Jump to content
Dogomania

Betbet

Members
  • Posts

    6276
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by Betbet

  1. Katarzyno, ogólnie najlepiej jest własnie kiedy pies idzie do adopcji nieopodal. Bo w razie zwrotu... trafia znowu do znajomego miejsca, a nie gdziekolwiek, gdzie być może szybko straci zycie. Adopcje na odległość to wyjątek:) Kiedy piesek ma małe szanse na znalezienie domu, bo stary, bo chory, bo nie taki jak ludzie teraz chcą. Ale nie wiem, czy Ty się nie zrazisz jak my Cię przetrzepiemy na lewo i prawo jeśli chodzi o wszelkie informacje? Bo jeśli piesek ma jechać, to już tak na AMEN, na zawsze... bo to jego zawsze może nie trwać bardzo długo. Zobacz tutaj, Telma nie poddała się naszym wątpliwościom, przezyła szturm pytań no i decydujące było to, że miała dwa adoptowane pieski od wolontariuszek, które znamy. Poręczyły za Telmę: [url]http://www.dogomania.pl/threads/197502-Stworek.-O-psie-kt%C3%B3ry-pozna%C5%82-g%C5%82%C3%B3d.-W-DT-u-Telmy[/url]. Absolutnie nie chcę Cię niczym urazić, serce mi szybciej bije na myśl, że Piko mógłby pójść do domu. Na pewno, tak samo jak Stworka, zabrałabym go najpierw do siebie tuż przed podróżą, wykąpała (pewnie prosząc brązową o pomoc), przenocowała. Tylko musimy sprawdzić wszystko na tip top. On nie może wrócić, bo: trauma, odległość, pieniądze, oddanie go do innego schronu - to w ogóle nie wchodzi w grę! Jest radość, nadzieja, musi być też i rozwaga. Wiemy, że masz zwierzaki, kociaki. Czy są tu ich wątki? To pieski dogo, ze schronisk? Czy ktoś z wieloletnich dogomaniaków ma z Tobą kontakt we Wrocławiu? Nie jestem absolutnie osobą decyzyjną. Decyzyjne jest schronisko tylko i wyłącznie, a najlepiej w sytuacji orientuje się zawsze brązowa.
  2. Jeśli taka jak wpisane w profilu Kasi, to cała Polska.Kasiu a Ty wybierasz się może do Trójmiasta? tak pewnie byłoby najłatwiej, osobiście...
  3. Tylko mi nie każ zawozić psa do Pruszcza bo póki co ledwo jeżdze na Przymorze i z powrotem;)
  4. o matko dopiero co wróciłam z bydgoszczy.... ale jakby co to w czwartek leci samochód do Bydgoszczy i moja kuzynka w nim, także wiecie:D:D:D
  5. zemdleje zaraz, że takie Arielki jeszcze istnieją...
  6. Kapselku... wierzyłam, że zdążymy, że będziesz kolejnym cudem na dogo, jak Stworek... że znajdziesz swoich wariatów którzy pokochają cię takim jakim jestes, pozwolą odejśc w cieple, w domu, w poczuciu bezpieczeństwa:( Nie było mnie bo majówkowałam, wpadłam wczoraj na chwilę, na jeden wątek dosłownie... a Ty wziąłeś i odszedłeś... Tyle ciotek się tu zleciało, dziękujemy...
  7. O rety, rety...brazi pisz jejjak to tam wyglada...ooo rety retyyyy
  8. Ale w tym domu ZAWSZe ktoś jest. Pan nie pracuje, czas spędza własnie z ukochanymi psami. Cała rodzina zwierzęciolubna. Tylko, że póki co pan nie jest w stanie się podnieścp o stracie suczki ukochanej... Potrzebuje czasu. Na pewno wezmą drugiego psa, ale ciężko powiedzieć kiedy. Zeta podoba się mojej kolezance i jej mamie, ojciec jeszcze nie widział, nie chce i ja go rozumiem. To za bardzo boli, trzeba to uszanować. dlatego nie ma co rezerwować małej ani nic.
  9. Litterka, nie powiedziane, że Białka za rok nie będzie w schronie;( Bardzo mi się spodobała...
  10. Na zdjeciach robi takie wrażenie jakby miał w sobie coś ze szczeniaka
  11. aaa, no ja prostak pomyslalam o stronie wizualnej schroniska
  12. buheheeh:D
  13. Jest nią duże zainteresowanie? Oni z poprzednią suczką mieli tak, że bardzo ją chcieli, a potem pojechali i już suni nie było... a potem znowu pojawiło się ogłoszenie. Więc zadzownili, zwrot z adopcji, bo sunia niszczyła w domu. Pojechali po nią natychmiast mimo tej złej opinii. suczka musiała być bita, bo się kuliła mocno na podniesioną rękę. Póki co będą dziś rozmawiać, bo to jeszcze wcześnie. A z drugiej strony wiedza, że nie ma na co czekać, że dla tych psiaków liczy się każdy dzień, a u nich zwolniło się miejsce.
  14. Olenko czy u was jest taka 6-miesięczna sunia podobna troszkę do labradorka? Czarna. Zapomniałam imienia... Mojej koleżance z pracy zdechła suczka, 14-lat chorowała. Mają drugą sunię, adoptowaną i chciałaby adoptować od was tę czarnulkę, tylko... póki co siedzi w pracy zapuchnięta od ryku... No i zastanawia się jak tamta sunia do innych suczek, czy się zgodzi z rezydentką, niby to szczeniak ale różnie bywa... Im więcej info tym lepiej. Co do Nikusi... cholera jasna, nie dość że chora to charakterna no...
  15. żeby tylko do dziecka był ok, a oni żeby byli mądrzy i na poczatku nie zostawiali ich samych, pilnowali...
  16. Nie trzeba z USA, dopiero co zamiawiali dla boksera Kinia, pogina aż miło! ale ale no może nie trzeba dla niego wózka od razu, może on mógłby chodzić... [URL]http://www.polnet-wet.pl/sklep/25-wietrzenie-magazynow-/3689-wozek-dla-psow-l[/URL] a mniejszy tańszy: [url]http://www.polnet-wet.pl/sklep/25-wietrzenie-magazynow-/3690-wozek-dla-psow-s[/url]
  17. ooo zadomowionaaaa w pełni...eee ten kaganiec to jej?:P
  18. Jestem ciekawa co po fryzowaniu wyjdzie!
  19. w materiale podana jest ulica więc wiadomo o jaką okolicę hcodzi. Weterynarze dostali swego czasu plakaty itp ale te psy nie są prowadzane do weterynarzy... chicco jest chory, w złym stanie, ma problemy z łapą, skóra, sierścią... a Daga nie ma tatuażu ale ma cechę charakterystryczną - odbarwiony nosek. Do tego jest coś, po czym pozna ją Aga, ale to trzymamy w tajemnicy.
  20. o ja cie, jest szansa:)
  21. niestety to się zdarza stosunkowo często, ale niewiele osób idzie ze sprawą na policję... Agnieszce i Dadze próbuję pomóc się odnaleźć od samego początku. Do niedawna milczałyśmy, bo aga obserwowała domy, jeżdżąc tam z dwójką małych dzieci i spędzając godizny na obserwowniau okolicy. Tak odnalazła Chicco. Teraz już nie ma co milczeć, mamy nadzieję tylko, że nagłośnienie sprawy sprawi, że ktoś psa zauważy lub zmęczeni mediami złodzieje po prostu go oddzadzą/gdzieś podrzucą.
  22. A jak bardzo starszy?:/ Żeby nie zszedł przed małą...wiem że to głupio brzmi, ale wiecie... te wszystkie biedne psy które lądują w schronie po śmierci właścicieli... Oczywiście życzę panu sto lat zycia!
  23. No mało optymistycxznie... atak sie zachwycalam fotami, mi sie roozmazuja te w ruchu...a specjalnie kupilam cyfrowke.ych
  24. T jest nie ten Gromit. Matko jaka ja byłam dumna jak on podszedł do mnie i pozwolił się pogłaskać. Sam z siebie chciał tego. A tutaj przytulony, rozwalony, roześmiany iiiiii tak on utył chyba ale tak zgrabnie ciałka nabvrał:)
  25. Widziałam! Pan oczyścił oczka ze ślimaków a potem wytarł je w głowę bleeeeeeeeeeeeeeeeeeeee:P:P:P
×
×
  • Create New...