-
Posts
17025 -
Joined
-
Last visited
Content Type
Profiles
Forums
Events
Everything posted by togaa
-
Gapulcia za TM. [*] Śpij spokojnie Gapciu. ;((
togaa replied to polciuaa's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
Tu chyba jest deklaracja kochanej Starlet.. -
Gapulcia za TM. [*] Śpij spokojnie Gapciu. ;((
togaa replied to polciuaa's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
O ile przeczytałam za zrozumieniem to sunia jest w Krakowie a domek czeka w Lodzi.... -
byleby tylko pamietała by trochę chodzić "w te" a trochę "wewte"...
-
Szpic Samson juz we wspanialym DS u wspanialej Ihabe.
togaa replied to monika55's topic in Już w nowym domu
[quote name='Atrisko']Dziewczyny a jak otwarte jest to schronisko w jakich godzinach?[/quote] Jola...to Ty???? -
Czy Zabcia tak w kółko chodzi po tym dywaniku? ;)
-
Edi ze złamaną łapką , już za TM :( nie zdążyliśmy [']
togaa replied to _bubu_'s topic in Psy, które pożegnaliśmy....
Mi tez trudno w to uwierzyć.... te jego bursztynowe oczy i to spojrzenie.....:-( -
przestańcie, proszę....! umrę zaraz chyba....i zamilknę na wieki.....:evil_lol: Kisimy sie z całą gromada drugi dzień w domu , przez te cholerne kuro - kosy.... Zamiast brac sie do latania, to łażą po trawniku albo sie bardzo chowaja po krzaczkach 30 cm. nad ziemią...
-
zawstydzacie mnie dziewczyny z tym pisaniem......:oops: Poniżej stare,domowe zdjęcie. Państwo na fotelu to właśnie Pepi i Duża Kudłata... Jak widać tworzą "komplet" i ani rudzielec MH ani Loluś w krowie łaty do 'państwa" nie pasuje.... [IMG]http://img221.imageshack.us/img221/4586/psyfotelowehu3.jpg[/IMG] Energy...masz racje! Do wspólpracy do Kudłata chętna bardzo....:evil_lol: Atmosfera wiec gęstnieje... Lolusiowy ogonek zrobił dziwny skręt. Nosi go już na wysokości grzbietu, po czym ogonek skreca tak że jest równoległy go kręgosłupa... Spróbuję jakieś zdjęcie zrobić... Pieluchy z Kauflandu nie trzymaja niestety sznureczków.Jak Lolus robi sobie toaletę to drze się wszystko i biega z siusiakiem na wierzchu. A.....i nauczył sie juz pieknie podnosić nogę przy szafkach i komódkach.;) Gdyby nie był zapieluchowany, latałabym ze zdwojona prędkościa po domu ze szmata w garści.
-
[quote name='Monday']Jak tyle dogomaniaków martwi się o małą, to ona na pewno szybko znajdzie dom :), a w domku leczenie będzie prostsze [SIZE=1]taka mała myśl optymistyczna z rana mnie naszła[/SIZE][/quote] Tym bardziej że malutką można wziąść pod pachę i wyjść na siuu czy koo...!!! Ten jej domek a raczej jego brak to mnie do grobu wpedzi...:-(Ciągle o niej myslę...
-
Sparaliżowany Czucz-> Kochali Go Wszyscy... teraz za TM [*]
togaa replied to demi's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
demi, pewnie odpwiedż jest na wątku, ale nie trafiłam.. Napisz proszę, jak koo i siuu u Czuczka..? Jak sie to ma do okresu powypadkowego? Sa postępy w trzymaniu? Ile pieluch dziennie zużywasz? Interesuje mnie to z uwagi na rokowania Lolka z mojego podpisu...? -
Dzisiaj w lecznicy pani dr. prowadząca pochwaliła Lolusiowe chodzenie.. Na pytanie ," czy jest szansa na poprawę koo i siu ..?" niezmiennie odpowiada: "..nie umiem pani powiedzieć.." Czyli wielka niewiadoma....? Poczekamy...zobaczymy....ja tam w Lolka wierzę...! Narazie zamiast sie starać nie walic w pieluchy, Lolkowi w głowie romanse.. Doszło do pierwszego starcia...Zębiska poszły w ruch...Jakimś cudem obróżka przeciwpch. z Lolka szyi wylądowała na podłodze... Przeciwnikiem Lolka jest maciupeńki Pepi a powodem awantury jest Duża Kudłata ... jego wielka miłość ! Cieczka stała sie faktem... Zupełnie nie wiem jak mam to całe towarzystwo polokować po pokojach. Zwłaszcza tak za 1o dni... gdy Kudłata w swej desperacji sama będzie sie napraszać....:razz:
-
Obejrzałam....r e w e l a c j a ....! Loluś z mojego podpisu też 6 tyg temu chodzil jak Daisy a leczenie i rehabilit. postawiły go na 4 łapy... Oczywiście, każdy przypadek "niechodzenia" jest inny ale jestem jakos przekonana że malutka ma szansę na sprawność... Młoda jest , śliczna , kochana....! Powinna domek też znależć..
-
zyjemy..żyjemy... dzieje sie u nas bo młode kosy, podloty" wyfrunęły" z gniazda i rozpełzły sie po ogrodzie. Skończy sie to dla nich raczej tragicznie, ale dajemy im szanse przedostania sie do sąsiada... Póki co całe tow. psio-kocio spacyfikowane w domu a rodzina z balkonu śledzi poczynania kosowe.... Co roku ta sama historia..Uczepiły sie srebrnego świerka rosnacego tuż przy wejściu do domu. A potem dramat bo małe wydzieramy psom i kotom z pysków... Obiecuję sobie że jak znowu odkryję ich gniazdo / a przed nimi dwa lęgi jak nic/..to im te jaja ugotuje na twardo i niech siedzą na nich do jesieni...:angryy: Pomyślicie że jestem potworem, ale przyglądanie się każdego roku ptasim dramatom, wożenie poturbowanych do lecznicy czy do Leśnego Pogot. w Mikołowie mnie wykańcza.....
-
A ja musze sie podzielic radościa, że mój Lolus o którym wspomniałam 6 postów wyżej chodzi...!!!! Niezdarnie, pomalutku ale pieknie obciąża obie tylnie łapeczki i chodzi.. Lekarze dawali mu szansę tylko na "przemieszczanie się"....przy pomocy tylko jednej tylniej łapki... Dalej jest leczony i rehabilit....Może i pieluchy sie pozbędzie..? Pozdrawiam i składam głęboki ukłon wszystkim Luckowym Cioteczkom....!!!
-
3,5 kg Maleństwo zakopane w zaspach-Rodzyneczek już w swoim domku)
togaa replied to BUDRYSEK's topic in Już w nowym domu
Rodzyn przy koledze ma klatę że ho..ho...:evil_lol: A nam sie taki malusi wydawał...;) -
Sochaczew - Dżery- jest DT -nie ma kasy. Prosze o szansę dla niego
togaa replied to luka1's topic in Już w nowym domu
A ja podnoszę... -
Nasz kochany staruszek Dropsik - teraz Aniołek biega za TM [']
togaa replied to _bubu_'s topic in Psy, które pożegnaliśmy....
Tak jak pisze bubu...bazarki bardzo potrzebne...!!! -
Siuśki nie zbadane... Nie sposób dłużej niż kwadrans wgapiać sie w Lolusiowego siusiaka....;) A jak siurki leca, to pojemniczek nie pod ręką.... Dzisiaj w lecznicy Lolo na widok 'ulubionego" Pana dr. był nie do opanowania.... Skończyło się niekontrolowanym wkłuciem i ranką od igły....Aż krew leciała...! Ale tu cichutko na forum..... Wszyscy wyjechali czy już Lolo spowszedniał...?
-
Ta 'akrobacja" może małą dużo kosztować... Deformacja kręgosłupa, przeciążenie stawów przednich łapek..... Zaniki mieśni i przykurcze w takich stanach idą błyskawicznie... Loluś tez miał i ma do tej pory tył jakby z mniejszego psa a zaledwie miesiąc poruszał sie tak jak sunieczka... Czekamy na wizyte....No i domek tymczasowy bardzo by sie przydał....!!!!
-
Szpic Samson juz we wspanialym DS u wspanialej Ihabe.
togaa replied to monika55's topic in Już w nowym domu
ihabe na innym wątku nadmieniła dzisiaj o dt. u Mori w Elblągu. Tam koszt utrzymania to 300 zet i o ile wiem Renata5 też tyle bierze ... Dziewczyny z "mojego" schronu jakos maja szczęście i zawsze udaje sie im znależć tymczas darmowy albo taki gdzie pokrywaja tylko leczenie....