A ja się zastanawiałam dlaczego Poker tak mało nam pisze o swojej nowej podopiecznej? ;)
Rozumiem Twoje rozterki. My po 8mc tymczasowania ukochanej Lubisi zdecydowaliśmy, że jeśli do końca tygodnia nikt nie zadzwoni, sunia zostanie z nami. W ciągu 7mc, był tylko jeden telefon. TEN telefon zadzwonił w piątek!. Sunia trafiła do wspaniałych ludzi. Na moich łzach można by ugotować garnek zupy ale sunia jest szczęśliwa!