Jump to content
Dogomania

togaa

Members
  • Posts

    17025
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by togaa

  1. Wiosenko, niezależnie od innych, jutro rano postaram się wydrukować plakaty. Rozmawiałam już z Patrycją z drukarni .Czeka na e-mail z projektem.;-)
  2. Pieniądze już wczoraj były na Stowarzyszeniowym koncie. O Rety !!! Ależ kwota ! Całe 893,00 zł !!! Mały Kolo będzie zabezpieczony na jakiś czas... WiosenkoA, Paula, ogromnie Wam dziękuję , Słoneczka. ;-)
  3. Żyłam nadzieją że się uda, że Ewa wróci do zdrowia . Wielki żal....
  4. Mimo deszczu, Lolo przesyła uśmiechy oneczce03 i ma za co... Oto nowa dostawa pieluch i jedzonka ;-). Wiem, wiem że gdyby Lolo dostał się teraz w oneczkowe03 ręce, to by Go jeszcze wyprała , opitoliła i w ogóle..No, ale....
  5. Pieniądze, 550,00 zł są już na koncie Stowarzyszenia ( 14.09.2017r.) W imieniu Kolina i innych naszych psiowatych , z całego serca dziękujemy Eluniu. To ogromna pomoc !
  6. Nadal na dom czeka suczka Eli. Będzie trudno z adopcją, bo nosek Eli wciąż jest w leczeniu. Jest podejrzenie że to toczeń :-( Są okresy poprawy, po czym stan znów się zaostrza. W zeszłym tyg. miała w znieczuleniu pobrane zeskrobiny i pojechały do laboratorium, do Niemiec. Edytuję 11.09.2017 Mamy rozpoznanie; toczeń rumieniowaty. Kolejny pies z marnymi szansami na adopcję.
  7. Łał.. piękny wynik Eluniu. Ogromie Ci dziękujemy. Mocno mnie już ta sytuacja stresowała, bo każdy dzień rehabilitacji Kolina to duży wydatek. Połączone siły Twoje i Wiosenki dają nieco odetchnąć i przynajmniej będziemy na bieżąco z płatnościami za Jego leczenie. A maluch świetny. Miałby dom, gdyby stanął na łapy. Jest chętna osoba, ale psiak musi choć trochę samodzielnie chodzić. Jest się o co bić.
  8. Nikusia wygrała los na loterii. Inne psie biedaki w wakacje w hotelikach muszą czekać na powrót państwa, a Nika zawsze się na wczasy załapuje.. .I to jakie ! :-)
  9. Ja jednak mam nadzieję że pies został z kojca wykradziony. Oby tak było bez konsekwencji dla 'sprawców". ;-)
  10. Wysłałam Agafi nr. telefonu wolontariusza warszawskiej Vivy. Mam nadzieje że numer aktualny a Pan zechce pomóc. Nam pomógł.
  11. Pewnie że miła ! Jeszcze jak !!! Dziękujemy Paula i Tobie Wiosenko ;-) Buziaki wielgachne dla naszej kochanej MikaAga, za Duszkowe i ogólne wsparcie. Caluśka stówa ( 100,00 zł) sfrunęła od Aguni i Mikusi ,na stowarzyszeniowe konto już 10.VIII.2017. "Togusiowe bidulki" pięknie dziękują. ;-)
  12. Pokerku, On na razie "chodzi" w wodzie, na bieżni wodnej. Przebiera łapkami dotykając dna. "Na sucho" nie jest jeszcze w stanie tego zrobić. Uczony jest chodu rdzeniowego. Gabinet piękny,aż się wierzyć nie chce ,że to dla zwierzaków. Ja też byłam dzisiaj pod wrażeniem. Głównie jest to Przychodnia weterynaryjna (http://roch-vet.pl/) plus gabinet rehabilitac.
  13. I słusznie. Powiatowy Inspektorat Weterynaryjny jest instytucją jak najbardziej kompetentną do podejmowania tego rodzaju interwencji. Prawdopodobnie ‘oleją” sprawę, ale nich będzie dowód że i tam szukała Pani ratunku dla psa. Można to potem wykorzystać w ew. reportażu czy artykule… W interwencjach w terenie dobrzy są też inspektorzy OTOZ Animals. To ogólnopolska organizacja, na naszym terenie (Polska połudn.) działa bardzo skutecznie. Niestety, najbliższy inspektorat jest w Braniewie ( 4 godz. jazdy samochodem), do Warszawy podobnie... http://otoz.pl/inspektoraty-ds-ochrony-zwierzat/
  14. Kilka zdjęć z dzisiejszych odwiedzin Kolina. Akurat zastaliśmy go w gabinecie rehabilitac. , na bieżni wodnej. Łapki pięknie pracowały. Chodził, normalnie chodził... Jest naprawdę w dobrych rękach i pod fachową opieką. Tak wygląda gabinet psiej rehabilitacji;
  15. Podobno szybsze niż w analogicznych przypadkach . Sama widziałam że tylnia prawa łapka już lepiej pracuje. Czy będzie chodził, nikt na to pytanie nie daje odpowiedzi. Nie mogliśmy mu nie dać szansy . On ma doiero 5 m-cy !
  16. Ależ z Ciebie pracuś, Nikuniu. Zamiast się napawać końcówka wakacji, Ty już w robocie. Dziękuję.
  17. Wiosenko kochana, tak pięknie wszystko ujęłaś w słowa, wspominając Duszkową 'adopcję". To naprawdę był cud ! Do dzisiaj wspominam pierwszą rozmowę z p.Wiolettą i Jej spokojny, dobry, ciepły głos ANIOŁA . Dziękuję Wiosenko, dziękuję kochana Tobie , Colette i Aguni z Mikusią. Zaległy Dusio Wielkanocny....Ach ten brak czasu !
  18. Dziewczyny kochane. Co byśmy zrobili bez Waszej pomocy ? Bardzo, bardzo dziękuję. Psim priorytetem jest teraz dla nas szczeniulek Kolin. Mam nadzieję że będzie miał tyle szczęścia co Loluś i stanie na łapy. Każdy dzień pobytu w Przych. Weterynaryjnej Roch http://roch-vet.pl/, gdzie jest intensywnie rehabilitowany, to 70 zł. Dla nas dużo, ale co zrobić? A Kolin jest cudny .Tylko chciał by się tulić. Nie ma już żadnych problemów z obsługą. Widocznie wcześniej bardzo cierpiał, że nie pozwalał się dotykać. Trzeba mieć nadzieję że z tego wyjdzie, że znajdzie dom ...
  19. Mój wiekowy laptop nie wytrzymał upałów i padł z przegrzania. Trochę trwało nim został zreanimowany, ale już jesteśmy ;-). U Lolusia w sumie po staremu. Zaliczyliśmy wizytę u weta, po całonocnym ataku kaszlu. Jak zwykle łatwo nie było a Lolo zestresowany maksymalnie. Przy zastrzyku coś poszło nie tak i Loluś wpadł w panikę. Skończyło się założeniem kagańca i wyproszeniem mnie z gabinetu, by się uspokoił. Patrzył potem na mnie z takim poczuciem krzywdy, z takim żalem …ech. Strasznie mi było przykro . Czas na zbijanie bąków.... Na czuwanie... I na spacerki z koleżanką Mają, roczną Labradorką... Aaa... co do pytania "co pańcia jada" ? Kukurydzę ! Taką z masełkiem i solą. Pycha ! :-)
  20. Loluś pozdrawia wakacyjnie. Co ta pańcia zajada ?
  21. Nowe wyzwanie. Nie wiem jak to udźwigniemy organizacyjnie , personalnie, finansowo ? Powtórka z Lolusia i Kropeczki . Psiak nie chodzi,ale ma w łapkach czucie głębokie, zwieracze tak sobie. Na razie jest w Lecznicy i podobno "się zbiera ". Szczylek, ok.5 miesięcy w dodatku trudny w obsłudze . Gryzie gadzina.
×
×
  • Create New...