Jump to content
Dogomania

togaa

Members
  • Posts

    17025
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by togaa

  1. Tu chyba jest deklaracja kochanej Starlet..
  2. O ile przeczytałam za zrozumieniem to sunia jest w Krakowie a domek czeka w Lodzi....
  3. Może i tak być... A z nieużywania pojawiły się przykurcze i zaniki mięśni i jest jak jest.... Bo zdaje sie malutką nic nie boli przy dotykaniu?
  4. byleby tylko pamietała by trochę chodzić "w te" a trochę "wewte"...
  5. [quote name='Atrisko']Dziewczyny a jak otwarte jest to schronisko w jakich godzinach?[/quote] Jola...to Ty????
  6. Czy Zabcia tak w kółko chodzi po tym dywaniku? ;)
  7. Mi tez trudno w to uwierzyć.... te jego bursztynowe oczy i to spojrzenie.....:-(
  8. przestańcie, proszę....! umrę zaraz chyba....i zamilknę na wieki.....:evil_lol: Kisimy sie z całą gromada drugi dzień w domu , przez te cholerne kuro - kosy.... Zamiast brac sie do latania, to łażą po trawniku albo sie bardzo chowaja po krzaczkach 30 cm. nad ziemią...
  9. zawstydzacie mnie dziewczyny z tym pisaniem......:oops: Poniżej stare,domowe zdjęcie. Państwo na fotelu to właśnie Pepi i Duża Kudłata... Jak widać tworzą "komplet" i ani rudzielec MH ani Loluś w krowie łaty do 'państwa" nie pasuje.... [IMG]http://img221.imageshack.us/img221/4586/psyfotelowehu3.jpg[/IMG] Energy...masz racje! Do wspólpracy do Kudłata chętna bardzo....:evil_lol: Atmosfera wiec gęstnieje... Lolusiowy ogonek zrobił dziwny skręt. Nosi go już na wysokości grzbietu, po czym ogonek skreca tak że jest równoległy go kręgosłupa... Spróbuję jakieś zdjęcie zrobić... Pieluchy z Kauflandu nie trzymaja niestety sznureczków.Jak Lolus robi sobie toaletę to drze się wszystko i biega z siusiakiem na wierzchu. A.....i nauczył sie juz pieknie podnosić nogę przy szafkach i komódkach.;) Gdyby nie był zapieluchowany, latałabym ze zdwojona prędkościa po domu ze szmata w garści.
  10. [quote name='Monday']Jak tyle dogomaniaków martwi się o małą, to ona na pewno szybko znajdzie dom :), a w domku leczenie będzie prostsze [SIZE=1]taka mała myśl optymistyczna z rana mnie naszła[/SIZE][/quote] Tym bardziej że malutką można wziąść pod pachę i wyjść na siuu czy koo...!!! Ten jej domek a raczej jego brak to mnie do grobu wpedzi...:-(Ciągle o niej myslę...
  11. demi, pewnie odpwiedż jest na wątku, ale nie trafiłam.. Napisz proszę, jak koo i siuu u Czuczka..? Jak sie to ma do okresu powypadkowego? Sa postępy w trzymaniu? Ile pieluch dziennie zużywasz? Interesuje mnie to z uwagi na rokowania Lolka z mojego podpisu...?
  12. Dzisiaj w lecznicy pani dr. prowadząca pochwaliła Lolusiowe chodzenie.. Na pytanie ," czy jest szansa na poprawę koo i siu ..?" niezmiennie odpowiada: "..nie umiem pani powiedzieć.." Czyli wielka niewiadoma....? Poczekamy...zobaczymy....ja tam w Lolka wierzę...! Narazie zamiast sie starać nie walic w pieluchy, Lolkowi w głowie romanse.. Doszło do pierwszego starcia...Zębiska poszły w ruch...Jakimś cudem obróżka przeciwpch. z Lolka szyi wylądowała na podłodze... Przeciwnikiem Lolka jest maciupeńki Pepi a powodem awantury jest Duża Kudłata ... jego wielka miłość ! Cieczka stała sie faktem... Zupełnie nie wiem jak mam to całe towarzystwo polokować po pokojach. Zwłaszcza tak za 1o dni... gdy Kudłata w swej desperacji sama będzie sie napraszać....:razz:
  13. Klatka dla Daisy to niedobre miejsce...wiemy niestety.... Gdzie tu ten domek znależć ????
  14. Obejrzałam....r e w e l a c j a ....! Loluś z mojego podpisu też 6 tyg temu chodzil jak Daisy a leczenie i rehabilit. postawiły go na 4 łapy... Oczywiście, każdy przypadek "niechodzenia" jest inny ale jestem jakos przekonana że malutka ma szansę na sprawność... Młoda jest , śliczna , kochana....! Powinna domek też znależć..
  15. zyjemy..żyjemy... dzieje sie u nas bo młode kosy, podloty" wyfrunęły" z gniazda i rozpełzły sie po ogrodzie. Skończy sie to dla nich raczej tragicznie, ale dajemy im szanse przedostania sie do sąsiada... Póki co całe tow. psio-kocio spacyfikowane w domu a rodzina z balkonu śledzi poczynania kosowe.... Co roku ta sama historia..Uczepiły sie srebrnego świerka rosnacego tuż przy wejściu do domu. A potem dramat bo małe wydzieramy psom i kotom z pysków... Obiecuję sobie że jak znowu odkryję ich gniazdo / a przed nimi dwa lęgi jak nic/..to im te jaja ugotuje na twardo i niech siedzą na nich do jesieni...:angryy: Pomyślicie że jestem potworem, ale przyglądanie się każdego roku ptasim dramatom, wożenie poturbowanych do lecznicy czy do Leśnego Pogot. w Mikołowie mnie wykańcza.....
  16. A ja musze sie podzielic radościa, że mój Lolus o którym wspomniałam 6 postów wyżej chodzi...!!!! Niezdarnie, pomalutku ale pieknie obciąża obie tylnie łapeczki i chodzi.. Lekarze dawali mu szansę tylko na "przemieszczanie się"....przy pomocy tylko jednej tylniej łapki... Dalej jest leczony i rehabilit....Może i pieluchy sie pozbędzie..? Pozdrawiam i składam głęboki ukłon wszystkim Luckowym Cioteczkom....!!!
  17. Rodzyn przy koledze ma klatę że ho..ho...:evil_lol: A nam sie taki malusi wydawał...;)
  18. [quote name='Sabina02']No wiem, wiem... :evil_lol:[/quote] Jestes dobrym duchem wszystkich dwułapków....Jak już Tu jesteś to jestem bardziej spokojna o ... księżniczke Daisy.!!!
  19. Zgadza sie ! Jest absolutnie wyjątkową osobą...! Ma duszę i wrażliwość artysty i w sposób szczególny postrzega świat,ludzi, zwierzaki.....
  20. Tak jak pisze bubu...bazarki bardzo potrzebne...!!!
  21. [quote name='Sabina02']Proponuje imie [B]DAISY[/B]... :lol: Moze nie oryginalne, ale sliczne i pasuje do niej... :lol:[/quote] A...Sabinko! jeśli Twoje imie przejdzie, to wiesz zapewne że na chrzestnych ciążą pewne zobowiązania...:razz: Mi Daisy tez sie podoba...
  22. Siuśki nie zbadane... Nie sposób dłużej niż kwadrans wgapiać sie w Lolusiowego siusiaka....;) A jak siurki leca, to pojemniczek nie pod ręką.... Dzisiaj w lecznicy Lolo na widok 'ulubionego" Pana dr. był nie do opanowania.... Skończyło się niekontrolowanym wkłuciem i ranką od igły....Aż krew leciała...! Ale tu cichutko na forum..... Wszyscy wyjechali czy już Lolo spowszedniał...?
  23. Ta 'akrobacja" może małą dużo kosztować... Deformacja kręgosłupa, przeciążenie stawów przednich łapek..... Zaniki mieśni i przykurcze w takich stanach idą błyskawicznie... Loluś tez miał i ma do tej pory tył jakby z mniejszego psa a zaledwie miesiąc poruszał sie tak jak sunieczka... Czekamy na wizyte....No i domek tymczasowy bardzo by sie przydał....!!!!
  24. ihabe na innym wątku nadmieniła dzisiaj o dt. u Mori w Elblągu. Tam koszt utrzymania to 300 zet i o ile wiem Renata5 też tyle bierze ... Dziewczyny z "mojego" schronu jakos maja szczęście i zawsze udaje sie im znależć tymczas darmowy albo taki gdzie pokrywaja tylko leczenie....
×
×
  • Create New...