Jump to content
Dogomania

togaa

Members
  • Posts

    17025
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by togaa

  1. No własnie... jakaś folia z parówy sie przykleiła??? Dropsik to taki odkurzacz spacerkowy ... Wciągał po drodze wszystko... Szkoda że nie mozna sie dowiedzieć od tych krakowskich opiekunów od jak dawna trwa ta biegunka? Może znaja powód?
  2. A ja bym chciała te Wasze kilogramy....;) Przy Lolku i pozostałych gadach zupełnie zapominam o jedzeniu..
  3. Byłoby lepiej gdyby to była lektyka z baldachimem a nie tylnia kanapa Twojego auteczka...:evil_lol:
  4. Nowi państwo to szczęściarze ! Trafił im sie świetny psiaczek......Myślę że to docenią!
  5. [IMG]http://img407.imageshack.us/img407/2488/luz1i.jpg[/IMG] Na mojej kanapie tez [B]coś [/B] zalega w tej pozie, tyle że dwunożne i z pilotem w garści..:evil_lol:
  6. [quote name='zdwrdwd']Włochata koparka :D[/quote] Umrę chyba...:evil_lol::evil_lol::evil_lol:
  7. No co wy dziewczyny....!!! Szpicuś znajdzie dom... Czy ma allegro?
  8. Ale tempo.... Zaledwie wczoraj sie poznali i zaraz do łóżka????;) bubu, zdjęcia obiecałas rozmazane.....
  9. Worcel..obawiasz sie że z naszym Reksiulkiem jest jak z emerytem którego dawno na świecie nie było ,a rodzina rentę pobierała..:evil_lol:..????
  10. Taka ma rezygnację w oczach...:-( I takie proszące spojrzenie.... To prawda...To nie jest ten sam Dropsik .:shake:
  11. ona O3 - święte słowa!!!! bubu była dzisiaj z Lolem w katowicach.Przed chwila wrócili i bubu miała jeszcze siłę by ściągnąć filmik z mojej kom. na mój komp. i wysłać do siebie..... /To dla mnie czarna magia.../ Jak wejdzie na dogo. to na pewno zamieści. Byłam dzisiaj z Olo w lecznicy na zastrz. i trafiliśmy na Naszą wetkę. Obmacała Lolusiowi pęcherz i nie stwierdziła by był pełny. Długo na ten temat rozmawiałysmy... Pozostało na tym by spróbować złapać siurki do pojemn.O woreczku mówiła to samo co Poker. Co do wyciskania uznała że nie widzi takiej potrzeby...! Weekend m być znowu śliczny. Pozostaje mi czołganie sie za Lolem po trawie z pojemnikiem w garści...;)
  12. Diuna! obiecałaś zdjęcie wyciskania...:razz: Najpierw badanie moczu, potem będziemy się martwić. Jak pisałam.Potrafi sie wysiurać porządnie.Bo przez np 2 godz pielucha sucha a raptem pełna siusków.Czyli było raz a dobrze.. Ale bywa że posikuje.. lilo! pomysł z bandażem wydaje się dobry....Spróbuje tak zrobić jak radzisz. A co mówi wet? Ze to sie reguluje farmakologicznie... Na wyciskanie zrobiła wielkie oczy..! Ale zapytam prowadzącego,jak na niego trafię.
  13. Nagrałam na komórkę Lolusiowe chodzenie.Niestety scenka jest za długa a ja palantka nie potrafie przyciąć żeby wysłać.Boję się że obetnę to co istotne... :mad: Z siusianiem Ola jest tak że rano,po zdjęciu pieluchy biorę go pod pachę i szybciutko do ogrodu....Lolo wącha, podnosi łapeczkę.Wydaje sie że siura ale to tylko odruch. Zadnej kropelki nie widać...:shake: A jak idzie po chodniku to kap, kap.... Chcę mu oszczędzoć cewnikowania by pobrać mocz. Kupiłam te woreczki dla niemowlaków do przyklejania .Ale uświadomiłam sobie że jak mu ten woreczek przykleję do owłosionego brzuszka, to się wścieknie przy odklejaniu? Brak mi pomysłu...
  14. Dropsik wygląda jakby go coś bolało..? I ten smutek w oczach....:-(
  15. Tymczas Olo spadł na mnie jak grom z jasnego nieba, dlatego tak stękam i narzekam... /Wiekszość zdarzeń nie przewidzianych komplikuje w jakis sposób życie.../ Przy Lolo jest jeszcze coś w rodzaju 'utraty wolności"... teoretycznie można go zamknąć na 8 godz. w pokoju i wyjśc ale ja tak nie potrafię..! Wasze ciepłe słowa są naprawdę balsamem na duszę! Nie wspominając o ofiarności.!!! Bardzo...bardzo Wam dziewczyny dziękuję!!! Teraz to i tak jest już "z górki"...! Lolo zaaklimatyzował sie w stadzie, do domu sobie wchodzi i wychodzi...Zeby jeszcze tej pieluchy sie pozbyL... Najbardziej lubie " układanie" Lola do snu. Wtedy ma najwiekszy przypływ energii / jak d ziecko..:evil_lol: /którą głownie wyładowuje na ogromnej kości od Frrubki..Takie dobieranie sie do kości pięknie mobilizuje tylnie nogi do ruchu, napinania mięśni, zmian pozycji tyłeczka. Pracuja całe mięśnie grzbietu...Nigdy wcześniej się nad tym nie zastanawiałam.. Na dobranoc po raz kolejny w ciągu dnia musze Ola wydrapać /sam tego nie zrobi:shake:/ i...lulu A co do finansów Lola to bez Waszej dziewczyny ofiarności...leżymy...! Księgowość Lola prowadzi bubu! Ja osobiście nie potrzebuje żadnych pieniędzy.Od bubu dostałam 60 zl. na wyzywienie Lola :oops:. Z tego narazie wydałam na mięcho gdzieś 25 zet.Ryzu i marchewki nie liczę a gicze cielęce Lolo dostaje w prezencie od zaprzyjażnionego sklepu. I tak mi było głupio przyjąć te pieniadze...:oops: A jak mi pomóc??? Tak jak robicie! Dobrym słowem...!! Wydłużcie prosze jeszcze dobę no i.....żona by mi sie przydała!!;)
  16. [quote name='pinczerka_i_Gizmo']W zwykłych cyfrówkach zazwyczaj jest opcja nagrywania filmików. Ja w swoim aparacie też taką mam. Mogłabym kiedyś podjechać w odwiedziny do Lolusia I Togii o złotym sercu :loveu: :) Tyle, że czas mam dopiero po długim weekendzie :roll:[/quote] Serdecznie zapraszam! Nie tylko na sesje zdjęciową! Szarik też obiecała że przyjdzie! Ja spróbuję rozgryżć moja komórę a potem może podeśle komus filmik...To zdaje sie technicznie możliwe..?!
  17. Jakoś tak mi sie miło zrobiło i dobrze.....:oops::oops::oops: za te Wasze ciepłe słowa... To nie ja jestem wielka. Ukłony i szacunek dla p.Haliny Markiewicz - rehabilitantki Lolusia . Za serce i nie liczenie sie z czasem... bubu,Budryskowi, Michałowi z Klauduskiem, peate - za wożenie Lola do Katowic , czasem prawie w nocy....To zawsze pochłania blisko 5 godzin.. Widziałam jakie wracały zmeczone... Wam Kochane dziewczyny ... wiecie za co! Teraz moim marzeniem jest Lolo bez pieluchy....Pani Halina tez uważa że jest szansa ... Dlatego dalej nas czekaja jazdy do Katowic. Przynajmniej 2 a najlepiej 3 x w tygodniu... Szkoda że w przyszłym tyg. p.Halina idzie na urlop..Zal przerywać zabiegi no ale cóż...
  18. Ja tylko na sekundę, bo mam napięty dzień... Lolo CHODZI ...!!!!! Normalnie chodzi! Potrafi zrobić kilknaście kroków najzwyczajniej na świecie.Pięknie obciążając obie łapki i tylko czasem podwija prawą stópkę... Idzie wolniutko, po równym betonowym podeście...No, ciut tyłeczkiem balansuje, ale to pestka.... /Jak śmiga w ogródku to dalej kica jak zajączek!!!/ I "ruszył" sie ogonek. Z tyłu patrząc to jest na godz. 4..!!! A jeszcze dwa dni temu zwisał bezwładnie... Serce rośnie!!!!!
  19. Fatalnie że personel schronu z Wami nie wspólpracuje... Współczuję, bo to orka na ugorze.... W Zywcu , dziewczyny mają dużo lepiej przez co i więcej moga zdziałać... Ale może małymi kroczkami.... Czekamy na wieści szpickowe....Czemu go nie było..???
  20. Nie ukrywam...Całokształtnie jestem biedna ....nie wyrabiam czasami..:shake: LOlo przekopał mi zycie do góry nogami. A ono dopomina sie by znowu było po staremu.... Byc może inny domek lepiej by sobie" obsługę " Lola zorganizował. Ja inaczej nie potrafię . . Dla mnie Lolo w tej chwili to priorytet, poświęcam mu baaaardzo dużo czasu. Kosztem wielu innych spraw. Jest to dla mnie ogromnie satysfakcjonujące i miłe, bo Lolo jest wyjątkowo ujmującym psem. Najkochańszy, Słodki drań. I nie Lolo jest problemem. Problem mam ja, z własnym zyciem... A wszystko odkladane dopomina sie realizacji... Przepraszam, naszły mnie czarne myśli...
  21. Nie ukrywam...Całokształtnie jestem biedna ....nie wyrabiam czasami..:shake: LOlo przekopał mi zycie do góry nogami. A ono dopomina sie by znowu było po staremu.... Byc może inny domek lepiej by sobie" obsługę " Lola zorganizował. Ja inaczej nie potrafię . . Dla mnie Lolo w tej chwili to priorytet, poświęcam mu baaaardzo dużo czasu. Kosztem wielu innych spraw. Jest to dla mnie ogromnie satysfakcjonujące i miłe, bo Lolo jest wyjątkowo ujmującym psem. Najkochańszy, Słodki drań. I nie Lolo jest problemem. Problem mam ja, z własnym zyciem... A wszystko odkladane dopomina sie realizacji... Przepraszam, naszły mnie czarne myśli...
  22. I co widać: nasz Król w galopie...grzywa rozwiana... !!!! Widać wiosna Mikusiowi dobrze robi! Bierze sie chłopak do życia...:lol:
  23. Olin wieczorem / jak go nazywa mąż/ wpadł w panikę z powodu biedronki wybudzonej ze snu i obijającej sie o papierową lampę...Robił taki raban że wbiegłam do jego pokoju przerażona że coś mu sie stało...!? To już druga akcja z biedronką! Rano o 6,oo pobudka bo juz chce do ogrodu...Zmieniłam mu tylko pieluche i wróciłam do łóżka...To piszczał chyba z godzinę...Było po spaniu...
  24. hmmmmm..no to nie ciekawie...!:shake:
  25. psiulka! sliczny bazarek. Zajrzałam..dzięki! Rehabilitacja Lola przynosi takie efekty że jest sie o co bić!!!! Każda wizyta w Katowicach to krok do jego sprawności... Ale bez Waszej pomocy nie sposób tego sfinansować! Każda złotowka bardzo potrzebna... Ja też już wierzę że Lolo będzie chodził!:lol: A 3 tyg. temu miałam spore wątpliwości...
×
×
  • Create New...