-
Posts
6276 -
Joined
-
Last visited
Content Type
Profiles
Forums
Events
Everything posted by Betbet
-
Wiosenne porzucenia małych psiaków.Molly mini tygrysek i Scrafi-w DOMU
Betbet replied to brazowa1's topic in Już w nowym domu
O matkoooo! to co on niby był gryzący trochę? Hmmm a taki fajowy jest:) Brązowa z jaką rasą Ci się najbardziej kojarzy Kejti? -
Jak sobie poradzić po utracie przyjaciela..
Betbet replied to juliett's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
Ja nigdy nie miałam własnego psa i prawdopodobnie nie będę miała w najbliższym czasie. Nie mam własnego mieszkania a mój tryb pracy... nie pozwala mi na zwierzę... Dlatego zazdroszczę Wam tego, że mieliście takich przyjaciół, że mogliście się z nimi cieszyć, a potem po nich rozpaczać... To jest bezcenne... Jutro zawita do mnie prawdopodobnie sunia z mojego podpisu, bo potrzebuje pomocy. I choć to nie będzie na tsałe, choć wiem że się przywiążę, to jednak wiem że to jest to, co mogę w tej chwili dać jakiemuś mniejszemu bratu czy siostrze... -
Chyba nie, chociaż nie mogę dojść do tego czym jutro Nikusia rano jedzie do Gdańska... bo boję się ,że isę miniemy z Olenka:/ Ale dziękuję Itske:)
-
Jaki pies byłby dla mnie odpowiedni (oprócz małych ras)
Betbet replied to furiates's topic in Wszystko o psach
Upewnij się tylko ,że znajomy nie ma alergii, że w razie zmiany lokum masz co zrobić z psem i w razie zmiany pracy go nie zostawisz:) dorbze gdyby ktoś z rodziny był na tyle pro psi, abyś w razie koniecnzości wyjazdu czy choroby miał pomoc:) -
Jak sobie poradzić po utracie przyjaciela..
Betbet replied to juliett's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
Wiem, że najpierw automatycznie zaprzeczysz, powiesz że nie chcesz, nie możesz ale to jest sprawdozny sposób... zajmij się innym psem. Może niekoniecznie od razu go adoptuj, ale otocz opieką - wirtualną, finansową, spacerkową. Cokolwiek. Twój ukochany pies ( zdradzisz jego imię?) trafił gdzieś do psiego nieba. Czeka na spotkanie z Tobą. Ale gdyby mógł ci wysłać wiaodmośc, jak sądzisz? Co by Ci napisał? Może na początku podziękował za wspólne chwile, potem próbowałby Cię pocieszyć i zapewnić, że tak jest lepiej. Że dzięki Twojej nieegoistycznej decyzji nie cierpiał. A do tego podszepnąłby, że na ziemi zosytało wciąż bardzo dużo psich nieszczęść... a przecież masz tak dobre serce... one czekają... -
A wiesz... bierzesz dzidę i maczugę... idziesz w las, szukasz pralki i walczysz o nią z wrogim plemieniem. Proste;)
-
Wiosenne porzucenia małych psiaków.Molly mini tygrysek i Scrafi-w DOMU
Betbet replied to brazowa1's topic in Już w nowym domu
Cudowny jest aaaaa taka rozmerdana dupinkaaaa:D:D:D -
Dzięki dziewczyny, że jesteście, chociaż będzie raźniej:)
-
Jamniczek Harry - jednak Czarodziej-wyczarował sobie dom....miłość....
Betbet replied to brazowa1's topic in Już w nowym domu
Hehe fajne spotkanie:) A Harutek jakie luksusy, to nawet ja truskawek nie jadłam w tym sezonie! O przepraszam,raz! -
Maleńka, śliczna Pola ma dom - DT adoptował Polę
Betbet replied to mari23's topic in Już w nowym domu
Nooo tam też niezłe kwasy. Czułam, że Pola nie powinna tam jechać dlatego przyłączyłam się tu do sprawy. Nie wiem, intuicja? Zenobiuszu a ja szykuję dom na tymczasowiczkę z mojego podpisu. Niestety nie umiera, nie jest ranna, ciężarna, chora, stara, nie ma w tej historii Pączka stąd wiem ze o wsparcie może być trudno aleee...damy jakoś radę, mam nadzieję:) -
Itske ja jutro mam pracę do późna a potem walkę o pralkę... ale jedziemy po nią w sobotę
-
Spoko, zrobię bazarek, popytam ludzi z zewnątrz a w sytuacji krytycznej wywalę swoje pieniądze i bedę szczęśliwa jeśli ona będzie szczęsliwa:) Albo ją pogryzę!!! aaaalbo nagramy singiel i wrzucimy na youtube! zrobimy wydarzenie na FB? zrobimy smalec z chomika? będę spuszczać na smyczy Kejti z 7 piętra bloku przez balkon?
-
Dzięki:D:D:D:D Kejti będzie u mnie na DT prawdopodobnie już w sobotę! Nie chcę zapeszać, bo ostatnio jak wybrałam psa na Dt to go w nocy osy zadusiły i rano już nie mialam po co jechać:( Bulwy o poranku!!!:) To ja rozumiem:) Nie osy. Psy go zadusiły, żeby nie było że jakieś osy krwiożercze są w okolicy:(
-
Obawiam isę, że ludzie nam średnio pomogą, bo mało chwytliwa historia... ona nie umieara, nie rodzi, nie pogryzla nikogo, nikt nie pogryzl jej...
-
Ach, to ta maleńka... Kojarzę już, byłam na jej wątku. Cholibka, nie zawsze schronisko wie co i jak:/
-
Własnie ponoć nie,taka do kolan. Zobaczymy czyich kolan;) Też się bałam że jest wielgachna:) Gdzie masz wątek tej swojej tymczasowiczki?