-
Posts
17025 -
Joined
-
Last visited
Content Type
Profiles
Forums
Events
Everything posted by togaa
-
[quote name='diuna_wro']A może trzeba mu wyciskać siuśki. Bo jak się z niego ulewa, to może się tworzyć mocz zastoinowy, jak u Itiego. Siurki jak lecą to długo, długo, aż do dna czy tylko chwilę, a za moment znów się ulewa? Ważne jest by nie zostawało w pęcherzu. Jaki mają zapach i kolor?[/quote] Diuna, nie wiem jak to sprawdzić czy do dna? Ja juz pytałam jak oprózniac pęcherz ale nikt mi nie pokazał.... Będę jutro w lecznicy to jeszcze raz zapytam. Na pewno pęcherz nie opróżnia sie do końca. Bo gdy jest bez pieluchy to jak pisałam, szczekanie czy zmiana pozycji często powoduje siuranie. I za chwile znowu... Ale ma długie chwile, godziny że jest suchutki. Siuśki ma słomkowej barwy, jaśniutkie.Ale też dużo pije bo lubi słońce więc morduje sie w pełnej lampie na tarasie a potem pije i tak w kółko... Mam juz dostep do netu do napiszę jak obiecałam jaki z niego dożarciuch...:evil_lol:
-
Mam problem z dostepem do netu, dlatego taka cisza... Wózeczek jest rewelacyjny.Fantastycznie wykonany, prosty w obsłudze. Lolo srednio zadowolony. Może przez te wertepy w ogrodzie...góry,doliny.. Zdecydowanie lepiej mu sie jeżdzi po chodniczku, ale takowego prawie nie mam.. Jeszcze sie nie nauczył przebierać łapkami... I tak po prawdzie to Lolo świetni sobie radzi na 3 łapach.Zmienił technike poruszania się i wykonuje kangurze skoki,odbijając sie tylnią łapeczką... Wskakuje nawet ku mojemu przerażeniu na schodki tarasowe... I co baaardzo mnie cieszy...Lolo staje na 4 łapach.!!!! Gdy pije, je, gdy jest czymś zaciekawiony....pieknie stoi na 4...!!!:lol::multi: Uwielbia być w ogrodzie.Sciągam mu wtedy pieluchę m. innymi by poobserwować jak to jest z siuraniem i kooo. No i najlepiej nie jest... Jest zdecydowana poprawa, to fakt. Bo na poczatku to z Lola lało sie bez przerwy a teraz są długie chwile że pielucha czysta. Ale wystarczy szczekniecie, gwałtowny ruch i siurki lecą....Albo kooo ugrzężnie i wtedy trzeba Lolowi pomóc.../dostaje siemie,dostaje../ Tak więc po ogrodzie prosto pod prysznic,bo chłopak zasiurany równo... A wieczorem napisze jaki jest dożarty ten nasz słodziak...:razz:
-
Nika, Loluś wrócil z Katowic z dwoma opakowaniami pieluch Happy w 2 rozmiarach.....bubu kupiła. Zobaczymy jak sie spiszą....?Narazie dziękuję Ci za dobre chęci...!
-
Nika, bardzo Ci będę wdzieczna za 1-2 sztuki.....Szkoda że nie pamietasz jakie dokładnie to były...Ale sobie poradzimy... Podam Ci wieczorkiem adres na pw. Małego wzięła dzisiaj o 17=stej peate, pojechał na kolejny nivalin i potem pojadą z bubu do Katowic...Już tam pewnie są... bubu wysłała mi sms że wózeczek doszedł....Bardzo jestem ciekawa jak sobie Lolo z nim poradzi...A my z Lolusiem...;) Peate...spiewy Lolusiowe to ja znam dobrze....Niech no tylko wyjde z jego pokoju, zaraz protestuje....Wcale mu sie nie dziwię...to bardzo towarzyski piesiu... W ogrodzie to samo, tylko zniknę mu z oczu...zaraz kuśtyka w moim kierunku i płacz.... Najgorzej że nie ma świadomości swego kalectwa i ograniczonych możliwości.. że np. schody,są dla niego zagrożeniem , To samo otwierajac drzwi samochodu, Lolo już gotowy by wyskoczyć na zewnątrz.. Ciekawe o której wróca dzisiaj z Katowic...? Mogą i o północy i tak z kuchni wcześniej nie wyjdę.... Za to jutro pól dnia mnie nie będzie..Lolo sie zapłacze i zasiura na amen...
-
[quote name='diuna_wro']i do smarowania SUDOKREM, polecam.[/quote] Wlasnie wróciliśmy do sudokremu, podobno są duże opakowania...? Moje małe już sie kończy, strasznie to idzie...Nie przypuszczałam... Zasiuraństwo bedzie dzisiaj biedne, bo czasu mało na zabawę i pobycie z Lolusiem w ten przedświąteczny czas... Zajrzałam tylko do poczty i zmykam... A sąsiedzi sa o.k. tylko stosunek do zwierząt taki raczej użytkowy mają...wyhodować,zjeść i tyle..
-
Szpic Samson juz we wspanialym DS u wspanialej Ihabe.
togaa replied to monika55's topic in Już w nowym domu
Ciagle o nim myślę....:-( -
Fifi naprawde jest super...!!! Wielka szkoda że nikt go jeszce nie dostrzegł...
-
[quote name='Energy']Hej malutki jak dzisiejsza rehabilitacja? Zdrowiej Lolusiu :loveu:[/quote] Sama jestem ciekawa, bo bubu i peate wrocily przed 23,oo..Nie było czasu rozmawiać, odebrałam Lolu a ten tylko zjadl i padł...taki zmeczony... Jeśli na ten wątek zagladają Cioteczki majace kontakt z pieluchami,bardzo będe wdzieczna o podesłanie 1-2 pieluch z np.Huggies nr. 5...Te najzwyklejsze, standard chyba... Gdzie sie na nie natknę, to same opakowania 44 szt... Albo jakiś inny rodzaj pieluch w przystepnej cenie.. Już wiem czemu Lolu ma ta prawą pachwinkę zaczerwienioną... On leży, czy siada tylko na prawym półdupeczku...Wtedy pielucha sie napręża i wcina mu sie w pachwinę... Sąsiedzi mnie dzisiaj dopadli z pytaniem czy to prawda że mam 5-tego psa...? Tak mnie zaskoczyli że coś tam bąkałam pod nosem aż wkońcu mnie oświeciło i wyznałam że owszem, ale "to pies fundacji i mam za jego pobyt kasę...." Nooo....".jak kasę," to przyjęli to ze zrozumieniem...:razz::razz:
-
O ile wiem to ten wózek miał spełniać dwie funkcje..rehabilitacyjną też. Nie tylko że miał mu pomóc sie poruszać.... Loluś dalej ta tylnią prawą łapeczkę ma w przykurczu, jak kica to mu sie całkiem krzyżuje z lewą..Zdaniem pani rehabilit. , wózek pomógłby przywrócić tą łapeczkę do stanu właściwego.. Zobaczymy jak to w praktyce będzie wyglądało... W każdym bądż razie Lolo zmienił technikę przemieszczania sie / nie chodzenia!!!!/. Robi takie skoki na przednich podpierając się tylnia lewą łapką.Koślawo, dziwacznie, jakby sie tą lewą odbijał jak wiosłem... Dzisiaj w ogrodzie znalazł pod leszczyna miejsce gdzie moje psiule walą kooo.., pokręcił sie w kółko, pokręcił i wypiął tyłeczek ...Trochę wisiał, troche sie wspierał na tylniej...niestety..koooo nie było... A na koniec pobytu w ogrodzie wszedł na czarna płachtę z resztkami miału węglowego...:razz: Czekam na bubu, o 17,oo zabiera małego do katowic...
-
Lolus pojechał z bubu na 20-stą do Katowic, to mam troche luzu, bo wróca przed pólnocą... Wysmarowałam wczoraj i dzisiaj Lolo oliwką..Zwłaszcza te pachwinki... Lolus oliwka zachwycony... Powylizywał sie cały do czysta....:razz: Minutka i śladu po oliwce nie było... Nawet jak kropelka gdzieś spadła na podkład czy kafelki /flizy - jak sie to mówi w Krakowie..;), prawda JoSi?/, to nalizać się nie mógł... No i nie wiem co mam zrobić? Czy szukać mniej smakowitej? Bo teraz to podrażnione miejsce nie dość że bez oliwki to jeszcze wysuszone lizaniem..? Co radzisz JoSi?
-
Tylko pozazdrościć...!!! ewatr...dzieki Twoim zdjęciom to przypominam sobie jak morze wygląda... U mnie tylko góry w około i nieba mało... Tylko kto by mnie przygarnął nad tym morzem z 32 łapami :shake:???
-
Bambaryłek - teraz FIODOR - ma dom, kolegę Gacka i podbija świat
togaa replied to APSA's topic in Już w nowym domu
Fajny ma ten golfik na szyjce na tym ostatnim zdjęciu!!!!!:razz: Trudno sie nie usmiechać jak sie go widzi...:lol: Rozbrajający..... /Oooo...widze że posty przeskakują../ -
[quote name='żabusia']Togaa masz super warunki dla psiaków. Wszystkie są Twoje czy to tymczasy? No a Loluś przesłodki, nigdy nie zrozumiem jak ktoś mógł wyrzucić takie śliczności.[/quote] Owszem, psy mają sie u mnie znakomicie... Służę im najlepiej jak umiem....:razz: Zapytaj raczej czy ja mam warunki do życia...????;) Ja myślę że Lolus zwiał ze swojego domku.Ma bardzo niezależny charakterek...Chce być samodzielny...U mnie też szybko wykombinował gdzie jest furtka i kuśtykał szybciutko do niej...Spacer po okolicy mu sie marzy... Psy wszystkie są moje.Koty sztuk 3 też... Całość mieszka w domu.. Nie prowadzę tymczasów. [B]Loluś jest u mnie awaryjnie[/B].
-
Cioteczki Kochane...idzie ku lepszemu...!!!! Dzisiaj przy śniadaniu Lolo stał przez chwilę przy misce na czterech / 4 !!!/ łapeczkach. To było parę sekund, ale wyrażnie sie wspierał na tylniej lewej łapce.Ta druga tylnia tak leciutko tylko dotyka la ziemi, [B]ale stał!![/B]
-
Bambaryłek - teraz FIODOR - ma dom, kolegę Gacka i podbija świat
togaa replied to APSA's topic in Już w nowym domu
sleeping....no przecież żartowałam..:eviltong:...!!!! Pogroziłam paluchem....a co...nie wolno??? Ja też mam takie bambarylstwo w domu, no łapy może ciut wyższe..... Miłego dnia życzę....:lol:.! -
Bambaryłek - teraz FIODOR - ma dom, kolegę Gacka i podbija świat
togaa replied to APSA's topic in Już w nowym domu
No Nie...sleeping.....!!! Z tym frankensteinem to mocno przesadziłaś....:mad::mad::mad: To nie było miłe ani poprawne.....:nono: -
[quote name='nika100']Piękne zdjęcia ! Lolusiu trzymam kciuki, zgadzam się że jesteś ponadrzeciętnej urody ! Bubu masz wspaniały zwierzyniec... Piękności ![/quote] Nieskromnie nadmieniam że zwierzyniec to mój własny i zdjęcia też moje...:oops::oops::oops: Nie potrafie zdjęć wklejac, proszę więc o to bubu... JoSi...właśnie w tej sprawie "pieluszkowej "chciałam wieczorem do Ciebie napisać... U Lolo -Olo / tak go nazywa mąż/ też jest siuranie a często i koo w trakcie zmiany pieluchy.Nie znosi dżwięku odklejanych plastrów w pieluszcze, muszę je w pachwince przecinać nożyczkami...Robię to ostrożnie, nie martwcie się... Kupie dzisiaj oliwkę...Tylko czy na to zaczerwienione miejsce można ją nałożyć? Ranki tam nie ma ani otarcia.......Loluś uwielbia słoneczne kąpiele i wtedy w pachwince jest wilgotno..
-
[quote name='gigi-44']Tak z ciekawości jakich pieluch używacie? Wiem że kosztują kilka złotych mam córkę w wieku pieluchowym mogę kilka szt podesłać tylko czy używacie zwykłych takich dla ludzi?[/quote] Oj, bardzo będę wdzieczna gigi.... Loluś obecnie jest na Babmi plus junior 12-24 kg. I chciałam wypróbowac coś innego. Kupiłam w Lidlu Softino-maxi, ale do kitu.Szorstkie i małe... Czytałam że JoSi dla Frotki używa Huggies.Ogladałam je w markecie ale same duże opakowania a ja potrzebuję 1-2 sztuki na próbę.. Loluś ma podrażnione miejsce w pachwince...Zakładam pieluchy odwrotnie, lużniej itp. żeby tylko ten stan sie nie zaostrzył.Smaruje sudokremem... Może inne pieluchy nie bedą tego miejsca podrażniać? To lużne zakładanie pieluch skończyło sie tej nocy przesiurana na wylot poduszeczką i samym Lolkiem... Gorzej....pokarało mnie za chęć mycia okien w Niedzielę Palmową i rano obudziłam sie bez kropli wody w kranie...Padł hydrofor.....:angryy: Miotałam sie pół dnia za jakimś fachowcem.Od godziny mam wodę.Prowizorka wprawdzie ale działa.. Loluś wykapany. Dołożył sobie jeszcze na trawie, bo zdjęłam mu pieluchę i posiurał całe łapeczki. Psy co chwilę szczekały, on też sie dołączał ze swoim basem i ...co szczek to sik po łapeczkach... bubu, doszły zdjęcia?Mąż miał je wczoraj wysłać?
-
Ja tez chetnie zeszłabym na psy.....i zamieszkała w Orzeszkowym domku...:evil_lol:
-
Szpic Samson juz we wspanialym DS u wspanialej Ihabe.
togaa replied to monika55's topic in Już w nowym domu
[quote name='monika55']Wlasciwie to jakie ma znaczenie czy on ma tatuaz? Albo go ktos pokocha albo nie.[/quote] Ma duże znaczenie....Znam kilku hodowców szpiców wilczych i jestem pewna że nie zostawiliby " swojego" psa w potrzebie... -
Słonko - wygrała z chorobą i ma nowy, kochający domek ! :)
togaa replied to _bubu_'s topic in Już w nowym domu
Dawno tu nie zaglądałam.../czas!!!/ , ale teraz usmiałam sie setnie!!!:evil_lol: Juz widze duża Miję w pogoni za muchą...:lol: a pomysl z folią samoprzylepną..genialny!!!! Widze że trwa zabawa kto kogo przechytrzy....;) -
Bambaryłek - teraz FIODOR - ma dom, kolegę Gacka i podbija świat
togaa replied to APSA's topic in Już w nowym domu
Ale cudne wieści!!!!:multi::loveu: Bardzo jestesmy ciekawi nowego image Fiodora.... Aj,aj... z tym kłem do faktycznie problem.przerabiałam to samo z moim schroniskowcem po wypadku.Znieczulenie robil wet .a odnerwienie i plombe ludzki dent. ktory przyjechał do lecznicy...I to wszystko na dwa razy... Zauważyłam że jak miazga była czerwonego koloru to go bolało, ale potem to ściemniało i reakcji na ból już nie było..Ale też wolałam zebola doprowadzic do porządku... Czekamy na zdjęcia!!!:lol: