Jump to content
Dogomania

togaa

Members
  • Posts

    17025
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by togaa

  1. Wczoraj Loluś był bardzo biedny, popłakiwał. Nie wiedziałam czy z bólu czy z głodu ?. Mimo zakazu, dałam mu późnym wieczorem rosołek z posiekanym mięsem i humor mu się poprawił. Niestety, stracił kilka zębów. Bardzo mnie to oburzyło. Jak to tak bez pytania? Miał być tylko usunięty kamień a nie zęby! Dzwoniłam dzisiaj do Lecznicy by to wyjaśnić...;-(
  2. Jutro do południa znowu tam pojedziemy z Irenką. Jesteśmy umówione z p.Piotrem, podjedziemy na Skrajną gdzie była widziana .Porozmawiamy z ludźmi tam mieszkającymi, zostawimy im tacki,puszki z kocią karmą ( akurat taką mam w domu). Uliczka Pana Piotra przecina się ze Skrajną , jak rozmawiałam z nim przed chwilą, wspominał że zna tam kogoś... Natknęłyśmy się tam też na plakaty wieszane przez pana od Liki. Choćby tutaj; 'nasz" plakat i Pana od Liki... To Śląsk cieszyński. Ludzie zacni, życzliwi. Żeby tylko tak nie lało i wiało. Przemokłam na wylot, a co dopiero Lika. Biedactwo.
  3. Trafiłam na zaproszenie Anuli. Kamień z serca że cudak zaopiekowany. anecik, jesteś ANIOŁEM !
  4. Z tego co wiem, nie oplakatowane są okolice Goleszowa, Ustronia Polany, Zawodzia, te najbliższe peryferia Ustronia,ale to w piątek (na pewno) a może i jutro coś się uda. Duże kompleksy leśne są za rzeką Wisłą. Musiałaby przez ruchliwy most przebiec, jest on blisko jej zamieszkania. Lika zaginęła w samym centrum miasteczka. Jak nie wywędrowała to musi tam być. Podobna historia; Wątek FIFI. Jak ktoś ma czas poczytać, b.proszę... Nawiewała dwa razy. Druga ucieczka...; A tu pierwsza.. i fb; https://www.facebook.com/events/507032676107781/?ref_notif_type=like&source=1
  5. Odświeżyłam kontakt z Piotrem i Basią; Państwem którzy 6 lat temu adoptowali od nas schroniskowca Lando. To jedna z naszych lepszych adopcji, a ludzie cudowni. Każdego roku zapraszali Irenkę i mnie do siebie i tak jakoś schodziło, ale tym razem już postanowione; spotykamy się w piątek. W linii prostej, Państwo mieszkają ok.800- 1000 m. od miejsca zaginięcia Liki, w kierunku na Goleszów. Sami mieli kiedyś psa uciekiniera i jak nikt mają wprawę w akcjach poszukiwawczych na tamtym terenie. Obiecali że pomogą, o co tylko poprosimy, w rozlepianiu ulotek też. Z Lando to też był/jest niezły gałgan. Blisko rok żył na wysypisku śmieci i był b.samodzielnym psem. Kochani Państwo nie zignorowali naszych błagań i wiele miesięcy spacery odbywały się na blisko 20 metrowej taśmie ;-) Zobaczymy co to spotkanie przyniesie ? Dodrukowałam ulotki. Mamy ponad 200 szt.
  6. Na dogo wróciła nasza b-b i zrobiła śliczny, ciuchowy bazarek dla zadłużonej Fizi. Zapraszamy !!!!
  7. Lolo w środę ma czyszczenie paszczy. Kamień straszny i z jednej strony stan zapalny dziąsła. Boję się jak diabli znieczulenia. Szef lecznicy obiecał , że znieczuli osobiście. A tak w ogóle to smutno bardzo....Mój Mikuś Halny na ostatniej prostej...Od miesiąca z wyrokiem śmierci. Dobry, poczciwy, mądry. On i Loluś, towarzysze moich codziennych posiadów laptopowych. W dzień chłopak czuje się w miarę dobrze , tylko noce mamy ‘chodzone”. Nie może znaleźć sobie miejsca. Rak śledzionej….. Ech, życie… Zdjęcie z przed sekundy. Żle ustawiony w aparacie datownik...
  8. Jedną z dzielnic Ustronia jest Zawodzie z kontrowersyjnymi jak dla mnie ( architektonicznie) piramidami. Za 'komuny" były to domy wczasowe, teraz ekskluzywne sanatoria zwłaszcza dla niemieckich turystów. http://plus.dziennikzachodni.pl/wiadomosci/a/piramidy-z-ustronia-architektoniczna-perelka-wlasnie-powstaje-o-nich-film-zdjecia,11731438 Tam też rozwiesimy plakaty. Kuracjusze mają więcej czasu , więcej widzą... Tak myślę.
  9. Anulko, mam zamiar zrobić to w czwartek, jak nikt inny tego wcześniej nie zrobi. Pozostałaby Wisła..Jest bardzo rozległa, niestety.
  10. Ten, to ma szczęście w życiu:-). Dusio nasze kochane !
  11. Plakaciki na 14-stą były gotowe. Zapakowałam do koszyka taker, zszywacz,pinezki,młoteczek, taśme klejącą,nożyczki, koszulki, ze 50 szt.plakatów i wszystko to odebrała Magda P., wolontariuszka Psiej Ekipy i pognała do Ustronia lepić. Jutro dodrukujemy plakaty i zobaczymy kto się wybierze. Ja mogłabym dopiero w czwartek.
  12. Wiosenko, niezależnie od innych, jutro rano postaram się wydrukować plakaty. Rozmawiałam już z Patrycją z drukarni .Czeka na e-mail z projektem.;-)
  13. Pieniądze już wczoraj były na Stowarzyszeniowym koncie. O Rety !!! Ależ kwota ! Całe 893,00 zł !!! Mały Kolo będzie zabezpieczony na jakiś czas... WiosenkoA, Paula, ogromnie Wam dziękuję , Słoneczka. ;-)
  14. Żyłam nadzieją że się uda, że Ewa wróci do zdrowia . Wielki żal....
  15. Mimo deszczu, Lolo przesyła uśmiechy oneczce03 i ma za co... Oto nowa dostawa pieluch i jedzonka ;-). Wiem, wiem że gdyby Lolo dostał się teraz w oneczkowe03 ręce, to by Go jeszcze wyprała , opitoliła i w ogóle..No, ale....
  16. Pieniądze, 550,00 zł są już na koncie Stowarzyszenia ( 14.09.2017r.) W imieniu Kolina i innych naszych psiowatych , z całego serca dziękujemy Eluniu. To ogromna pomoc !
  17. Nadal na dom czeka suczka Eli. Będzie trudno z adopcją, bo nosek Eli wciąż jest w leczeniu. Jest podejrzenie że to toczeń :-( Są okresy poprawy, po czym stan znów się zaostrza. W zeszłym tyg. miała w znieczuleniu pobrane zeskrobiny i pojechały do laboratorium, do Niemiec. Edytuję 11.09.2017 Mamy rozpoznanie; toczeń rumieniowaty. Kolejny pies z marnymi szansami na adopcję.
  18. Łał.. piękny wynik Eluniu. Ogromie Ci dziękujemy. Mocno mnie już ta sytuacja stresowała, bo każdy dzień rehabilitacji Kolina to duży wydatek. Połączone siły Twoje i Wiosenki dają nieco odetchnąć i przynajmniej będziemy na bieżąco z płatnościami za Jego leczenie. A maluch świetny. Miałby dom, gdyby stanął na łapy. Jest chętna osoba, ale psiak musi choć trochę samodzielnie chodzić. Jest się o co bić.
  19. Nikusia wygrała los na loterii. Inne psie biedaki w wakacje w hotelikach muszą czekać na powrót państwa, a Nika zawsze się na wczasy załapuje.. .I to jakie ! :-)
  20. Ja jednak mam nadzieję że pies został z kojca wykradziony. Oby tak było bez konsekwencji dla 'sprawców". ;-)
  21. Wysłałam Agafi nr. telefonu wolontariusza warszawskiej Vivy. Mam nadzieje że numer aktualny a Pan zechce pomóc. Nam pomógł.
×
×
  • Create New...