A co mówi pani wet.? Czemu Miki taki niejadek...?
Ja tylko raz widziałam Mikusia, tamtego wieczoru w schronie.
To leżał, trząsł sie ,obok stała miska pełna jedzenia ale On nie mial siły
podnieść do niej głowy.Ale jak Budrysek zaczęła go karmić, to jadł i jadł...
Na leżaco..!!!!
Nawet tak przez głowe mi przemknęło że to może jego ostatnie jedzonko w życiu, bo nie wiedziałam wtedy że Miki nie zostanie w schronie...
Taki byl slaby i cierpiący...a jadl..!? A teraz?
Na kolano i pasem..:mad:.