Jump to content
Dogomania

togaa

Members
  • Posts

    17025
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by togaa

  1. [quote name='Eva12']jak można pomóc,jest jakiś kontakt do tego schroniska? a Lilunia na prawde lepiej wygląda,pozdrowienia dla niej:)[/quote] Watek Lilu jest długi, nie dziwie się Evie... Oczywiście że możesz pomóc innym psom z tego samego schronu/Zywiec/, chocby Ediemu z podpisu ihabe /u której jest obecnie Lilu/, albo może Lolusiowi z mojego podpisu..... Lilu,LoluS,Edi....to ten sam schron:-(
  2. [quote name='Maks i Spark']ja nawet nie wiem, gdzie u nas sa takie miejsca i ile kosztują:oops: serce mnie boli jak widzę takiego wspaniałego psa, w takim stanie:-(, sama mam dwa takie futra i wiem jakie są i co maja do zaoferowania:loveu:, nie zamieniłabym szpiców na inną rasę.....[/quote] Co do tymczasów to cała wiedza jest na dogo. Wiem że płatny DT prowadzi Murka chyba w Janowie Lub. Jest też dziewczyna we Wrocł.zapomniałam jej nick. Jest DT płatny pod Krakowem. Jest cała masa indyw. osó biorących tymczasy często określonej rasy... O!! Renata5 tez przyjmuje na płatne tymczasy. Piszę to z głowy, ale jak znajdę czas- poszukam... Ale umieszczenie psa w płatnym DT wymaga deklaracji comiesięcznych wpłat ....??? Ciekawe, co na to szpicowe forum,jak myślisz m&s...??? Najlepiej żeby trafił do adopcji..Tylko jak to zrobić? Ja też mam tymczasika, /bez płatności/.To Loluś z mojego podpisu... [URL]http://www.dogomania.pl/forum/f937/[/URL] to link do tymczasów, znalazłam...
  3. Wczoraj w Kauflandzie kupiłam na próbę Wickies - 64 szt. za 28zł /cena promocyjna i to jest naprawdę tanio/.... I chyba będą niezłe jako dzienne....Troche za mocno" ofoliowane"... Nie wiem ile beda kosztowały po promocji...? Tu nie tylko chodzi o chłonność, ale o to by nie wrzynały sę w pachwinkę, nie były sztywne,miały odpow. długość, oddychały i co b.ważne - miały odpowiednio duży i wytrzymały margines , w którym robi się dziurkę , wplata tasiemke i podwiązuje na brzuszku i plecach do szelek... Najlepiej jakbym mogła używać na zmianę te belli Happy5 i te tanie z Kauflandu... Na noc na pewno musi mieć jakieś porządne pieluchy , bo przesikuje podkłady które są drogie... Wellington podesłała mi idealne podkłady 60x60...ale w sklepie takich nie spotkałam... Te Semi są albo za duże albo za małe... Ich tez idzie sporo, mimo że te z sypialni wędrują do łazienki..A z łazienki na taras...na suszenie po kąpieli...Jak jedzie do Katowic to tez idzie jeden podkład... Do tego Sudokrem, chusteczki nawilż. itp.........Jak przy dzidziusiu...;) bubu...ja nie wiem czy nie należałoby małego zaszczepić ?. Co drugi dzień jest w lecznicy...żeby nam czegoś nie złapał? Wiem że z kasą krucho....:oops: Tydzień temu go odrobaczyłam . A...i za obrożę przeciwpch. dziekuje że pamietałaś!
  4. [quote name='ona03']Hi hi hi ciekawe co Loluś powie na te wnuki:evil_lol:[/quote] no własnie....:evil_lol: Dzisiaj Lolo był idealny..., prawie...!.:razz: Jest bardzo zazdrosny o względy... Jako tako godzi sie na to bym migdaliła sie z sunieczkami, ale jak przytulam Pepina czy Mikusia...Lolo warczy...... Kotom tez nie mam prawa okazywać czułości.... Zazdrośnik Lolo! W ogrodzie nie odstepuje mnie na krok....Cały czas musi mnie mieć na oku... A jak wracam do domu to Lolo szaleje...! Powitania, to istna wariacja...! Gdyby mieszkał w bloku,sąsiedzi mieliby ciężko, bo szczek ma konkretny...:evil_lol: Kupiłam dzisiaj kolejne pieluchy do przetestowania... Szukam czegos optymalnego...Happy 5 Belli są świetne, ale drogie/ dla nas/. Może na noc będę zakładać te lepsze a w dzień takie Biedronkowo-Kauflandowe? Rano Lolo przesiurany jest na wylot, łącznie z podkładem... W ciągu dnia pieluch idzie sporo...6- 8 szt. A...i ogon Lolusia osiągnął linię grzbietu, a nawet w stanach emocji unosi go powyżej tyłeczka!!! Jutro czeka Lolka pik w dupinkę....:placz: Już się boję....!!!
  5. Oooooooooooooo!!!:crazyeye: a Loluś skąd sie tam wziął???? Myslałam że to zdjęcia Gwiazdeczki z nowego domku..!:razz:
  6. [quote name='clo']poproscie majqa..ona pisze cudownie:)[/quote] zgadza sie! majqa jest w tym dobra....
  7. Jaka słodka istota...pobeczałam się!!! red...możesz przypuszczalnie określić od jak dawna sunieczka tak chodzi? Jaki był tego powód? W jakim może być wieku?
  8. Gosiaaaaaaaaaaaa...litości...! A tajemnica lekarska?:razz:
  9. Loluś wita dzień bladym świtem......;).. Loluś - Kwikuś jak go nazywa mąż.... 6 rano i jest po spaniu ! Dzień zaczynam z Lolusiem i kończę z Lolusiem...Mało przytomna wycinam w pieluszce kółeczko na ogonek... Jak doczekam obiecanych wnuków zdaje się że z nawyku będę im dziury w pieluchach wycinać...:razz:
  10. gdyby były pieniadze...bardziej można pomóc, a tak!??
  11. Podjadę do Mikusia z moją "dużą kudłatą". Po zainteresowaniu moich chłopaków sądzę że cieczka tuż...tuż... Myślę że Mikusia migiem postawiłaby na nogi..tylko co na to Królowa :razz:..???
  12. Może lepiej żeby już nie dzwoniła....!!!?.
  13. Dzisiaj był dzień wizyty w lecznicy.... Lolo pięknie mnie odprowadził do garażu, ale jak otworzyłam drzwi samochodu ...Lolo w nogi... Zwiewał tak szybko że dogoniłam go dopiero w jego łazience...i wcale nie zamierzał sie poddać...Dopiero dzieki kocim chrupkom rzuconym na podłogę mogłam wziąść gada pod pachę i zapakować do samochodu....:evil_lol: W lecznicy to prawie leżałam na nim, tak cudował... Najwyrażniej zdrowieje...Dzisiaj pierwszy raz do lecznicy wzięłam smycz....bo nie dogoniłabym cwaniaka !!!! Na moje wołania Lolo..Olo..itp reaguje średnio , natomiast na gwizd...natychmiast! Facet go miał jakiś czy co..? Ja rozumiem...on ma juz dość... tych pieluch, tego kąpania, tej rehabilitacji, zastrzyków....Chłopak nie ma spokoju....Ciągle coś od niego chcą....Drażni go to i wcale sie nie dziwię... A w domu atmosfera sie zagęszcza, bo duża kudłata tuz, tuz przed cieczką...Wczesniej, to byl fałsz. alarm... Ale jest tez Lolo kochany...przytulaśny, mruczący jak kocur gdy sie go drapie..Lolo pełen pomysłów na zabawę.. Głownie są to pomysły by coś szarpać ze strasznym warkotem..a ja mam mu to odbierać...:razz: I wtedy całkiem dobrze sie kontroluje, łapie zębami bardzo delikatnie..... Nie sądziłam że nasz kochany posikaniec tak zacznie rozrabiać...:evil_lol:
  14. Bureczce chyba niedługo grozi czesanko...:razz: Jak na prawdziwego szpica przystało, pod długim włosem ma zapewne prawdziwy materac z filcu ????
  15. Oby do jesieni nie obrosła w następne biedy....:razz: Jak Ją znam, to bardzo to prawdopodobne....:evil_lol:
  16. I ja zaglądam z nadzieja że coś się ruszy.....
  17. Ona, mam obie pozycje tak że w teorii jestem dobra tylko czas na praktykę znależć..... W stadzie psy uczą sie jeden od drugiego..../ A z moich czterech tylko jeden przepada za piłeczką....:razz: i prawie że z nią śpi./. Myślę że Lolo też zaskoczy... Narazie jest dość oporny na wiedzę...:evil_lol: Czasu nie mam... Dawno,dawno temu moją szorstkowłosą jamniczkę pięknie 'wychowałam' na starej książce Smyczyńskiego...Ale to były codzienne lekcje...Potem długo po kieszeniach znajdywałam kosteczki sera,które były nagrodą za pojętność.. Lolo dzisiaj wystartował z zębami do maleńkiego Pepi jedzącego sobie sniadanie...:mad: Lolo dostaje jedzonko na końcu...No i nie wytrzymał nerwowo.... Został wyproszony za drzwi, to zrobił koncert na całą okolicę...:evil_lol:
  18. Smuci mnie ten wątek! Tu naprawde można sunieczce pomóc!!!
  19. ona03..Ty też masz niezłe stadko, więc nie zwalaj na Lolusia..:mad: Lolo był dzisiaj idealny!!! żadne podgryzanie, żadne nerwy przy zmianie pieluchy. Kochany, przytulaśny i panujący nad emocjami../o tyle, o ile...:razz:/ Lolo jest młodziutkim pieskiem w dodatku ze sporym temperamentem.Musi ta swoją zywiołowość i stres na czymś wyładować... Niech to słońce trwa jak najdłużej. Ten ogród to druga p.Halina. Lolo ciągle w ruchu. Chodzi naprawde pięknie../dla mnie,pieknie!!!/ Idealnie wpasował się w stado. Oczywiście, jeszcze do obszczekiwania przy płocie nie startuje, ale gości przy furtce wita grożnym ujadaniem... A.....otwiera sobie przymkniete drzwi nosem i łapą ale nie potrafi sie np. bawić piłeczką..?Wciąż próbuje dociec w jakim kiedyś mieszkał domu??
  20. Myślę że noga Irenki ma się nie gorzej niż cała Irenka..:razz: Jest o.k. W maju powyciagają Jej jakieś druty, a jesienią druga noga do remontu..
  21. Lolo od rana pasie sie w ogrodzie....Przez to jego trawsko w brzuchu koo dynda potem jak pomponik...;) Dzieki tej pogodzie zaoszczędzamy na pieluchach... Naczytałam się w nocy o porażeniach,przewodnictwie nerwowym itp.... Jest nadzieja.... Po schodkach Lolo dzisiaj wszedł prawie normalnym kroczkiem.Do tej pory kicał jak zajączek....A i ogonek znowu wyżej....!!! Każdego dnia postępy. Znajdę czas to porobię zdjęcia... Wieczorem wezme sie za lekturę nt.terierów bo z takim gadem to jeszcze do czynienia nie miałam...;). Dzisjiaj Lolo ma dzień wolny od rehab. i zastrzyków.Zobaczymy jak sie będzie zachowywał , bo z Katowic wraca tak rozdrażniony i wściekły że trudno sobie z nim poradzić...:evil_lol: Łobuz kochany...;)
  22. No to żeście mnie Cioteczki pieknie zdołowały....:shake: Podglądam wątek Itusia, bo wiało stąd pozytywną energią....do wczoraj...:-(
  23. [URL="http://img527.imageshack.us/my.php?image=dsc08756.jpg"][IMG]http://img527.imageshack.us/img527/6098/dsc08756.jpg[/IMG][/URL] Ta zwisająca Mija!!!!!:loveu: C u d n a !!!!! Faktycznie. Mija mało życia zużywa na życie.....:razz: I w bioderkach obszerniejsza.....!!!???
  24. Oby stawy przednich łapek wytrzymały to cyrkowe chodzenie...:shake: Jeśli staje troszeńkę na tylnie łapinki to pewnie jest szansa... Rehabilitacja może zdziałać cuda! Tymczasowy domek potrzebny... w Katowicach, Wrocławiu czy gdziekolwiek gdzie są możliwe zabiegi fizykalne, masaże...czy choćby pływanie...ech...
×
×
  • Create New...