Jump to content
Dogomania

Hala

Members
  • Posts

    9365
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by Hala

  1. [SIZE=3][COLOR=sienna]Semi[/COLOR][/SIZE] [SIZE=3][COLOR=#a0522d][/COLOR][/SIZE] [IMG]http://upload.miau.pl/3/2440.jpg[/IMG]
  2. [IMG]http://upload.miau.pl/3/2439.jpg[/IMG]
  3. wiem, że masz rację...ale z dwojga złego... Jeśli nie wiecie kto to robi, to nic nie poradzicie. Może to jakaś osoba z okolicy wynajdująca biedy, a nie potrafiąca sama im pomóc. Może rzeczywiscie znajduje psa w złym stanie i szuka ratunku u was. Nie wiem czemu tylko siętego wstydzi (jeśli tak jest rzeczywiście) i psa przywiązuje zamiast go po prostu przyprowadzić.
  4. [URL]http://toz.obornikionline.pl/toz/s/zdjecia/typ/adopcje/id/14/lp/98[/URL] [URL]http://toz.obornikionline.pl/toz/s/zdjecia/typ/adopcje/id/26/lp/86[/URL] a oto linki do Moni i Krecika :Dog_run:
  5. spory facet z tego Piwka... :evil_lol:
  6. może lepiej że do was do płotu przywiazuje niż do drzewa w lesie..zastanówcie sie...widać szuka u was pomocy. Może Wy..to ostatni ratunek dla tych psów?
  7. A tu już Krecik przy swej ukochanej moni... Popatrzcie na jego wzrok...jakby mnie chciał połknąć a jednocześnie drżał o życie Moni. Ta parka piesków mnie niesamowicie wzrusza. Nie mają żandej szansy na adopcję. Zestarzeją sie w schronisku i umrą. Nikt ich razem nie zaadoptuje, a rozdzielenie ich było by barbażyństwem. [IMG]http://upload.miau.pl/3/2427.jpg[/IMG]
  8. [B][SIZE=3][COLOR=sienna]Monia[/COLOR][/SIZE][/B] [COLOR=black]wykorzystałam bezczelnie moment, że Krecik nie mógł wskoczyć na budę i jej osłaniać własnym ciałem. Ale pedził do niej jak mógł, aby ją bronić...przed nieznaną wstrętną obcą. :evil_lol: [/COLOR] [IMG]http://upload.miau.pl/3/2426.jpg[/IMG]
  9. Ania...pracujemy nad tym...pracujemy. Astor byłby idelany do domu z wielkim ogrodem, gdzie byłby panem. I mógłby pilnować.
  10. Perełka jest śliczna.... Ale Kropa piękniejsza.. :diabloti:
  11. Terra..chodzi Ci o tego siwego? Nie mam pojecia co to za mix. Wiem za to, że baaardzo sympatyczny. Hakitka...tak, to Astor. Czuje sięlepiej. Nawet stara się terroryzować inne psy. Jest piekny...duży..gęste futro... i dla ludzi przyjacielski.
  12. [IMG]http://upload.miau.pl/3/2420.jpg[/IMG]
  13. [B][SIZE=3][COLOR=blue]Ajmar[/COLOR][/SIZE][/B] [COLOR=black]Jest moim psem wirtualnym. Staram się do niego również podchodzić..ale zawsze gdy się ktoś zbliża, wstaje i odchodzi. Nie chce kontaktu człowieka.[/COLOR] [IMG]http://upload.miau.pl/3/2418.jpg[/IMG]
  14. [IMG]http://upload.miau.pl/3/2417.jpg[/IMG]
  15. :-o dlaczego masz porzucić psa? Nie rozumiem. :-o
  16. Ania..ten Onek to Astor. Jest w schronisku może z miesiąc. Przywieziono go z wypadku. Kuleje na tylną łapę.
  17. Kochani! Bulinka czeka na dom!! :mad:
  18. Kropencja zawojowała mieszkanie Bianki :p
  19. oj..cos tu się nic nie dzieje u Szprotki, czas to chyba zmienic co? Nojak można tak zostawiać suczynkę?? :angryy:
  20. [IMG]http://upload.miau.pl/3/2325.jpg[/IMG]
  21. [IMG]http://upload.miau.pl/3/2323.jpg[/IMG]
  22. Barnej ma jedną wadę... Nie wiem jak dawno..ale chyba niezbyt..któryś z psów odgryzł mu kawał wargi...Przez co Barnejowi wystają zęby. Po prostu nie są zasłonięte. W oczach ludzi wyglada to nieestetycznie, ale dla mnieliczy siędusza Barneja.
  23. Kaśka, z wielką chęcią. Ale w tej chwili będę wychodziła z domu. Pogadamy wieczorkiem? I wielkie dzięki za pomoc. :)
  24. [IMG]http://upload.miau.pl/3/2322.jpg[/IMG]
  25. na wybiegu dla psów byłam jużkilka razy. Za każdym razem widziałam Barneja. trudno go nie zauważyć. ..Leży w dołku wykopanym przez siebie. Podobno właściwie to go nie opuszcza. To całe jego życie. W schronisku jest już 10 lat. A do schroniska trafił jako dorosły pies, czyli..Barnej musi być stary... Kiedyś chciałąm podejść do Barneja, jednak on wstał i odszedł. Więcej go nie zaczepiałam. Dopiero wczoraj, kiedy chodziłam po wybiegu oblepiona stadem łaszacych się psów..zobaczyłam że ten nieruchomy punkt leżący w dołku obserwuje mnie. Patrzyl na mnie, gdzie jestem, co robię...Ale nie ruszał nawet głową, po prostu leżał. Podeszłam na odległosć metra i usiadłam na ziemi. Udawałam, że on mnie zupełnie nie interesuje. Miałam nadzieje, że nie odejdzie tak jak zawsze to robi. Kiedy zobaczył moją obojętnosć...podczołgał się...tak..aby jego pysk spoczął na moim bucie... Nie dotykałam go..a on nadal przytulał coraz bardziej swój wielki pysk do mego buta. Kiedy dotknęłam jego głwoy, głęboko westchnął i zamknął oczy. To była niesamowita chwila. [IMG]http://upload.miau.pl/3/2321.jpg[/IMG]
×
×
  • Create New...