-
Posts
11174 -
Joined
-
Last visited
-
Days Won
4
Content Type
Profiles
Forums
Events
Everything posted by Martens
-
Można pogłaskać? ... i inne pytania i zachowania przechodniów ...
Martens replied to Wiza's topic in Wszystko o psach
A w jakim celu uczyć psa czegoś takiego jak "bierz kota"? :razz: -
Ja tam zgadzam sie z olkiem, nie ma to jak świeże smakołyki ;)
-
Też jestem ciekawa :evil_lol: Może w szklanej kuli na spacer wyprowadzać? :hmmmm:
-
[quote name='mpn']Wędliny jej nie daję, czasem dam jej pół plasterka kiełbaski, a jeżeli chodzi o witaminy, to podaję bo zauważyliśmy że zjada swoją kupkę i wet powiedziała że może ma za mało witamin i żeby jej jakieś podawać. [/QUOTE] Oj, niestety z weterynarzy często sa kiepscy dietetycy ;) Na zjadanie odchodów nie pomogą zwykłe witaminki, prędzej tak jak pisałam, zaszkodzą podawane przy suchej karmie. Przy takim problemie trzeba uzupełnić florę bakteryjną jelit przede wszystkim - czyli podawać kefir, jogurt naturalny oraz żwacze wołowe, dostępne także w tabletkach jako preparat "Rumen Tabs" (świeże żwacze niestety straszliwie śmierdzą no i ciężko je dostać - a z kolei te do kupienia jako suszone smakołyki są napakowane chemią). W tym wieku jak najbardziej 4 posiłki dziennie, i tak do około 4 miesiaca życia - wówczas przechodzimy na 3. Około 6 miesiaca życia można już pieska karmić 2 razy dziennie. Ja bym podawała raczej 4 razy dziennie suchą karmę i np. polewała ją odrobiną kefiru, przy kolejnym posiłku dorzucała łyżke pogniecionej włoszczyzny z zupy, do innego posiłku znów troszkę mięsa.. Tylko to wszystko raczej jako dodatek do smaku a nie duża częśc posiłku.
-
Oj, wydaje mi się, że za dużo tego dobrego... Po pierwsze do gotowego pokarmu dobrej jakości nie powinno się dodawać preparatów witaminowo-mineralnych, bo można zrujnować psu zdrowie! Nadmiar składników mineralnych i niektórych witamin ma o wiele drastyczniejsze skutki niż ich niedobór. Acana jest dobra karmą i nie wymaga żadnych tego typu dodatków. Co dalej - odradzam puszki. Są stosunkowo drogie, a zawierają pokarm silnie przetworzony, często z czasem psy uczula. Co do dodatków - wędlina i kiełbasa to nie najlepszy pomysl - mnóstwo soli, przypraw, konserwantów. O wiele lepszym dodatkiem są świeże i gotowane owoce i warzywa, jogurt naturalny, kefir, odrobina surowego świeżego mięsa. I tak najbardziej polecam karmić psa - tylko dobrej jakości suchą karmą, z domieszką świeżych produktów, które wymieniłam, żeby było urozmaicenie - z tym, że domieszki nie powinny stanowić więcej niż 10% dziennej porcji, żeby nie psuć bilansu karmy. Swoją drogą za najlepszy i stosowany przeze mnie od kilku lat sposób żywienia uważam BARF ;) W dziale "Żywienie" jest całe podforum na ten temat.
-
To królik raczej nie ma nic do rzeczy.
-
Cóż, trzeba iść do weta - może weź ze sobą trochę tych wymiocin z robakami w pojemniczek - wetowi łatwiej będzie dobrać lek, jeśli okaże się, że nie są to pospolite glisty. Czy w domu sa inne zwierzaki, pies ma styczność z obcymi psami? Mógl ponownie się zarazić od inych zwierząt, ale tak jak pisze bargest, również z własnych odchodów.
-
Ile razy pies byl odrobaczany i jakim preparatem? Wet nie powiedzial, że odrobaczenie trzeba powtórzyć po 2 tygodniach? Robi się to, ponieważ odrobaczanie niszczy jedynie dorosłe pasożyty obecne w przewodzie pokarmowym. Po takim zabiegu ok. 2 tygodni trwa proces w którym larwy glist wędrują z postaci utajonej w mięsniach psa by ponownie zasiedlić przewód pokarmowy - i wtedy właśnie powtarazamy odrobaczenie by zniszczyć drugą turę robaków. Swoją drogą wymioty robakami wskazują na naprawdę poważne zarobaczenie, które może mieć poważne konsekwencje z anemią i wadami rozwojowymi włącznie - może szczeniak nie był odrobaczany w wieku niemowlęcym (pierwszy raz odrobacza się szczeniaki już w wieku 2-3 tygodni specjalną pastą), i/lub jego matka była silnie zarobaczona.
-
Kropel żołądkowych?? :crazyeye: Kto jest autorem takiej bzdury? Psy nie znoszą zapachu i smaku mięty, predzej pies zarzyga Ci po tym całe mieszkanie niż mu przejdzie :evil_lol:
-
Jeśli drapie się po wprowadzeniu nowej karmy, to nie ma znaczenia czy wprowadzałaś ją stopniowo czy nie - po prostu jakiś składnik ją uczula. Zastanów się co zawiera nowa karma czego nie było w starej, poczytaj składy i mądrze wybierz nową. A czemu w ogóle zmieniasz poprzednią? Nie służyła dobrze?
-
Najdziwniejsze komentarze dotyczace waszych psów :) [2]
Martens replied to dog_master's topic in Wszystko o psach
Tak już na poważnie, na Twoim miejscu bym uważała z tym oblewaniem wodą... Trafisz na kogoś naprawde złośliwego i będziesz miała problemy - np ktoś ci później wrzuci kamień przez zamknięte okno :razz: -
O tym, że nie podaje się kości gotowanych i dlaczego, można przeczytać na chyba każdej stronce na temat Barfu ;) Tak jak pisze karjo, podczas gotowania niszczy się frakcja organiczna kości, nadająca jej elastyczność i zawierająca większość składników odżywczych. Gotowane kości to po prostu albo łupiące się szpile, albo cement do zatykania jelit.
-
Rasa suki Twojego chłopaka ma zupełnie inną psychikę... To psy o wiele bardziej samodzielne i kiedy przejdzie ona okres dojrzewania może być o wiele mniej wesoło niż z Twoim owczarkiem. Błędy z ONkiem przy dobrym podejściu można odpowiednio odkręcić i nie jest to aż taki problem, jeśli się do tego mocno przyłoży. Z tamtym psem może być o wiele trudniej, nie tylko psychicznie, ale i fizycznie, ze względu na jego przyszłe rozmiary. Pamiętaj, że to pies i suka; jak suka dorośnie, one na spacerach będą tworzyły sforę, w której bez Waszej intensywnej pracy Wy nie będziecie mieli nic do powiedzenia; psy będą współpracować we wszystkich działaniach: w obronie "stada" = w pacyfikowaniu napotkanych psów przede wszystkim. Jak oba puszczone luzem ruszą na jakiegoś psa to nie zatrzymacie ich choćbyście stanęli na uszach. A niestety w takich sytuacjach zwykle jest tak, że jak jeden z psów podejmie decyzję "na niego!" - to drugi pędzi ze wsparciem. Przypadkowo napotkany pies nie będzie miał szans. A gwarantuję że suka tej rasy, kiedy dojrzeje, przestanie być przyjaźnie nastawiona do obcych, czy to ludzi, czy psów.
-
Po pierwsze tak młody pies powinien być jeszcze przy matce, bo później możesz mieć problemy z niezrównoważonym zachowaniem psa, brakiem kontroli nad siłą ugryzień w zabawie, etc. Żywić tym, co jadł u hodowcy, przynajmniej przez pierwsze kilka dni. Dobry hodowca zwykle daje instrukcje lub nawet kilkudniowy zapas pokarmu dla szczeniaka. Choroby charakterystyczne dla rasy to przede wszystkim kwestia genów, więc myśli się o tym przed zakupem psa - prosi hodowcę o informację na temat badań rodziców wpisancyh do rodowodu, m. in. dysplazji bioder. Młody bernardy nie powinien być spasiony, a raczej szczupły - nadwaga źle wpływa na roziwjające się stawy. Psa należy karmić kilka razy dziennie w małych ilościach i nie wolno pozwalać na intensywny ruch minimum półtorej godziny po posiłku, żeby zapobiec skrętowi żołądka. Kamień pies może połknąć i skończyć na stole operacyjnym albo i w piachu; może sobie też ułamać ząb. Zabawki - piłki, szarpaki z grubego sznura... Wszytskie zabawki musza być tak duże, żeby pies nie połknął ich przez przypadek w czasie zabawy.
-
A jaka cena :crazyeye:
-
[quote name='roberto3']ja swojego 9 - tygodniowego ONka karmię karmą Purina Dog Chow, również polecam. Gdzie mogę kupic tą karme w worku 15 kg?[/QUOTE] Dog Chow bardzo odradzam; podobna jakościowo do marketowych karm, a droższa, i to sporo. W tym przedziale cenowym o wiele lepszy jest Bosch czy Brit.
-
Autor nie przewidział problemu, że wiele psów przyzwyczaja się do ostrych smaków i nie robi na nich wrażenia pieprz czy chili (pies ma w ogóle słabo rozwinięty zmysł smaku). Niektóre wręcz się w nich rozsmakowują :evil_lol: Jeśli już coś ma psa odstraszyć, to bardziej smak gorzki niż pikantne przyprawy.
-
To faktycznie współczuję :razz: Kiedy moja suka miała cieczkę, mieli do mnie pretensje zarówno sąsiedzi, z powodu psów (nie moich!) leżących pod klatką, jak i o dziwo właściciele psów puszczanych na samotne spacery - że do domu na noc nie wracają :cool3: Teraz mam sukę wyciętą, ale jak myślę, co będzie jak będę miała np. sukę hodowlaną to mi słabo :evil_lol: Wakacje plus cieczka to faktycznie problem, ale moim zdaniem sam fakt, że suka ma akurat cieczkę nie jest powodem do powrotu z wyjazdu... Niestety są właściciele samców, którzy problemy z pupilem zwalają bez wyjątku na otoczenie - piesek wyje, bo tam wstrętna baba ma sukę z cieczką; innego pieska pogryzł bo tamten się krzywo patrzył; piesek obszczekał, bo dzieciak za szybko biegł :razz: Takim ludziom nie dogodzisz, niestety, bo nie dociera do nich, że tak naprawdę zachowanie ich psa to ich problem.
-
[quote name='paulina2904']na późniejsze pory muszę kupic sobie flexi 8m na 50 kg:cool1: ,bo narazie ma 5m na 50 kg i trochu za krótka;)[/QUOTE] Flexi bardzo odradzam - uczy psa ciągnięcia. Żeby iść dalej tam gdzie pies chce, musi naprężyć smycz, i koduje się w mu w głowie coś w stylu "pociągnę to dojdę tam gdzie mam ochotę". Polecam zwykłą mocną linkę z powiązanymi co kilkadziesiąt cm grubymi supłami. Jak sie trochę dojdzie do wprawy to lepiej można nad nią zapanować niż nad flexi ;)
-
Można pogłaskać? ... i inne pytania i zachowania przechodniów ...
Martens replied to Wiza's topic in Wszystko o psach
Kurczę, moja wariatka też jakoś inaczej do starszych osób :hmmmm: Jak jej się mocno spieszy na spacer i myśli ze idę za nią to potrafi mnie tak motnąć przy zamykaniu mieszkania, że mi klucze wypadną z reki :evil_lol: Zawsze zastanawiałam się jak moi dziadkowie sobie dają z tym radę jak np. wyjeżdżam na weekend do szkoły - a kiedyś zobaczylam i mnie zatkało. Dziadziuś powoli zamknął drzwi, w ślimaczym tempie schodził po schodach, jak to dziadziuś, a moja niewyżyta szajba przy każdym zakręcie schodów czekała jak aniołek, nawet smyczy nie naprężyła :crazyeye: Tylko mnie tak nie szanuje :placz: -
Ano niestety, kundelki schroniskowe to pewnie brudne i syfiaste jakieś, te z rodowodem drogie i dla snobów na wystawy, a taki z giełdy yorczek czy amstaffik to akurat, bo tanio, a piękny, rasowy, zdrowy... Ciemnota ludzi jest przerażająca.
-
Najdziwniejsze komentarze dotyczace waszych psów :) [2]
Martens replied to dog_master's topic in Wszystko o psach
Ja też sie nasłuchałam, i o dalmatach, i o husky, ze to strasznie glupie psy, o dziwo głównie od ich właścicieli :razz: Co najśmieszniejsze po kilku minutach rozmowy okazywało się, że osoby te nie mają zielonego pojęcia o przeznaczeniu rasy, co się z tym wiąże i dziwią się, że dalmat wyprowadzany 3 razy dziennie na smyczy na siku i kupkę jakiś jest taki... nieznośny? Btw strasznie mnie zawsze bawi, kiedy rozmawiam z właścicielami "amstaffów" i w pewnym momencie próbują mi udowodnić, że to nie żaden terrier, jaki tam american staffordshire terrier, przecież to amstaff a ja jakiś głąb jestem i się nie znam :eviltong: -
Dużego psa, który jest nieodwoływalny do końca, i jest ryzyko, że pogryzie innego psa (a właściwie zawsze jest), nie puszczałbym luzem poza otwartym terenem. Jak jesteś na dużej łące, widzisz w promieniu dziesiąt-set metrów kto się zbliża - ok, możesz puścić psa. Ale w lesie, pod lasem, gdzie znienacka może wyjść ktoś z małym pieskiem - linka, niestety. Postaw się w sytuacji właściciela drugiego psa - idziesz z malutkim psiakiem na spacer, wychodzisz z lasu, a tu na pełnej prędkości lecą do ciebie dwa wielkie psy, zupełnie Ci nieznane, nie masz pojęcia czy agresywne czy nie (nie mają tego napisane na czole). Można sie w majtki zsikać... Szanujmy nerwy innych psiarzy.
-
Ale suka była przeciez na swojej posesji? Więc czemu masz pretensje do sąsiadów?
-
Szczerze mówiąc i mnie po batalii z Balbiną smuci brak wypowiedzi hodowców i przedstawionych przez nich "wywodów" na temat tego co robią odnośnie zapobiegania występowaniu wad dziedzicznych u szczeniąt ;) Tak czy siak - to że są nieuczciwi hodowcy, nie znaczy że samo istnienie funkcji rodowodu i wystaw nie ma sensu... Tylko jeśli dla kogoś utrzymanie w czystości rasy, wystawy czy wady dziedziczne typowe dla ras obchodzą tyle co nic, to czemu po prostu nie weźmie sympatycznego małego włochatego kundelka? :roll: