Dziś byłam w schronisku. jaki piękny dzień był..i jaki miły spacer nad rzeką.
Soptkaliśmy się pod schroniskiem. Znaczy się pani Ola (TOZ Oborniki) i kilka opiekunek wirtulanych psiaków.
i tu ma Monika rację! Kropkę to uratowało! Ale ja widziałm wczoraj, że rana taka sobie...ale patrzyłam szybko... i po ciemku prawie...Właściwie to macałam za guzkami. :oops: