Jump to content
Dogomania

sleepingbyday

Members
  • Posts

    23762
  • Joined

  • Last visited

  • Days Won

    3

Everything posted by sleepingbyday

  1. Owczarka w potrzebie!! nie prosze o kasę (na razie i tfu tfu), ale sytuacja jest podbramkowa, szukamy nowego domu! [FONT=Calibri]S[SIZE=3]unia nazywa się Niuśka. Mieszka w wawie, waży ok. 25 kg. Wiek ok. 4 lat.Przybłąkała się pod dom znajomej 2,5 roku temu. [/SIZE][/FONT]Została przygotowana do zabiegu sterylizacji, jednak po otwarciu powłok brzusznych okazało się, że musiała być wysterylizowana w bardzo młodym wieku, bez śladu szwów.Ma corocznie powtarzane szczepienia. Jest ogólnie zdrowa. Ok 6 tygodni od jej przygarnięcia zachowanie z potulnego stało się napastliwe, w stosunku do ludzi i psów, nawet zupełnie małych. Do pogryzień nie dochodziło. Wobec mniejszych psów zaznaczała swoją przewagę przewracając je.Jest żywiołowa, zaznacza swoją dominację. Jest równocześnie lękliwa, boi się nietypowo ubranych, pijanych ludzi, huków, nawet odgłosów trzepania dywanu, ciemności na wieczornym spacerze,dymów i ognia. Próby ułożenia jej były trudne. Bardzo długo mocno szarpała (zwł na widok psów). Wtedy spotkałam się z ta panią (to koleżanka mojej siostry i jej koleżanka razem sie podjęły opeiki and psem, ale Niusia mieszkala u jednej z nich), pomagał w pracy nad nią Paweł z Vivy. Jeszcze znacznie później opiekunki fundnęły sobie kilka lekcji u lokalnego tresera.Z czasem Niusia przestała obszczekiwać ludzi, natomiast z psami nigdy się w pełni nie zsocjalizowała. Koty w jednym i drugim domu traktowała pokojowo, a nawet ulegała im. w domu Niuśka zachowuje się spokojnie. Szczeka na przybyszy tylko do momentu wpuszczenia ich przez gospodarza domu, w nocy jest grzeczna, nie brudzi w domu, na smyczy umie chodzić. generalnie pies miejski, tylko z naleciałościami ;-). Przejście do drugiego domu, w którym miała pozostać, przeszło spokojnie - łącznikiem była dotychczasowa druga opiekunka, jednak ta możliwość się właśnie kończy. [B]Aktualny dom Niusi jest bardzo chory - panią czeka operacja biodra, będzie niesprawna - opieka nad niuśką jest absolutnie wykluczona. szukamy pilnie dla niej miejsca, domu. Panie deklarują opłacanie tymczasowego pobytu Niusi, żeby była bezpieczna do czasu znalezienia ds. [/B]A to Niusia. Macie pomysł na pannę??? [IMG]http://i536.photobucket.com/albums/ff323/sleepingbyday/Niusia1_zps332824bf.jpg[/IMG] [IMG]http://i536.photobucket.com/albums/ff323/sleepingbyday/niusia2_zps23c91ace.jpg[/IMG]
  2. ja mam jednego i on mówi, że nie cierpi za bardzo ;-)
  3. nie mówiąc o tym, że uniemożliwia dyszenie. w lato dobry pomysl na przegrzanie psa.
  4. o patrz, nie wiedziałam. z tym barszczem to fkatycznie nie halo - co by się po barszczu sączyło, to tylko oparzenia przecież? ja sobie mysle, żeby tam ścignąć autorkę wątku o tym psie i napisać z pytaniem o ciag dalszy, czy jakaś diagnoza wyszła, czy nie.
  5. hej, jestem. jakby co, dermatolog: pani karaś - Tęcza (byłam u niej z zośką): [URL]http://www.dermawet.com/o-nas/[/URL] która z naszych wetek jest też dermatologiem? rany, bardzo mnie to przestarszyło, powiem wam. laska boska, ż enie rak (ale to jakoś było za szybkie), ani autoimmuno - byle okazało sie niczym szczególnie niebezpoiecznym, natomiast tak czy siak na razie nie zamierzam się z tobą spotykac, bo jeszcze coś do domu przywlokę... ;-)
  6. dobra, to dawaj znać, tylko te dojazdy ja opłacę, skarpeta tu nie będzie miała możliwości formalnych.
  7. [quote name='Ellig']Jak dotad nie bylo takiej funkcji w zarządzie Klubu, bo nikt nie jest i nie byl sekretarzem :) Tak jak pisalam mamy czas do konca pazdziernika, mam nadzieje ,ze uda mi zaproponowac kogos kto placi skladki i kto zechce poswiecic swoj czas na pomoc w klubie. ...... oj tam, jak zwał tak zwał ;-) [quote name='mari23']czy wśród tego kochanego baloniarskiego grona jest ktoś z okolic Trzcianki? bo mam potencjalny domek, a że mój niepokój o zwierzaki wyadoptowane jest wprost proporcjonalny do odległości - bardzo chciałabym, aby ktoś doświadczony sprawdził domek dla mojego tymczasa Pirata [quote name='Gusiaczek']"Jeśli nikt nie będzie miał nic przeciwko mojej osobie to zgodzę się. " KWB jest miejscem dla mnie ważnym, bardzo Mestudio, ja zupełnie nie mam nic przeciwko Twojej osobie :evil_lol:, wręcz życzę sobie byś się zgodziła :loveu: piszesz, co myślę :-) [quote name='mestudio']Już do roboty :-). Oczywiście zgadzam się na pomoc dla sylwija. Dziwnie się czuję w takim charakterze. przyzwyczajaj się, hihi. bardzo się cieszę, że się zgodziłaś! powodzenia :-).
  8. Nie, no tylko takie znaczenie, żeby potem nie było kłopotu, mu się nie odwidzi ;-). umowy są po to, żeby leżały niepotrzebne w szufladzie, ale żeby były, jak okażą się potrzebne. i chodzi o zwierzaki osobiste. nie dziwie się, że olał tymczasowe - jakoś niczego innego sie nie spodziewałam. i tak sie zdziwiłam, z osobiste zwierzaki chciał.
  9. brzózka, co z twoim bazarkiem, coś się ruszyło?
  10. eloise, ale żaden kłopot to nie jest, naprawdę! Murka, podlicz przy okazji, ile to razem - ale transport nie wejdzie w skarpetę, inaczej rzecz rozliczymy.
  11. oficjalne pismo do sggw wysmaż, do szefostwa, bo narażają bardzo chorego psa na straty zdrowotne - niech coś w ramach rekompensaty zrobią za gratis albo co. nie dopuszczać. nie lubie sggw, tzn kliniki, bo nie zachowują się rzetelnie. dla sajuki dużo zdrowia, jakos optymistycznie brzmiał lenarcik!
  12. czekamy na super słit focie do ogłoszeń :-). przez pw poprosiłam Amadorkę o zapisanie madoxa na kastrację.
  13. lisław, jak miał pierwszy raz kaganiec na paszczy, to w ogóle nie zwrócił uwagi. no tak, no coś jest, ale nie mam czasu zawracać sobie głowy duperelami, patrol trzeba zrobić ;-).
  14. titanic tonie, a my dalej tańczymy. tzreba naprawdę postanowić, co z sekretarzowaniem...
  15. to tak zróbmy w takim razie. ja nei wiem, czy tam jest kamień do usuwania, bo może zeby do usuwania? a może nc? zaglądałas mu w paszczę, wiesz lepiej, czego sie spodziewac. mamy jeszcze z owczarkowej 120zl do wydania, jeśili zeby by wchodzily w grę, to potrzebujemy 30zł. jakos to zbazarkuję. jeśli termin kastracji będzie szybki, to czy będziesz mogła założyć za mnie tą końcowkę, zanim bazarek się przemieli?
  16. dembele, jak każdy pierwszy w temacie, w końcu dorabił sie róznych opinii. i zaczał mieć obsuwy. to tez juz na necie wyczytac mozna od jakiegoś czasu.
  17. no widzisz, tak to jest z opiniami.
  18. glicerynowe juz nie takie naturalne ;-)
  19. a, zapomniałam zamknąć temat - byłam u karaś tęczy wlaśnie -wszystko ok,zwykłe pypcie związane z wiekiem :-). dzieki bardzo.
  20. Murka - chyba trzeba będzie umawiac kastracje, no nie? ile kosztuje u twojego weta? i ważne - chyba zanim go odjajczymy trzeba obejrzeć zęby! czy wet je widział? ponoć w kiepskim stanie były, zeby mu serce od tego nie siadło.
  21. [quote name='Pani Profesor']jakbym czytała o swoim psie - dokładnie to samo, jak duży, pewny siebie pies podejdzie do niego bez ceregieli, to mimo wcześniejszego oszczeku - nie odważy się go 'ustawiać'. ze stróżowaniem jest identyko, nie odpuści nawet żadnemu owadowi :D ....[/QUOTE] to może zrobimy sobie zawody ;-). teraz to sie wygłupiam, ale to faktycznie męczące. 8kilowy pies chodzi na smyczy i w kagańcu, spuszczam go oczywiście, ale tylko jak nikogo nie ma w okolicy, cały czas musze patrzeć, czy an horyzoncie się ktoś nie pojawia.... oczywiście sa wypadki, nie zauważę, ktoś z krzaków z psem wychynie - dlatego na wszelki lisław spuszczony gania w kagańcu, ale ganiać musi -energia by go rozerwała. bo patykiem ze mną to on sie pobawi, owszem, ale trzy minuty i tyle tego - po prostu najbardziej uwielbia patrolować.
  22. jest to doskonała wiadomość! delph - czy sajuki szuka dt bez dużej ilosci psów?
  23. czy pamiętamy o terminie wyboru nowego sekretarza?
  24. [quote name='Vectra']a ja mam pieska , który odejmuje główki podbiegaczom ... robi to bez ostrzeżenia , szybko i skutecznie :diabloti:[/QUOTE] ha! widzisz i tu sytuacja jest ciekawa - 90% psów, nawet tych dużych (takie lisław zdzisław buracki woli, w dodatku trzeba mu na plus zaliczyć, że nie dyskryminuje ze względu na płeć z tym napadaniem ;-) ) boi się go- tzn nie tyle się boi, co oddaje pole walkoverem - siła woli wygrywa. jak jakiś się nie boi - to lisław zaprzestaje ataku - nie jest idyjotą, jakby był, to by nie trafił do mnie na dt, bo jako młodzieniec był na stówę wioskowym kundelkiem - juz by go dawno cos zjadło [B]z[/B] ogonem. tak się tu wygłupiam, ale taki kargul jest bardzo męczący, bo gdziekolwiek nie jest - to cały teren jest jego. ja go ciut utemperowałam, ale moje umiejętności skończyły się wcześniej, niż jego mozliwości - to naprawdę bystre bydlę - wynik doboru przez wiele, wiele pokoleń wioskowych pilnowaczy. i to aż w oczy bije w roznych sytuacjach - np jest stróżem idealnym - mysz się nie prześlizgnie. z jego stosunkiem do ludzi tez jest ciekawa sprawa ;-).
×
×
  • Create New...