Jump to content
Dogomania

Martens

Members
  • Posts

    11174
  • Joined

  • Last visited

  • Days Won

    4

Everything posted by Martens

  1. Oj Aniu ja się chyba do Ciebie uśmiechnę o taką tapetkę... :oops: Wiadomo co z pracą?
  2. [url]http://images25.fotosik.pl/172/6e32ce9dc2f4d5e9.jpg[/url] Świetna poza :) My też zaczynamy się od Barfu błyszczeć, ale to nie to co kolega :eviltong:
  3. To jakbyś kiedyś się wybierała to daj znać ;)
  4. To czekamy na wieści co powiedział lekarz.
  5. Jeśli chodzi o połączenie spot-onu i obroży, to moja suka przy chorej tarczycy może mieć podawane tylko te leki, które są absolutnie konieczne, i w tej sytuacji mimo wszystko bałabym się poczęstować ją takim mixem.
  6. Mam nadzieję że z mieszkankiem wszystko jak najlepiej :cool3: A co do 175 cm to kiedyś z radością bym się z Tobą zamieniła - w liceum w moim roczniku była tylko 1 dziewczyna wyższa ode mnie i z kumpelami z klasy zawsze czułam się jak żyrafa :eviltong: Teraz w zasadzie mało się przejmuję wymiarami itp.
  7. [quote name='GameBoy']wiesz co, jak dla mnie to te odpowiedzi sa lekko tendencyjne bo z kazda z nich daloby sie polemizowac:eviltong: (...) [SIZE=1]jestes z miasta w ktorym urodzil sie moj Ojciec! pozdrawiam!:loveu:<prywata>[/SIZE][/QUOTE] W sumie masz rację ;) Na temat każdej z tych opcji można dyskutować i tu jest chyba dobre miejsce do tego. [SIZE="1"]O proszę! 99% osób z którymi rozmawiam, nie wie nawet gdzie to jest :) A byłaś może w tej mojej klimatycznej dziurze?[/SIZE]
  8. Fakt, to był najlepszy program ze wszystkich. Tylko nie do końca popieram ideę chowania po domu smakołyków. Wspaniała zachęta do grzebania i demolowania domu. Dużo lepszy byłby kong. A moim skromnym zdaniem Ci państwo jednak powinni zostać przy pekińczyku. Bo chyba myśleli, że suka będzie takim dużym pekińczykiem, tylko odpada czesanie, a zamiast tego pół godziny dłuższy spacer.
  9. No to już się dowiedziałam, czemu na wątku o wyborze rasy tyle osób się oburzyło, kiedy Będzix pytała o rasę dla niej. I wcale się im nie dziwię :roll:
  10. Tak po prawdzie spodziewałam się po dogomaniakach, że pierwsza i ostatnia opcja pozostaną puste, no ale...
  11. Jak dla mnie normalnie, zwłaszcza, że jest młoda. A co do gnijącej czaszki, to na dodatek jadłam przy niej kiełbaskę :p
  12. I znowu zdjątka :cool3: Dużo ładnych spacerkowych zdjątek. Co byśmy się nie czepiali, że Sarcia w domu tylko siedzi :evil_lol:
  13. Też trzymam kciuki :) Darunia, jakaś Ty szczuplutka! Ja mam 175 cm i waże koło 70, z tym, że kiedy zjechałam na 64, to wszystkie kości mi sterczały i żebra można było liczyć z daleka, nie wiem jakim cudem.
  14. Ja układałam ;) Wstawiłam tyle punktów widzenia, ile na tamtą chwilę przyszło mi do głowy. Pierwszy i ostatni są jak widać okrutnie stronnicze, ale widać były potrzebne, skoro są osoby, które miały tak skrajne zdanie... I nie wiem czy po tylu głosach jest sens edytować ankietę i nie wiem czy w ogóle można.
  15. Witamy się, dopiero wróciłam do domku. Komp zreanimowany na szczęście, ciekawe na jak długo tym razem :p Jutro cały dzień mnie nie ma więc foteczki pojawią się dopiero pojutrze w dzień. Ale na dobranoc specjalnie ufociłam, jak moja łobuziara śpi z piłeczką :) [URL=www.fotosik.pl][IMG]http://images30.fotosik.pl/177/15c41e596c813a07.jpg[/IMG][/URL]
  16. Myślałam właśnie m. in o Preventicu. A ile czasu działa na kleszcze? Tak porządnie?
  17. A chętnie, najlepiej jakieś łopatologiczne na początek :)
  18. Nie martw się, też puszczają, ale to już inna historia :eviltong:
  19. A to jakiś nowy kolega? :hmmmm:
  20. [quote name='Klaudia :-)']tylko przed praktyką koniecznie dobrze zapoznaj się z teorią[/QUOTE] A to chyba jak ze wszystkim, co testuję na psie ;)
  21. [url]http://images30.fotosik.pl/177/2d22e98e1d2bd049.jpg[/url] Jaką on ma słodką zmarszczkę na czole :)
  22. [quote name='Nalewka'] A może nie twojego psa, a ciebie? :lol: :lol: :lol:[/QUOTE] A na to nie wpadłam :lol: 175 wzrostu i nie wyglądam jak wiotka słomka :diabloti: Ja rozumiem jak najbardziej, że nikt nie chce się pchać na obce psy, ale my byłyśmy na środku łączki, a te osoby bały się przejść scieżką jakieś 20-30 m od nas :-o A moja suka nie odchodziła ode mnie dalej niż na 3-4 m i cały czas praktycznie była we mnie wpatrzona. Gdyby to było bliżej, powiedziałabym, że nie ma się czego bać i wezmę psa na smycz jeśli się obawiają, ale to było tak daleko, że musiałabym do nich wrzeszczeć na całe gardło "Ej, nie uciekajcieeeee!" :lol::lol::lol:
  23. [quote name='Karmi']Martens to wszystko są tylko luźne interpretacje...:shake: A co z kotem? Pasuje do wszystkiego co napisałaś: zmierzwiona sierść, brak obroży, często znajduje się 200m od zabudowań i raczej nie ma przy sobie własciciela. Ot, taka jest jego niezależna natura. Czy to znaczy, ze jest zdziczały???Ustawa mówi o zdziczałych psach i kotach. Nie tylko o psach. Coś chyba wiec jest z tą interpretacją nie tak???:shake: Myśliwy nie ma prawa zastrzelić psa, który ma właściciela? Chciałabym żeby tak było, ale niestety nie jest bo co jeśli pies ma właściciela ale stanowi zagrożenie? Podsumowując gdyby przepis mówił o odstrzale zwierząt ,,zdziczałych i kłusujących'' , widywanych kilkakrotnie czy wręcz przyłapanych na kłusownictwie czyli stanowiących[U] bezpośrednie[/U] zagrożenie byłby dla mnie w pełni do zaakceptowania. W tej formie w jakiej jest obecnie -nie.[/QUOTE] O kotach się nie wypowiadam, bo się na nich specjalnie nie znam. Owszem, luźna interpretacja, ale... Czyjegoś psa można zastrzelić tylko wtedy, gdy w danym momencie stwarza realne zagrożenie dla leśnej zwierzyny, przykładowo goni jakieś zwierzę (no ale na Boga nie ratlerek...). Wszystko byłoby ok, gdyby myśliwi nie nainterpretowali przepisów i nie naciągali ich na swoją korzyść. Prawo nie jest w kwestii zdziczałych psów aż tak tragicznie sformułowane - tu chodzi jego przestrzeganie i odrobinę dobrej woli. Strzelanie do psów nie jest obowiązkiem żadnego myśliwego, a jedynie obwarowanym ograniczeniami prawem. Inna sprawa, że myśliwy - porządny człowiek do psa zwykle nie strzeli, zwłaszcza gdy nie ma pewności co do jego zdziczenia, etc. a spaczony sadysta wykorzysta każdą okazję i możliwość iniknięcia konsekwencji, by mieć darmową strzelnicę. [B]sagaj[/B] ja bym się nie poddawała, dopóki miałabym finansowe możliwości. A nawet jeśli nie, trzeba zrobić szum gdzie się da, ot co... Najlepiej współpracując z osobami, które dotknęła podobna tragedia. Trzymam za Was mocno kciuki.
×
×
  • Create New...