Jump to content
Dogomania

Betbet

Members
  • Posts

    6276
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by Betbet

  1. Aja wam powiem tak... i nie staję w obronie zenobiusza, bo jej zupoełnie nie znam, ale: 1. Nie została spisana żadna umowa, a Pola prawdopodobnie nie jest zarejestrowana na Pączka. ergo - Pączek nie ma do niej praw 2. Pączek zadręcza telefonami ludzi i grozi innym użytkownikom dogomanii 3. Pączek ma u siebie cały tabun kociąt i niewysterylizowane kotki - skąd nagle taka troska o sterylkę Poli? Co ja zrobiłabym w takiej sytuacji? Gdzie ktoś mnie nęka, nie dostaję obiecanego wsparcia, a dodatkowo w chwili w której pomagam zostaję oczerniana? Wypięłabym się na pieniaczy z Dogo, wypięła się na Pączka i zadbała o psa. Mam wrażenie, że to własnie robi zenobiusz. Najpierw Pola dochodziła do siebie bo była w złym stanie, teraz komplet badań - kolejność jest racjonalna. Zenobiusz nie ma obowiązku informować NAS tu na wątku wszem i wobec ile pies u niej zostanie. Jedno mi chodzi po głowie - zenobiusz nie wywali jej w środku nocy na ulicę ani nie przybije gwoździkami do ściany, tak czuję. . Jesli będzie potrzebowała DT dla małej to go dostanie w trybie natychmiastowym. pola nie jest pod opieką żadnej fundacji, Pola pochodzi nie wiadomo skąd, bo gdzieś tam było napisane, że stan jej sierści wykluczał wersję o koczowaniu w Polu. Więc? Pola jest niczyja, zenobiusz może ją zarejestrować na siebie i ja na jej miejscu pewnie bym to zrobiła. Były już różne sytuacje na dogo, które uczyły - podpisywać umowy, okreslać warunki!! Ale skoro komuś się nie chce dopilnować takich szczegółów, tzn że nie jest rzetelny. zenobiuszu z 5 razy próbowałam wysłać Ci wiadomość ostatnio. Masz zapchaną skrzynkę...
  2. liko masz zapchaną skrzynkę;) nie mogę Ci odpisać
  3. no tych serwisów ogłoszeniowych jest taka masa, że ludzie suzkający zwierzęcia nie ogarniają. Zazwyczaj allegro i regionalne wchodza w grę:)
  4. yunona ja sama sobie tej mantry jakoś nie mogę odprawić skutecznie, a życzę osbie tak cholernie szczerze kasiory! Bo po raz 158 się przeprowadzam.. czuję się jak Żyd Wieczny Tułacz...
  5. Zaraz zaraz Lili pisze, że pies nie będzie uśpiony i nic tej decyzji nie zmieni. Za chwilę piszecie, że jeśli szkoleniowiec uzna psa za agresywnego - zostanie uśpiony. Czyli jednak można? Sądzicie, że bedą stały kolejki po psa z taką przeszłością? Bo zataić ją byłoby naprawdę totalną głupotą. 400 zł miesięcznie przez rok to jest prawie 5 tysięcy złotych... no plus zabójczy transport. Ocena liczy się racjonalnością. W tamtym przypadku, gdy psa znajdujemy nie mamy pewności. Więc podejmujemy ryzyko, ja np nie biorę na DT czy nie wydaję do adopcji bullowatych, bo się boję, bo nie znam. Bo jest to specyficzna rasa i choć wśród przedstawicieli ma prawdziwe aniołki, misiaki i przytulanki to ja takiego psa nie chcę... A tutaj mamy dowody - pogryzł, próbował zagryźć, bo ma to zakodowane w głowie prawdopodobnie od maleńkiego...
  6. zenobiuszu czy dostałaś w chwili przekazania Poli jakiekolwiek środki na utrzymanie psa, odzywienie, bo ponoć była niunia w fatalnym stanie, owe badania i sterylkę???
  7. No niestety Martens. Lepiej uratować jednego psa, a poświęcić za niego setki innych. Czasem mam wrażenie, że to fanatyzm, który nie ma nic wspólnego z trzeźwą oceną sytuacji. W schroniskach tkwią setki bullowatych itp. Po każdym artykule "amstaff pogryzł dziecko" z automatu trafiają kolejne. Wiele z nich w życiu nie pokazało zębów, no ale tak profilaktycznie lepiej oddać. Jeśli Kodi zrobi to samo... to po pierwsze kolejne psiaki znajda się w schronie, bo panika się szerzy. Po drugie, będzie mniej osób ufającym nam, tym którzy robimy coś dla zwierząt, bo uchodzimy za fanatyków... O realnych ofiarach już nie piszę... bo pisałam wcześniej, pisze Martens. Co by było gdyby on to dziecko zagryzł... NO, babeczki chwila empatii... Jesteście matkami albo będziecie, a może macie rozwinięty instynkt. Albo chociaż siostrzeniec, bratanica, kuzyn, mały brat no... i... pies na waszych oczach ZAGRYZA dziecko. Ewentualnie mocno je okalecza. Jest fajnie? Dalej uważacie, że trzeba psiuniowi dać szansę, bo pan źle wychował a psiunia ładnie patrzy zza krat? Cholernie żal mi tego psa, cholernie żal że trafił w swoim życiu na kretyna. Ale czy dajecie 100% gwarancji, że pies nie powtórzy ataku? Czy Pan cudotwórca z Bogatyni jest gotów ewentualnie pójść siedzieć, jeśli jego opinia okaże się decydująca i błędna? Bo w razie nieszczęścia do niego będą pukać. I do fundacji. I do schroniska. A media to lubią, prawda?
  8. PACZEK nie ulatwiasz ani czytania tego wątku, ani w tej chwili pomocy dla suni. Nie wiem, jakie są zastrzeżenia? Mała jedzie na badania, są zdjęcia, co jeszcze? Zdjęcie z dzisiejsza gazetą? Zeby było aktualne? I gdzie ten dom czeka na małą? Dlaczego nie została jeszcze rpzeprowadzona wizyta rpzedadopcyjna tylko czekasz aż mała będzie w hotelu. Jaki to ma sens? Bo ja nic nie rozumiem.
  9. O własnie oooo to mi chodzilo. To raczej pod operację pójdzie...
  10. yunona wybacz...pierwsze co napisałam ale potem syzbko skasowałam było: "Harutku, a Ciebie nie zabrała? Niedobra. Dziabnij!" ...a potem stwierdziłam, że nie będę zapeszać... no i zapeszyłam... przepraszam:d
  11. [B]kasia93 czy możesz zaprosić na watek kogoś z AFN z troszkę dłuższym stażem na Dogomanii żeby nam na spokojnie wyjasnił: 1. dlaczego transport ma kosztować tyle jakbyście go wysyłali samolotem do Stanów 2. kto bezpośrednio bierze odpowiedzialność za wysłanie psa do hotelu, utrzymanie go tam (z deklaracjami jest baaardzo różnie, sami wiece, wypadki losowe itp) 3. oraz za późniejszą ewentualną adopcję i nadzorowanie jej, bo Kodi jest psem bardzo skrzywdzonym psychicznie, a to może się różnie skończyć... 4. jestem też ciekawa stanowiska schroniska w ogóle w tej sprawie, coś macie od nich? Zgadzają się na taki układ w ogóle? Wydadza psa? Czy póki co to są plany, bo pieniądze płyną, a za nie też trzeba wziąć odpowiedzialność. Wpłacający mają prawo nie zgodzić się na wykorzystanie ich na tak drogi transport. [/B]
  12. Był tu już pies z czymś takim, to trzeba operować prawdopodobnie, to ma nawet specjalistyczną nazwę ale nie pamiętam i nie wiem cyz znajdę ten wątek. Kiepsko to wygląda, kurcze... tzn z ty mznalezieniem miejsca dla niego
  13. Pytanie.,.. hmmm.. dziwne, bo gdybysmy wiedziały co u dziewczynki to byśmy się tak nie martwiły, a zwłaszcza jej właścicielka nie walczyłaby tak o odzyskanie jej. Opcji jest wiele -dziewczynka nie żyje -dziewcyznka jest chora, brudna i głodna ( teog można sie pdodziewać po stanie odebranego westa) - dziewczynka jest rozmnażana -dziewczynka ma sie nieźle
  14. ciesze się:) oni niestety jeszcze się tu leczą po stracie...
  15. Trzymam kciuki ,a wy cioteczki zdejmujcie te moje banerki z Sabą, bo zapeszycie:)
  16. prawa powieka... czy tam wyrastają włosy? Jest coś takiego ,tylko nie pamiętam jak to się nazywa
  17. no Harutka nie wzieły... Harutek! Ciocia by Cię zabrała, nawet gdybyś miał dziabnąć, naprawde, naprawdę!!!;);)
  18. pies? jak tam Mars... dasz znać, coś tam, jeśli możesz?
  19. A gdzie oni wyjeżdżają za te dwa tygodnie? Może przypadkiem nad morze...?
  20. Boże jakie cuda...marzyłam zawsze o grzywku, a teraz przeprowadzam się od czerwca i byłyby warunki ale...jedynie na tymczas... :( Piekne! Matko... takie psy w schroniskach... aaaaa....
  21. Jego trzeba zabrac do jakiejś kliniki albo do osoby która będzie wiedziała jak takim bidokiem się zająć, cholera.
  22. Gdybym edytowała post po Twoim poście, to pojawiłaby się na dole postu informacja, o godzinie, byłaby póxniejsza niż Twój post a mi sie w trakcie pisania nasuneły kolejne niejasności i pop rostu to uzupoełniłam. Czy to takie zatrważająco manipulacyjne? Człowieku opanuj się! Przez ten wasz jazgot nic już nie wiadomo, jak mam się odbić do informacji o hotelu, skoro druga strona wątku to wzajemne oskarżenia? Macie deklaracje DT i same problemy mimo tego?
  23. Na większość pytań nie odpowiedziałeś, jeydnie na wygodne, zdaje się. Pytam czemu teraz nie mozna wizyty zrobić i czemu pies ma jechać do płatnego hotelu?
  24. A pies miał jechać do płatnego hotelu tak? Bo ja gdzieś na samym poczatku wątku zobligowałam się, że zabiorę małą jeśli jej czas u zenobiusza minie. Widzę jednak, że przeszło to bez echa. Szkoda, bo właśnie się przeprowadzam i od czerwca będę mogła zostać BEZPŁATNYM domem tymczasowym. Czy w momencie przekazania Poli do zenobiusza została spisana umowa z domem tymczasowym? Jeśli tak, to zenobiusz nie ma prawa trzymać psa i decydować o jego losach. Jeśli nie, to zenobiusz ma pełne prawa do psa i może zrobić co chce. Dlaczego wizyty przedadopcyjnej nie można zrobić już teraz, tylko trzeba czekać aż pies się "odnajdzie"? I co to w ogóle za szantażowanie się. Czy wy jesteście w przedszkolu? a ja powiem ile masz kociąt! a ja powiem gdzie pracujeeeeesz! No, też się tak bawiłam... na poziomie zerówki, może... Jak czytam co tu się dzieje, to nie dałabym psa ani żadnemu Pączkowi, ani mari, ani hotelowi. No a hipokryzja na zasadzie " Nie oddam niewysterylizowanej suki rozmnażaczom!!!" i posiadanie 18 małych kociąt... no cóż... przedziwny system wartości. P.S Tak, koty na wsi mają rolę użytkową. Używ asię ich do pakowania w worek i wrzucania do rzeki, bo niestety 18 kotów nikt na gospodarstwie trzymał nie będzie. No chyba , że są przerabiane na karmę.
×
×
  • Create New...