Jump to content
Dogomania

auraa

Members
  • Posts

    16165
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by auraa

  1. Długa droga przed nami. Cioteczki, jesli macie jakąś karmę, było by super. Leczenie mamy. Ja zastępuję klinikę;). Jednak jakaś karma by sie przydała. Ostatnio cienko u mnie a zima spowodowała, że nic nie budowano i mąż nie ma co "kablować". I jeszcze rady. To szczenię jest takie przerazone. Nie reaguje na nic.
  2. Tak, juz jest bezpieczna. Zastanawiam sie jednak co sie wydarzyło, ze ta mała jest jednym wielkim przerazeniem. Ona udaje,ze jej nie ma. Zamiera bez ruchu i patrzy martwym wzrokiem przed siebie. Nie sikała ponad 24 godz. Wyniesiona na podwórko w popłochu uciekała i chowała się w najciemniejszy kąt. Na szczęście udało się. [IMG]http://img521.imageshack.us/img521/7536/p1010598d.jpg[/IMG][IMG]http://img11.imageshack.us/img11/2503/p1010601i.jpg[/IMG]
  3. czy ona wygląda jak szczeniak? [IMG]http://img517.imageshack.us/img517/1285/dscn0785.jpg[/IMG] W piątek zadzwonił do mnie kolega z prośbą o pomoc dla tej sunieczki. Jest lekarzem wet. w gminie, w której nie ma problemu z bezdomnymi psami:cool3: Otrzymał z gminy telefon, ze od kilku dni w Sułkowicach w rowie lezy pies, który się nie rusza. " Niech pan go uśpi, bo pewnie jest przetrącony" . Pies okazał się kilkumiesięczną sunieczką, prawdopodobnie pogryzioną, która nie rusza się z bólu i przerażenia. Na łopatce przedniej łapy miała olbrzymiego krwiaka, który juz podszedł ropą. Wewnątrz rozwinęły sie bakterie beztlenowe atakujace cały organizm. Sunia ma równiez problemy z tylną łapką. W tej chwili sunia jest leczona, kolega przychodzi do mnie i w łazience mamy gabinet zabiegowy. Wygląda to fatalnie.[IMG]http://img707.imageshack.us/img707/8453/p1010596f.jpg[/IMG] Mała ma załozone sączki. To co mnie jednak najbardziej przeraża to jej stan psychiczny.[INDENT] [SIZE=3][COLOR=Red]Tekst do ogłoszenia[/COLOR][/SIZE] [SIZE=3]Kika, to malutka ok.7-8 mc. jamnikowata sunia, uratowana w ostatniej chwili przed tragiczną śmiercią. Prawdopodobnie porzucona, ciężko poraniona, przeleżała kilka dni w przydrożnym rowie. Na szczęście trafiła na ludzi, którzy otoczyli ją troskliwą opieką.Sunia wyleczona obecnie przebywa w domu tymczasowym z innymi psami i kotami, z którymi po zapoznaniu świetnie się dogaduje. Uwielbia zabawy z kotem. W pierwszym kontakcie nieufna, po pewnym czasie, całym swym psim ciałkiem okazuje radość z obecności człowieka. Kika szuka nowego spokojnego domu.Odpowiedzialnego właściciela, który otoczy ją opieką i pomoże uwierzyć, że człowiek może być prawdziwym przyjacielem. Sunia jest odrobaczona i zaszczepiona. Kontakt: Rela 609677067; [EMAIL="[email protected]"][email protected][/EMAIL][/SIZE] [/INDENT]
  4. Wiem, że nowa pani Maksa od kilku dni się nie odezwała. Marzena jest chora a w domu ma trudności z wejściem na dogo.
  5. No to podnosimy sunię!:lol:
  6. juz jest wątek o tych psach.
  7. Taka sarenka...................
  8. Malutki w górę!
  9. podnoszę maluszka. Teraz przed swiętami trudno chyba będzie
  10. Sytuacja rodzinna tych ludzi się komplikuje. Pani chce zabrac maksa ze sobą. Ale w jakie warunki? Nie wiem.
  11. Dzień dobry malutki !
  12. pudelku pokaż się!
  13. Ludzie chyba nie Ci. Sprawy rodzinne komplikują życie psom. Maks juz poleciał za pannami ale pani go znalazła i sprowadziła do domu. Może neigh uda sie tam podjechać i dowiedzieć czegoś więcej. Najgorzej ,ze Marzena nie może tam się dodzwonić, żeby spokojnie porozmawiać.
  14. Oj coś się nie układa. Maksio nie ma szczęścia.
  15. Nie mam odwagi oglądać tych zdjęć :shake:
  16. Co u Misia? Jak się sprawuje?
  17. śliczniutki. On z tych małych, czy duzych pudelków będzie?
  18. a co z domem? szczeniak miał jutro iść.
  19. jakie śliczne! Chyba jeszcze są z mamą?
×
×
  • Create New...