Jump to content
Dogomania

togaa

Members
  • Posts

    17025
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by togaa

  1. Kochana pamela555..,Odkopała nam Kropę. Co u Kropeczki. Ano nic nowego. Pewnie pozostanie u Irenki w DT na zawsze. Nawet Jej nie ogłaszamy. Kropcia latem, w ciągu dnia dużo jest w ogrodzie. Ma tam swoje schowanko od deszczu i chłodu. Nocuje w Irenkowej kuchni ,z innymi psami a Irena rano sprząta ; siku i koo... Teraz w duecie ze szczeniakiem Jaśkiem.
  2. Dobrze myślisz...najczęściej kładzie się cegły szamotowe, które dodatkowo promieniują ciepło a nie poparzą, ale koza u Pani jest ładowana z góry. Dt Rudego nie precyzuje dokładnie że jest to tydzień czy dwa. Pani prosiła by było to jak najszybciej, bo pilnie musi zmienić mieszkanie.Jest w trakcie poszukiwań nowego.Jak znajdzie, niezwłocznie sie przeprowadza. Musimy jeszcze zrobić 'porządek" z paszczą Rudego. Zęby w tragicznym stanie. Marysiu O. co Ty knujesz ;-)
  3. Po wizycie p.a dla Rudego mam głowę 6 na 9. Stylowe, ale ciemne mieszkanko w ścisłym centrum, które ogrzewa żeliwna koza w kształcie cylindra. Z góry ładuje się do niej brykiety itp. Rudy, choć ma 3 łapy, będzie w stanie na tą kozę wyskoczyć..Można by piecyk otoczyc parawanem jakie się stawia przed kominkiem, ale tu muszą być chęci a ich nie widzę. Rudy ma problemy z gryzieniem suchego.Zęby w kiepskim stanie. Czeka go w tym tyg. wizyta w Lecznicy.
  4. Laluna umarła tydzień temu … Ewuniu, może to okropnie zabrzmi, ja nie myślałam o ratunku dla Niej, chciałam tylko żeby spokojnie odeszła. Za 6 m-cy skończyłaby 20 lat. To był cień kota. Tyle że czasem jadła. Karmiona z ręki. Pod nosek podtykałam ciupeńkie kawałeczk świeżej wołowiny. Od dawna nie chodziła już do kuwety . (Obok posłanka rozkładałam podkłady).Skulona, zgarbiona, z cieknącym oczodołem. Przykry, smutny widok… Zawsze była taka piękna. Woziłam Ją na te kroplówki bez przekonania i nadziei. W dodatku w Lecznicy wstępowała w Nią taka „siła”, że nie mogłam podjąć tej strasznej decyzji. Po czwartej chyba kroplówce poczuła się wyraźnie żle. Zawróciłam z drogi do domu. Leciała przez ręce…. Pochowaliśmy Ją z mężem w ogrodzie, obok Togi.
  5. Witaj Marysiu.. Duży RUDY przebywa w DT, który prawie że siedzi na walizkach..(przeprowadzka ). Cudem, kilka dni temu odezwała sie Pani zainteresowana Jego adopcją. Wizyta p.a jutro po 15-stej i zobaczymy ?. Jeśli to nie jest "TEN" dom, będzie z Rudym problem.
  6. Za tu u mnie zamieszanie po sufit .Istny dom waryjotów. Moje poczciwe psiska uznały że Lolo przepadł na wieki wieków i nie były zachwycone jego powrotem. A Lolcio jak nowy, prawie że wonieje różami. Tu przycięty, tam ogolony, pazurki , uszka, ogonek – wszystko śliczne i pachnące , szeleczki oprane, nowa obróżka Foresto . Ledwo się zmieścił w samochodzie, który kochana oneczka03 załadowała po dach kocim jedzonkiem ( dla bielskich bezdomniaków, jakby się ktoś pytał), a Poker dopchała ‘bieliznę”. Moje Lolo kochane. No jest ta ‘chemia” między nami, jest. Kocham tego głupka posikanego , tego wariata , tupeciarza . Trata tata… Oneczka ryczy za małą kotą, którą to Lolo przytargał do Bielska , do zaprzyjaźnionego DT. :-)
  7. Oneczko kochana , Lolo spakowany ? Cieszę się że wraca, tyle smutków mnie ostatnio dopadło.
  8. Szkoda że ten wątek jest już martwy . Mam zgłoszenie , że w Kielcach , w kojcu wegetuje szczeniak. Kto mógłby to sprawdzić ?
  9. Rudy bez łapy traci dom tymczasowy...Znowu nerwy.
  10. Kociamber przyklejony na amen. Co ten Lolo kombinuje ?
  11. Podobno domek tymczasowy zakochany na zabój. Dobrze to rokuje...:-) Dziękujemy Pokerku kochany. Koty wykańczają nas finansowo. Dziękujemy za odwiedziny. Każdego roku dopada nas lawina kotów. Jak dotąd , maluchy szybko znajdowały dobre domy. Ten rok jakiś pechowy.. Pozostawały nam kocięta z miotów wiosennych, z jesieni. Dorastają, a domów nie widać.
  12. Haneczko nasza kochana, wszystkiego naj... naj... naj... i buziaki wielgachne.
  13. Cały czas podczytuję i też mocno trzymam kciuki...Obawiałam się że Giga się cofnie, że wszystko to co Poker z mozołem wypracowała, pójdzie na marne. A tu, proszę...miłe zaskoczenie. Anetko, jak Ty to robisz że ogoniaste tak Cię kochają.? Nawet niedotykalskiego Lola oczarowałaś i sam wdrapał Ci się na kolana ;-)
  14. Wracać może zawsze, bez względu na długość włosa. Moje Lolo kochane , nieznośnie, rozpuszczone ... U nas smutno... ciężka decyzja przede mną a nie jestem w stanie jej podjąć. Jeżdżę z moją stareńką koteczką na kroplówki, choc sensu tego nie widzę, skoro nerki i Ona cała nie funkcjonują. ONA też mi nie ułatwia; w domu umiera, w Lecznicy ożywa.Modlę się ,żeby umarła we śnie...
  15. Nie wiem co się dzieje ? W adopcjach kociąt totalny zastój. Za to ich przybywa. Wczoraj kolejny; maleńki burasek z cmentarza. Ktoś go tam musiał celowo podrzucić. .
  16. Nie tylko niepodobny ale i nieletni ;-) Skąd Oneczko03 wytrzasnęłaś to cudo ? Wygląda jak szczeniak sheltie . Lolo kochane już porośnięte włosem. Ślicznie wygląda w takiej długości.
  17. Zwłaszcza to 'głaskanie" ręcznikiem zrobiło na mnie wrażenie ...
  18. Dziękujemy Anetko kochana. Będzie jak znalazł...;-) Założyłam naszym najnowszym psim nabytkom wspólny wątek. Każdy grosik sie przyda.
  19. W DT u naszej Irenki. Jako 7 pies ( kilkunastu kotów nie liczę )
  20. Najnowszy, bo dzisiejszy nabytek ; Szczeniul 4 m-czny. Podobno z Jasienicy, toteż dostał na imię Jasiek. Założę jutro jemu i dziadkowi Dąbkowi wspólny wątek.
  21. Znajdziemy im domki, Oneczko03 ;-).. Z serii ' mam trzy łapki", kolejny nasz kocio. Roczny Imbirek w DT u Irenki. Czeka na adopcję. Biało-czarny towarzysz to 'Bezogonek". Faktycznie, nie ma ogonka...
  22. Matka matką, a co z OJCEM ? Lolo, gdzie masz tatusia ?
  23. Rewelacyjnie. Temu dużemu,staremu rudasowi jest o wiele trudniej ... Dziękuję Jo37. Kolejny raz pomagasz... Dzisiejszy 'urobek" ; kocięta działkowe. Miała być tylko sesja zdjęciowa do ogłoszeń. Na miejscu okazało sie że wszystkie w mniejszym lub większym stopniu przerabiają koci katar, mają pchły i biegunkę.. Wylądowały w Lecznicy. Ich mamusia ma umówioną na środę sterylkę.
  24. Podpisane Pokerku i za bazarek ślicznie dziękujemy ;-) ! Lolito, Ty się chłopie zastanów czy dasz radę? Dziki idą ...Jeszcze trochę i płot sforsują . Żal mi ich. Mają je policzyć i wystrzelać. Podobno jest ich dużo. Guzik prawda. To człowiek zabrał im ich miejsca bytowania. Moja dzielnica jeszcze grubo po wojnie była typowo rolniczą podmiejską gminą . Nieliczne poniemieckie gospodarstwa stały wzdłuż drogi, za nimi pola ,poletka het do lasu, a potem to już góry. Dziki mieszkały własnie na tej granicy leśno-polnej. Dzisiaj pól nie ma, wszyściutko zabudowane.To gdzie się ten dzik ma podziać ? To nie kozica by po stromiznach górskich skakać. Odwiedziny.... Widok na Beskid Mały i dzielnicę Bielska, Straconkę. Kiedyś też wieś. Gdzie jest Pepe ?
×
×
  • Create New...