23. powiązanie jest - ni mniej ni więcej, tylko samą kupą :-). wiadomo, ze ludzie się boja przysłowiowych bakterii - założe sie za to, ze na żywca nikt tego nie robi, ale przez torebkę czy jakoś. ale też jest to racjonalizacja niechęci przed zbieraniem i tyle. wszak myjemy ręce po powrocie ze spaceru, prawda ;-)? dlatego czasem sie zastanawiam, czy jednak w narodzie nie występują fiksacje analne... ta kupa to jakieś tabu straszliwe anegdota: jak kiedys podnosiłam kupę, to jakaś babka w parku zawołała do mnie - a co pani tam znalazla? zatkało mnie, nie wiedziałam, co powiedzieć :-)
  24. zoska też jest schroniskowa tylko że adoptowałam ją w 2007 roku, więc troche czasu minęło, no i szczeniakiem nie jest. wiesz, paradoksalnie to ona w tej łazience się chowa podczas burz i około sylwestrowo. ale zawsze może tam wejść, drzwi są leciutko uchylone.
×
×
  • Create New...