Jump to content
Dogomania

togaa

Members
  • Posts

    17025
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by togaa

  1. Bo to "cudo" jest znakiem zapytania.... Nie widziałam go 3 tygodnie.. Nie wiem czy ktos wyprowadza go na spacery, czy skończyl kwarantanne ?. W jakim jest bokie ? Nic nie wiem...:shake:
  2. E-S mnie tu ściągnęła, ale ja to drugi koniec Polski. Bielsko wprawdzie, ale "Biała."... Biedna sunieczka.....Tdrudne decyzje..... hmm....
  3. Ta neostrada doprowadzi mnie do furii...Trzy dni ja włączali.... W spotkaniu to nie[B] Lolo[/B] był gwiazda, tylko tymczasik[B] Derek[/B] naszej[B] Poker[/B]. I tylko Derkiem mielismy sie zachwycać i jego podziwiać ....;) Toteż [B]Lolo[/B] robił wszystko by być zauwazonym a conajmniej słyszanym..... Smutno mi sie wracało bez Lolka....To dla mnie cieżkie chwile. Choć że wiem że jest bezpieczny, kochany to jak sobie pomyślę co sie teraz w tej jego łepetynce dzieje...? Co sobie mysli..? [B]Wujciu Christoph[/B]! bardzo proszę delikatnie z musztrowaniem chłopaka, o ile to w ogóle konieczne..Wystarczy Lolkowi zdobyty w pażdzierniku dyplom st.szeregowca.... Prosze go nie zapisywać do żadnej podoficerkiej szkoły...:shake:
  4. Przepraszam Wszystkich, ale od soboty byłam bez netu..... Rano maluszki zostały zaszczepione. Zniosły to bardzo dzielnie i w nagrodę dostały po ogromnym, pergaminowym ,suszonym ucholu od Cioci [B]Ona3[/B]...... Gdy do południa dowiadywałam sie o Lilkę, pani w lecznicy uważała że dsisiaj jest dużo lepsza niż wczoraj. Pokazały sie wprawdzie biegunkowe koo, ale też dostaje co godzine ociupinke jedzonka... [B]Bubu z Irena[/B] sa własnie u niej, to beda nająwieższe wieści..... Jutro też trzeba zaszczepic Mamusie szczeniolków..... Nie wyjdziemy z długów...... Matko Jedyna ! Czemu[B] E-S[/B] jes zbanowana? To zaważy na wielu psich losach ..... Fatalnie...
  5. Nie łamcie mi serca....:shake: [B]Lolo[/B] spakowany, walizeczka juz w przedpokoju.....!!! Ciociu [B]Ona3[/B]..........:calus: Idę sobie pobeczeć........:-(
  6. Mój kom. po "czyszczeniu" jakos ruszył, za to[B] bubu[/B] ze swoim ma problemy.. [B]Bubu[/B] była w lecznicy.Wymasowała Lilce łapeczki...... Mała dostawała własnie jedzonko bardziej konkretne;Royala. Ociupine, strzykawką.... Maluszki cudne.....W poniedziałek trzeba je zaszczepic.....[B] Irena[/B] tez na szczeście dobrzeje.... Bardzo Wam wszystkim dziekujemy nawet za najmniejsze wpłaty....Bardzo....!
  7. Wieści z lecznicy; [B]Lilka [/B]dzisiaj ciut lepsza. Nie wymiotuje i jest bardziej ożywiona... [B]Bubu[/B] bedzie dzisiaj, to zda relację. Mnie technika zmogła; auto w naprawie a net mi tak muli że trudno cos pisać...
  8. [quote name='IVV']tak dziewuszek ma oczka blyszczce jak u zdrowego psiaka:) bedzie dobrze!!!![/QUOTE] Oby to były prorocze słowa.... A ja mam cichutką prosbe dot. reszty Lilkowej rodzinki..... Maluchy maja ogromne apetyty, o wynedzniałej karmieniem Mamusi nie wspominając..... Irena w miarę sił Maluchom gotuje, ale w obecnei sytuacji dla szczeniulów najlepsze byłyby puszki ....Chetnie wcinaja puszkowe Pedigre. Niestety , to spory wydatek .... Bez Waszego wsparcia, będzie cięzko...
  9. Dostała szeleczki.... Na dzisiaj żadnej poprawy... Po niedzieli koniecznia jest wizyta w lecznicy....
  10. Dziewczyny, napisałam co widziałam... Może mała była zdrętwiała od leżenia nieruchomo pod kroplówka i sie przeciągała...? To tez jest możliwe. Była wyjeta z ciepłego miejsca, gwałtownie postawiona na stole to sie prostowała... Chyba bardziej bede musiała kontrolowac o co pisze, bo sieje panike.... A co testów na parwo. Co nam to da jesli test wykaże parwo? Czy weci zmienia leczenie ? Nie. Bo parwo leczy sie objawowo.... Ide spać, przepraszam...
  11. E-S , ja juz nie mam siły do tych wet. W lecznicy ,gdzie była leczona przez pierwsze 2 tyg. sugerowano nosówkę i w poniedziałek miał byc test. Tak sie złożyło, że ta lecznica w niedziele była zamknięta, stan Lilki sie pogorszył i Lilka wylądowała tu gdzie jest. A tu, wet. prowadząca uważa że to parwo a nie nosówka, bo przy postaci neurolog. nosówki Lilka juz by nie żyła i jest przeciwna wszelakim testom....Ale mysle że trzeba będzie powrócic do tego tematu. Zauważyłam, że weci maja dziwna niechęc do nazwania choroby wprost. Wszyscy mówia że lecza objawy a nie chorobe i że to mało istotne jak sie dana choroba nazywa...Dziwne to dla mnie...
  12. Nie chce sie wcinać, ale była tu mowa o Wellington.... Absolutnie polecam...prześwietli domek do piatego pokolenia wstecz. Czasem warto poczekać, tym bardziej że Marcelek jak czytałam to szczególny stworek. I nie do każdego domu....
  13. Przepraszam, ale miałam gości wieczorkiem.... Byłysmy u malutkiej z Irenką, chorą zresztą....... Lilka własnie była pod kroplówka, ale wet. ja wypięła i nam przyniosła. Postawiona na stolik tak dziwnie wykręcała główkę do tyłu i prostowała łapeczki. Jakby ja kurcz łapał czy była zdrętwiała.... Nie podobało mi sie to.... Postawiona na podłogę była bardzo, bardzo słaba.... Pani wet. była zaskoczona,bo w ciągu dnia było ponoc lepiej.... Lila przy nas zrobiła ogromne siuu intensywnie żółte..... Aaaa..i nie było wymiotów podawanego dzisiaj siemienia... Przerażona jestem kosztami stacjonarnego leczenia. Od niedzieli, od południa do wczoraj wieczór rachunek za to intensywne leczenie wyniósł 419 zł...!!!! Bubu ma z lecznicy rozpiske leków, żeby ew., wstawić tutaj.... Jestem przerażona....Tym bardziej że jeszcze szczeniule na głowie... Irena stara sie im gotować, ale cos fatalnie sie czuje. Była dzisiaj u lekarza... Maluchy zjadaja głównie Pedigre puszkowe, 3 puchy juniora dziennie plus Mamusia plus jakies gryzaki itd... Robia sie z tego straszne kwoty.... Chyba sytuacja nas, a przynajmniej mnie...przerasta....
  14. Karinko, pamietamy o Tobie tylko przez chorą Lilkę,szczeniaki itp jakos tak mało Cie dostrzegamy....
  15. Wet. też sugeruje parwo....... No to teraz wracamy do tematu tego, co może stać sie u Ireny..... Małe są zabezpieczone surowicą, ale jak to sie dzieje że Mamusia jeszce nie "złapała"...tfu..tfu..
  16. Nie żartuj sobie...Przecież wiesz.... Ja naprawde mam problem. Gość , to moja wiekowa Ciocia. Moja ostatnia żyjąca. Kiedyś często w moim domu spedzała wakacje, odwiedzała Rodziców. Ale od ostatniego Jej pobytu ten dom sie zapsiał, zakocił.... Banda szalejących po schodach psów to średnio bezpieczne dla Pani poruszającej sie z balkonikiem....
  17. [quote name='carolinascotties'][B]Ciotki - a jak z poziomem mocznika i kreatyniny?[/B][/QUOTE] Mocznik - 68 Kreatynina - 0.18 Tylko tam telefonowałam,dopiero po południu mogę byc w lecznicy. Od wieczora ponoć nic sie u Liluni nie zmieniło....Zeby tylko wytrzymała.... Ona zupełnie nie ma ciałka.... U Ireny dreptała sobie po ogródku, jak miała lepsze chwile...Teraz jest 'uziemiona"... Czy te resztki mieśni jej nie zanikną ? To tak sama siebie pytam ?
  18. [quote name='carolinascotties'][B]Ciotki - a jak z poziomem mocznika i kreatyniny?[/B][/QUOTE] Na pewno jutro zapytam, wyleciało mi z głowy, sorry..... Zrobiłam sliczne zdjecie szczeniulom. Bubu pewnie wieczorem wstawi....Maluchy są cudowne.....Uwielbiają świńskie uchole do zabawy..... Mamusia robi wszystko, by trzymac sie od kurdupli z daleka...Ma ich dość...
  19. I moge sobie krzyczeć....nikt nie słyszy....!:shake: A u mnie wszystko sie komplikuje i to nie tylko przez cieczkę Kudłatej.. . Po 15-stym Lolo dostaje eksmisję ze swojej łazienki, a gdzie sie mam rozłożyć z wszystkimi Lolka akcesoriami pieluchowymi to nie mam pojęcia.... Zreszta eksmisja objęła również kocią kuwetę i koci stolik z jedzonkiem i wiele,wiele innych 'przydasi'... A powód; GOSCIE a w zasadzie jeden , miły zresztą i kochany GOSC , za to z [B]kotem...[/B] ! Próbuję pertraktować co do zasadności wizyty owego kota, ale kiepsko mi idzie..... [B]Lolo[/B], pakuj walizkę.......:-(
  20. Przepraszam ,że tak póżno... Byłyśmy u Lilusi, dalej słabiutka. Czerwone krwinki zaczynają sie odbudowywać. Gdyby tempo tego nie było wystarczające,Lilci grozi transfuzja....... Zagrożone sa nerki, ale czemu to nie powtórzę ? To ma związek z płukaniem.... W biegunce krwi już nie ma, to juz mały postęp. Przed naszym przyjściem Lilcia dostała ociupinę glutów z siemiena i było oczekiwanie czy to z Lilki nie wyleci...Podobno jelita Lilki to żywa rana..... Nie mam pojęcia jak Ona to wszystko wytrzymuje ? Jutro dostane rozpiskę czym i jak Lila jest leczona... I bardzo, bardzo dziekujemy Wszystkim że tu jesteście...
  21. [quote name='Tola^^']Ja się obawiam że Marcelek nie będzie tolerować dziecka właścicielki - 6lat . Nie wiem jak Marcel będzie reagował na dziecko bo on jest bardzo płochliwy i jeszcze nie ufa w pełni ludziom... A na dodatek nie umie chodzić na smyczy boi się jej i ją gryzie jak ma na niej iść.[/QUOTE] Przepraszam, a gdzie Marcel ma iść ? Jaka miejscowość?
  22. Jakaż Ona sliczna......!! Biegnę wyczesać moja Togę, bo wygląda gorzej niz Dharma w schronisku....
  23. [quote name='Poker']Podałam dzisiaj z Budrysek to co miałam czyli sporo ręczników dla sikaczka i jakieś tam jeszcze manele. Może się przydadzą. Od wtorku będziemy mieli 2.piesa w DT. Czyli będą 4 na stanie + kot.[/QUOTE] Wór dotarł....Bardzo dziekuję...Wszystkie szmatki,reczniki, kocyki ida u mnie w dużych ilościach.... Nasza Poker sie rozwija....20 łap na stanie..no,no...:evil_lol: Lolcio coraz bardziej zainteresowany podogonkiem Togi, ale mały Pepele zasłania tyły kudłatej własna piersią i Lolcio nie ma szans nawet na niuchanie.... Tydzień wytrzymam, ale pożniej juz bedę krzyczeć ; ratunkuuu.....:cool3:
  24. Schudnac 6 kg ?!!! Zdaje sie że to pobożne życzenia właścicieli naszych obzartuchów.;) Toge odchudzałam prawie rok,ale jej stawy bardzo na tym skorzystały....[/QUOTE]
  25. [QUOTE] [IMG]http://www.dogomania.pl/threads/130001-Szpic-Samson-juz-we-wspanialym-DS-u-wspanialej-Ihabe./images/smilies/icon_wink.gif[/IMG] [/QUOTE] Zdaje sie że to pobożne życzenia właścicieli naszych obrzartuchów.;) Toge odchudzałam prawie rok,ale jej stawy bardzo na tym skorzystały....
×
×
  • Create New...